Forum OSKKO - wątek

TEMAT: rekolekcje
strony: [ 1 ][ 2 ]
tema03-03-2010 13:44:32   [#01]
Witajcie! Co zrobić: proboszcz zdecydował,że nie będzie rekolekcji w marcu, przełożył je na listopad , bo wtedy przypadają parafialne uroczystości. Wypada więc, że w następnym roku szkolnym będą dwa razy. Podobno dostanę jakieś pismo z kurii i mam na nie odpowiedzieć. Ale co?
Daniel120803-03-2010 14:03:18   [#02]
Że się Koleżanka zgadza. Co tam za różnica, raz czy dwa razy w roku :-) 
Leszek03-03-2010 14:28:18   [#03]

a moze przypomnieć proboszczowi co mówią przepisy a nie zgadzać się na wszystko

pozdrawiam

DoMi03-03-2010 15:04:09   [#04]

Podrzuć biskupowi. Niech poczyta. Rekolekcje wielkopostne, a nie adwentowe. W listopadzie są adwentowe.

"Zgodnie z § 10  rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (Dz. U. Nr 36, poz. 155 z późn. zm.) uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych"

beania03-03-2010 16:42:02   [#05]

Witam

Wspólnie doszliśmy do wniosku z proboszczem, ze tylko dwa dni i do tego trzy lekcje w szkole, potem obiadek i wymarsz wszyscy uczniowie i nauczyciele do pobliskiego kościółka  na nauki rekolekcyjne. Niby  fajnie, ale tak się zastanawiam, czy to zgodne  z prawem, bo przecież ma być trzy dni i uczniowie mają  mieć wolne. Chociaż  wszyscy wiemy, ze uczniowie błąkaja się gdzies  koło domu bez opieki a do kościoła zazwyczaj po południu na 14.00 (tak było w poprzednich latach). Gdzie tu sens i logika? A może ja jestem jakas nielogiczna?

Pozdrawiam

rzepek03-03-2010 17:11:13   [#06]

Beania, bo tu jest WSZYSTKO nielogiczne. I nie ma żadnej konkretnej pp, jak to organizować (oprócz ogólnych wytycznych). Np :

1.Uczniowie idą do kościoła pod opieką katechety. Jednego? ( jak więcej nie ma). A gdzie przepis o opiekunie przypadającym na 15 uczniów? Kilkudziesięciu uczniów i 1 katecheta?

2.Nauczyciele pracują w szkole swoje 5-6 godzin -albo idą z uczniami do kościoła jako pomoc katechecie (jak chcą). A potem co? Wracają do szkoły pracować czy idą do domu?

3. Uczniowie mają mieć 3 dni wolne od zajęć -a tu zaleca się jednak 2-3 godziny nauki. A jak rekolekcje są po południu, to co? Uczniowie obijają się do południa czy idą do szkoły na zajęcia opiekuńcze? Ale czemu wtedy nie może być normalnych lekcji?

DYREK03-03-2010 18:05:40   [#07]

Szczegółowe zasady dotyczące organizacji są przedmiotem odrębnych ustaleń między organizującymi rekolekcje a szkołą. Za organizację rekolekcji odpowiada proboszcz (nie odpowiada dyrektor szkoły).

Kuria Metropolitalna w Lublinie:

"Rekolekcje dla dzieci i młodzieży powinny być organizowane przez parafię. Odpowiedzialnym za organizację rekolekcji jest proboszcz. Winien on odpowiednio wcześniej spotkać się z katechetami (kapłanami, osobami świeckimi i zakonnymi) w celu uzgodnienia terminu, tematyki, programu rekolekcji oraz zadań katechetów i rodziców. O terminie rekolekcji jest on zobowiązany zawiadomić dyrekcję szkoły, co najmniej jeden miesiąc wcześniej. Oprócz oficjalnego powiadomienia należy na temat rekolekcji rozmawiać z dyrekcją, nauczycielami i wychowawcami danej szkoły. Okazją ku temu może być posiedzenie rady pedagogicznej w skład której wchodzą wszystkie osoby uczące religii. Zaleca się, aby podczas rekolekcji wielkopostnych były prowadzone zajęcia w szkole w wymiarze 2-3 godzin. Winna być również podana informacja o rekolekcjach zarówno w parafii jak i w szkole.

 

wątki:

rekolekcje

REKOLEKCJE

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE

rekolekcje

Rekolekcje i 3,6?

AnJa03-03-2010 18:26:44   [#08]

widzisz Dyrek- ja się z Tobą zasadniczo zgadzam

z maleńką róznicą - mamy rok 2010 a nie 1992

i Kuria nie jest już jedynym interpretatorem przepisów:-)

zwlaszcza tak jasnych jak te o rekolekcjach

DYREK03-03-2010 18:51:27   [#09]

"Kuria nie jest już jedynym interpretatorem przepisów"

jestem podobnego zdania

w/g mnie

- rekolekcje organizuje parafia

- za organizację rekolekcji odpowiada proboszcz

- zalecenia biskupa są ważne dla proboszcza

- piłka jest po stronie proboszcza, to on ma uzgodnić z dyrektorem szkoły szczegółowe zasady organizacji  rekolekcji

 

dyrektor ma tylko obowiązek:

 - udzielić trzech kolejnych dni zwolnienia z zajęć szkolnych dla uczestników rekolekcji wielkopostnych

 - zapewnić opiekę (udział w zajęciach) dla uczniów (np. innego wyznania)

 

Może odnoszę mylne wrażenie, że dyrektorzy chcą zastapić proboszcza w jego obowiązkach.

AnJa03-03-2010 18:56:50   [#10]

ma też zapewnic pieczę

katecheci mają

a to jego-dyrka nauczyciele

wiec on odpowiada za pieczę

bosia03-03-2010 20:25:35   [#11]
czyli uczniowie lo idą parami pod opieka nauczyciela do koscioła?
Adaa03-03-2010 20:28:06   [#12]
w znanych mi LO uczniowie spotykaja sie od razu w Kosciele
ankate03-03-2010 20:31:39   [#13]

 Porozumiałam się z proboszczem i od tego roku normalność tzn. 4 lekcje wg planu, potem obiadek, następnie pakujemy towarzystwo do autokaru na dwie tury wieziemy do kościoła.

 Po powrocie - idą do domciu ew. do świetlicy,

ufff najtrudniej było dogadać się z n-lami, nawet kuratorium mnie straszyli, więc zadzwoniłam do KO, i tak mi oświadczyła pani wizytator, że jest to decyzja dyrektora w porozumieniu z rodzicami i proboszczem, KO jako KO do tego się nie wtrąca :-) uffff

Czy n-l wychowawca może odmówić - w trakcie swoich godzin pracy - opieki w drodze na rekolekcje i opieki nad uczniami w czasie ich trwania. Jedna katechetka na 100 sztuk sobie nie da rady?

bosia03-03-2010 20:32:05   [#14]

u mnie też, choć nie LO

to nauczyciel mają co zapewnić? opiekę w kościele? dorosłych ludzi?

 

 

Adaa03-03-2010 20:36:59   [#15]

bosiu, nie dorosłych jeszcze, bo nie wszyscy po osiemnastkach są w LO

dyrektor ma tak poglówkowac, by na  tych co w Kosciele jakiekolwiek oko patrzyło, a tym co w szkole zapewnic zajecia

AnJa03-03-2010 20:40:35   [#16]

wg mnie może

art 53.7 Konstytucji RP

nauczyciel niewierzący lub innego wyznania niż katolickie odprowadzający dziecko pod kościół i nie wchodzący doń lub wchodzacy, ale nie uczestniczacy czynnie we Mszy zmuszany jest do publicznego ujawienia swego śwwiatopogladu

Aniu- organizując zajęcia w dni wolne w zwiazku z rekolekcjami naruszasz zapis rozporządzenia - a że ono wynika i z UoSO i z konkordatu (umowy międzynarodowej) to ja czarno Twój los widzę;-)

bosia03-03-2010 20:45:26   [#17]

u nas większość dorośli, niepełnoletni tylko I i część II,

 III i IV dorosli

ale to drobiazg jest

katechetka i tak większość zwalnia z rekolekcji u nas, bo dojeżdżaja i moga je odbyc u siebie

w kościele jakieś 10-20% młodzieży

bosia03-03-2010 20:50:17   [#18]
AnJa, ale z tego co pamiętam pisałeś kiedyś, że u Ciebie też się odbywaja podczas rekolekcji lekcje
AnJa03-03-2010 20:51:47   [#19]

no- odbywają się

szukam kompana do odsiadki

ankate03-03-2010 20:52:00   [#20]

Andrzeju, ja już tak mam, że naruszam...wiem, wiem, nosił wilk razy kilka....

nno dobra naruszyłam w porozumieniu z proboszczem i na prośbę rodziców...trudno, jak zwykle mam miętkie :-) serduszko

julka0403-03-2010 21:37:13   [#21]

Nadal nie rozumiem, co w czasie rekolekcji robią nauczyciele? W naszej gminie praktykuje się od lat, że są to 3 dni wolne od pracy. Chyba się wyłamuję, bo jeden dzień zabieram im zawsze na zebranie RP. W tym roku chcę zrobić nawet dwa (jedno szkoleniowe, termin niezależny ode mnie). Towarzystwo się buntuje. Nie mam pewności, czy jestem na prawie. Wedlug mnie to są wolne dni od zajęć dla uczniów. Nauczyciel może iśc do kościoła popołudniu lub rano. Jest tyle mszy, że rada na pewno nie przeszkadza uczestnictwu w mszy św. U nas w gimnazjum nauczyciele nie chodzą z uczniami. Dochodzący idą na wlasną rękę, a dojezdzających przywozi i odwozi gimbus (wraz z opiekunem odwozów). Jakie mam zając stanowisko wobec nauczycieli??? Czekam na pomoc.

Adaa03-03-2010 21:43:34   [#22]

ja cię kręcę:-))

nauczyciele maja wolne?

juz myslalam, ze po poscie (kiedys tam był) o tym, ze w jednej z podstawowek godzina zajęc w nauczaniu zintegrowanym od lat wynosi 30 min ( bo liczyli tak : 30 min zajecia + 15 minut przerwy = 45 minut ), a żę w zintegrowanym nie ma przerw to dzieciaki po 4 lekcjach wychodziły o 10.00) nic mnie nie zdziwi:-)


ddorota03-03-2010 21:48:43   [#23]
Rekolekcje to nie urlop nauczyciela, czyli w pracy powinien być, a co wówczas ma robić to dyrek ustala. U mnie taki niepisany zwyczaj że są posiedzenia RP, szkolenia, zbierają się zespoły n-li. Większość ma co robić, a niezadowoleni... no cóż tacy są też. 
julka0403-03-2010 22:00:20   [#24]

Zgadzam się z Tobą Dorota. Tylko, że u nas w gminie jestem jedyną dyr., która osmiela się "Zaprzęgać" nauczycieli w te dni do pracy. Sama przez 10 lat chodzę rano na mszę a o 10.00 do 15.00 jestem w pracy. Zgadzalam sie z tym kiedy, dawno temu nauczyciele nie otrzymywali wynagrodzenia za te dni, ale teraz, kiedy jest płatne to nie fair play. Na zebraniu u wojta powinny być te zasady raz na zawsze ustalone i jednolite dla wszytkich szkół w gminie.

I dlatego mam opinie nadgorliwej.

ekalin03-03-2010 22:09:46   [#25]

Ja też należe do nadgorliwych, bo u mnie w LO odbywają się 3 pierwsze lekcje, a potem młodzież , która chce idzie do kościoła (na drugą stronę ulicy) i do domku...w moim mieście nie jest to mile widziane, niektórzy n-le też kręcą nosem, ale co tam...acha i proboszcz powiadamia mnie na 2 tyg. przed rekolekcjami, bo "zarobiony" jest i czasu nie ma, żeby przyjść, porozmawiać i coś wspólnie ustalić....katecheta (super ksiądz-ale z innej parafii) też jest w niezręcznej sytuacji, bo nie wie, jaką rolę ma odegrać...

jerzyk03-03-2010 23:34:52   [#26]
§ 10. 1. Uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych, jeżeli religia lub wyznanie, do którego należą, nakłada na swoich członków tego rodzaju obowiązek. Pieczę nad uczniami w tym czasie zapewniają katecheci. Szczegółowe zasady dotyczące organizacji są przedmiotem odrębnych ustaleń między organizującymi rekolekcje a szkołą.
Jak rozumiecie zapisy:
- "uzyskują" - tzn co? uzyskują wszyscy z mocy prawa, czy Ci ktorzy wyrażą taką chęć? 
U mnie od kilku lat zwalniani są tylko Ci którzy wyrażą chęć (uczniowie pełnoletni na wniosek własny a niepełnoletni na wniosek rodzicow rodziców)  Dla pozostalych organizuję normalne zajęcia. W ten sposób wiem kto za kogo i kiedy odpowiada. Zwalniam, zgodnie z prośba proboszcza, na czas trwania rekolekcji to jest na 2-3 godziny, w trzech kolejnych dniach. Po rekolekcjach uczniowie wracaja do szkoły.  Uważam że nie jest to łamanie prawa bo tego przzepisu nie można traktować literalnie. Czy w przypadku jeżeli probosz zorganizuje rekolekcje w piątek, sobotę i niedzielę to zwalniacie z zajęć tylko w piątek czy czytająć przepis dosłownie dorzucacie jeszcze wolne w środę i czwartek, aby warunek "uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć szkolnych"  został spełniony?
Nie dajny się zwariować i róbmy tak aby bezpiecznie było.
AnJa03-03-2010 23:57:35   [#27]

jerzyku- owszem- nie dajmy sie zwariowac

i nie uważajmy sie za Trybunał Konstytucyjny

czyli nie interpretujmy prawa, które interpretacji nie wymaga

dla dyrka świat jest prosty wg prawa:

1. uczeń deklaruje lub nie uczęszczanie na religię

2. jesli uczęszcza- uzyskuje 3 kolejne dni- trzy kolejne- patrz mi na usta: raz, dwa, trzy dni- rozumi? ;-)

3. organizację ustalasz z proboszczem-tu macie swobodę- ale tylko tu. tzn. proboszcz ma zawsze i wszędzie swobodę- ale nie dyrek

 

jerzyk04-03-2010 00:11:08   [#28]
"dla dyrka świat jest prosty wg prawa"
:-)))))))))))))
tak, ten wątek i sporo innych jest tego przykladem
AnJa04-03-2010 00:24:34   [#29]

bo jest

a ze dla większości dyrków w Polsce, łacznie z autorem tych słow, najwyższą wyrocznią w kwestiach prawa oswiatowego jest proboszcz to juz insza inszośc zupełnie

airam04-03-2010 09:30:50   [#30]
A co z "uzyskaniem trzech kolejnych dni zwolnienia z zajęć szkolnych", gdy rekolekcje zaplanowane są na godziny popołudniowe (od 15.00)?
AnJa04-03-2010 11:46:03   [#31]
konsekwentnie
Power401-04-2011 20:34:16   [#32]

"ma też zapewnic pieczę

katecheci mają

a to jego-dyrka nauczyciele

wiec on odpowiada za pieczę"

An-Ja: Ci katecheci nie są tylko podwładnymi dyrka, podwładnymi proboszcza/władzy kościelnej nie są,?

Katecheta podlega dwuwładzy, w dokładnym czasie trwania rekolekcji tylko kościelnej moim zdaniem(tak jak w niedzielę i święta, po południu na mszy świętej- nie pracuje w ramach stosunku pracy z nami) .


Skoro w/w uczniowie uzyskują 3 dni zwolnienia z zajęć szkolnych (wszelkich) to jakby dyrektor i nauczyciele, w tym katecheci nie odpowiadali za ich bezpieczeństwo???

Odpowiadają  tylko za dzieci, które nie uczestniczą w rekolekcjach i są w tym dniu w szkole?

Mam pewne wątpliwości co do nadzoru nad dziećmi w kościele czy jest to obowiązek odprowadzających nauczycieli czy tylko ich dobra wola, czy za wypadek w kościele może odpowiadać dyrektor,nauczyciel, a w drodze do kościoła?

Czy nauczyciel w kościele jest w stanie gotowości do pracy, czy to jego czas wolny, idąc do kościoła z grupą jest w drodze do pracy???

Może ktoś się odezwać?

Będę bardzo zobowiązana.


post został zmieniony: 01-04-2011 20:40:24
michba01-04-2011 20:50:15   [#33]
W tym roku robię tak by był porzadek. Dotychczs było tak: Nie było zajęć, uczniowie przyjeżdżali do szkoły juz o 7.00. 1 godzina z wychowawcami, nastepnie przejmowali księża i przygotowywali duchowo uczniów- 2 godziny. Inni nauczyciele sprawowali opiekę i zachodzili w głowę po co to komu, bo te przygotowania były bardzo nieudolne. Potem wyjście do kościoła- 1 godzina. Z uczniami szli ci nauczycele, co mieli lekcje zgodnie z planem. Potem do szkoły i tak do 15.00, bo wtedy odjeżdżają autobusy. Nie muszę wam tłumaczyć, że Duch święty nie zabardzo natchnął naszych uczniów.  W tym roku normalnie z planem 3 lekcje - kościół i dalej do nauki - tez do 15.00.
hania101-04-2011 21:16:21   [#34]
To u nas jeszcze inaczej: przez trzy dni od rana mamy próbne matury w przedmaturalnych i egz. zawodowe w maturalnych. Potem rekolekcje. Tylko pierwszaki idą prosto do kościoła. Większość uczniów dojeżdża i egzaminy to jest sposób, żeby ich zmobilizować do rekolekcji. N-le mają robotę, ale nie mają lekcji. Do kościoła idą, jak chcą - prywatnie, po pracy. I chwalimy sobie nasz patent.
michba01-04-2011 21:41:52   [#35]
A odnośnie pracy nauczycieli w rekolekcje: każdy pracuje zgodnie z planem, tak jak ma lekcje. Zawsze tak było. Mam nauczycieli innych wyznań - zostają w szkole z tymi uczniami, którzy nie idą do kościoła. Nigdy nie miałam problemu z nauczycielami. To ich dzien pracy, czy lekcje, czy opieka, mają być w pracy.
Wioleta D01-04-2011 23:52:53   [#36]

Z tym rozporzadzeniem MEN dotyczącym rekolekcji jest podobnie jak z wierszem i jego interpretacją.

Co poeta chciał powiedzieć pisząc..... " uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych". 

Czy uczniowie otrzymują zwolnienie tylko z lekcji podczas, których odbywają się rekolekcje np.od 10 - 12 , a w pozostałych normalnie uczestniczą?

Czy otrzymują zwolnienie z całości zajęć w dniu odbywających się rekolekcji?

Odpowiedź należy do polonisty, który uczy języka polskiego. W zależności  od jego wrażliwości uczniowie powinni go zinterpretować tak , a nie inaczej.

U nas nauczyciele przychodzą do pracy, a uczniowie uzyskują kolejne trzy dni na odbycie wyżej wymienionych rekolekcji. W ramach współpracy z proboszczem, wyznaczeni przez dyrektora nauczyciele towarzyszą uczniom w drodze do kościoła. Pozostali mając wyznaczone prace siedzą w szkole. Oczywiście , każdy tyle ile ma godzin w danym dniu. Dyrekcja, żeby iść na rękę nauczycielom proponuje, aby wybrać sobie dzień dyżuru poza szkołą ( kościół) co daje poczucie pewnej wolności co do wyboru , a nie przymuszenia. Nauczyciele mają co robić bo zawsze jak w każdej szkole nagromadzą się zaległości, które trzeba uzupełnić.

Tak wygląda interpretacja wiersza w naszej szkole bo nasza Dyrekcja ma taką wrażliwość. I dobrze , jeżeli poeta pisząc wiersz nie wyraził się precyzyjnie to każda interpretacja powinna być poprawna.

Power402-04-2011 11:42:02   [#37]

1) Uczniowie uzyskują 3 dni zwolnienia z zajęć szkolnych (a nie na wyznaczony czas faktyczny rekolekcji)-to akurat pisze wyraźnie w pp (przynajmniej tak mi się wydawało do tej pory i nadal wydaje), stąd nie organizuję dla nich nawet 1 lekcji (chociaż widzę,że niektórzy to już robią i sama miałam taki zamiar parę razy). Może to błąd?

2) Że wszyscy nauczyciele w tym dniu pracują w budynku szkoły to dla mnie jest oczywiste-u mnie wszyscy pracują.

ja pytam tylko w kontekście: kto odpowiada za

a)bezpieczeństwo i dyscyplinę dzieci w kościele-pisze że katecheci mają pieczę, a kto nad nimi?

b) w drodze do niego

..........

pytam: bo zwrócono się do mnie z pewnymi pytaniami, obiecałam że dokładnie to sprawdzę a mam liczne wątpliwości w tym zakresie (chociaż po kolejnym czytaniu pp zaczyna mi się wydawać, że jednak nie szkoła, tylko nie wiem  czy przeczy temu fakt, że jednak odprowadzane są (czy odwożone) dzieci z budynku szkoły do kościoła pod nadzorem nauczycieli, wtedy drogę do kościoła chyba należy uznać za opiekę nad uczniami przez szkołę?

chodzi mi tylko o rzetelną informację dla zainteresowanych, a nie o to czy niektórzy nauczyciele dobrowolnie pomogą w kościele, czy odprowadzą, chcą być pewni czy robiąc coś dobrowolnie(wchodząc do kościoła) odpowiadają za dyscyplinę i ewentualne wypadki w kościele, ewentualne samowolne opuszczenie terenu kościoła przez dziecko i z której klasy

przed pracodawcą: dyrektorem i rodzicami, czy katecheta odpowiada przed dyrektorem w takim przypadku (a jeśli tak, to który katecheta konkretnie),

.................

które dzieci należą pod którego katechetę (te które uczy?, jeśli towarzyszy niektórym klasom wychowawca/inny nauczyciel- to już nie?)

Są rodzice którzy dziecko wysyłąją do swojej parafii?

W ostatnim przykładzie ktoś ma wątpliwości ,że nie są pod opieką szkoły?

Chyba mam straszny mętlik w głowie.


Wioleta D02-04-2011 12:17:11   [#38]

Fakt, w ten sposób zadane pytania budzą wątpliwości. Nigdy jakoś nie zastanawialiśmy się w szkole nad tym tematem bo ksiądz katecheta jest jeden ( proboszcz ), więc pomoc nauczycieli wynika z sytuacji. Kościół mamy naprzeciw szkoły - przez ulicę. Nie pomogę więc w odpowiedzi  na to pytania . Mogę jedynie snuć przypuszczenia, a chyba nie o to Ci chodzi.

Power402-04-2011 13:27:00   [#39]

tak, chodzi mi o odpowiedzi na konkretne pytania

jednak dziękuję C,i mimo wszystko, za odezwanie się:-)


post został zmieniony: 02-04-2011 13:27:27
Wioleta D02-04-2011 14:23:25   [#40]
W niektórych szkołach podczas rekolekcji wielkopostnych razem z uczniami podczas zajęć są obecni tylko katecheci. Kto w razie wypadku ponosi odpowiedzialność za ucznia?

    Problem dni wolnych na rekolekcje wielkopostne rozstrzyga § 10 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 14 IV 1992 r. Uczniowie otrzymują kolejne trzy dni wolne, a pieczę nad uczniami zapewniają katecheci. Szczegółowe ustalenia organizacyjne są przeniesione na poziom: parafia - szkoła. W zadanym pytaniu postawiony jest ważny praktycznie problem, kto jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo uczniów. Tutaj istnieje niejasność i nie daj Boże, żeby władze oświatowe zaczęły się zastanawiać nad tym problemem dopiero wtedy, gdy wydarzy się jakaś tragedia. Jeśli szkoła formalnie poinformuje rodziców o tym, że w czasie rekolekcji nie ponosi odpowiedzialności za uczniów, wówczas sprawa jest jasna. Zwykle tak się nie dzieje i dlatego nie należy interpretować tych przepisów według zasady, że w okresie rekolekcji szkoła automatycznie zbywa obowiązek opieki nad uczniami. Przepis dający uczniom prawo do korzystania z dni wolnych na rekolekcje musi być uzgodniony z przepisami BHP w taki sposób, aby nie spowodować sprzeczności. W każdym razie, od konkretnych nauczycieli nie można domagać się odpowiedzialności za uczniów, gdy nie są oni z klasą.
    Odpowiedzialna dyrekcja szkoły nie może co prawda zmusić nauczycieli do uczestnictwa w rekolekcjach, ale może skłonić ich do odprowadzenia uczniów ze szkoły do miejsca rekolekcji (zwykle kościoła) i z powrotem. Dni wolne na rekolekcje nie są dniami wolnymi od pracy dla nauczycieli. Na takim stanowisku w poprzednich latach stanęło kilku kuratorów oświaty.
    Tutaj jednak trzeba wyjść poza uwarunkowania formalne. Znane są przecież liczne przypadki bardzo twórczej współpracy między szkołami a parafiami. W bardzo wielu szkołach nauczyciele chętnie włączają się we współpracę. Wiele tu zależy od parafii i katechety, od umiejętności zachęcenia szkoły do włączenia się w rekolekcje, które są również wielkim wydarzeniem wychowawczym. Niestety, istnieją też przypadki, gdy dyrekcje szkół uniemożliwiają nauczycielom włączenie się w organizowanie rekolekcji, zarządzając na ten czas przymusowe szkolenia.

Znalazłam coś takiego w sieci, nie wiem czy Ci pomoże , ale może trochę rozjaśni
Leszek02-04-2011 20:08:01   [#41]


To mi bardzo pasuje.

pozdrawiam



Kurator oświaty: Można na rekolekcje i do szkoły

Janusz Kędracki

2011-03-20, ostatnia aktualizacja 2011-03-21 12:44


"Zwolnienie z zajęć w szkole powinno być dostosowane do długości zajęć w kościele" - pisze w komunikacie świętokrzyski kurator oświaty Małgorzata Muzoł. I przypomina przepisy dotyczące organizacji rekolekcji

Możliwość zwolnienia uczniów z zajęć szkolnych przez trzy kolejne dni, aby mogli wziąć udział w rekolekcjach wielkopostnych, daje rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 1992 roku. W wydanym w czwartek przez Muzoł komunikacie czytamy: „Użytego przez ustawodawcę sformułowania » zwolnienie z zajęć” nie należy jednak automatycznie interpretować jako obowiązku odwołania wszystkich zajęć dydaktycznych odbywających się w danym dniu, intencją ustawodawcy nie było bowiem ustanowienie dni wolnych od nauki, ale umożliwienie uczniom dopełnienia obowiązku religijnego, a więc zwolnienie z zajęć w szkole powinno być dostosowane do długości zajęć w kościele”.

Pani kurator przypomina też, że data oraz czas trwania rekolekcji to kwestia ustaleń między kościołami a szkołą, która powinna mieć na uwadze także uczniów niebiorących w nich udziału. Dyrektorzy mają obowiązek wszystko tak zorganizować, aby ci uczniowie mieli zapewnioną opiekę i "jednocześnie nie czuli się dyskryminowani z uwagi na swoje przekonania religijne".

- Dochodzą sygnały, że wkrada się lekki nieład w tym czasie - mówi Muzoł. Wydanie komunikatu tłumaczy troską o bezpieczeństwo uczniów, którzy niejednokrotnie po wyjściu z kościoła pozostają bez opieki. - Nie jestem zwolennikiem, aby to był cały dzień wolny od nauki, bo przecież rekolekcje trwają jedną lub dwie godziny - mówi.

- U nas młodzież wychodzi do kościoła i wraca do szkoły. Szkoda byłoby tracić wszystkich zajęć, zwłaszcza w klasach maturalnych. Lekcje zawieszamy na dwie godziny - mówi Joanna Nowak-Jagusińska, wicedyrektorka VII LO im. Józefa Piłsudskiego w Kielcach. - Nasi uczniowie idą na rekolekcje albo przed lekcjami, albo po lekcjach - informuje Jolanta Zaucha, dyrektorka Zespołu Szkół nr 10, w skład którego wchodzą Szkoła Podstawowa nr 22 i Gimnazjum nr 5.

Niektóre szkoły jednak podczas rekolekcji opustoszeją. - To ma być czas skupienia, niech więc to będą dni skupienia - mówi dyrektor jednego z podkieleckich gimnazjów. I wyjaśnia, że u niego organizacja rekolekcji wygląda tak, że uczniowie przychodzą najpierw do szkoły, sprawdzana jest obecność i z nauczycielami idą do kościoła, a potem wracają do domów. - Ta forma się sprawdziła. Nie widzę powodu, by to zmieniać - podkreśla dyrektor.

- Nie mogę tu niczego nakazać. To tylko moja prośba, delikatna sugestia dla dyrektorów - mówi o swoim komunikacie Muzoł. Dodaje równocześnie, że przebywającemu wczoraj w Kielcach na targach edukacyjnych, wiceministrowi edukacji Zbigniewowi Włodkowskiemu zasygnalizowała, aby doprecyzować przepisy dotyczące organizacji rekolekcji dla uczniów.


Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

elkap02-04-2011 21:34:01   [#42]

Mnie pasuje zwłaszcza końcówka dotycząca doprecyzowania przepisów:

- Nie mogę tu niczego nakazać. To tylko moja prośba, delikatna sugestia dla dyrektorów - mówi o swoim komunikacie Muzoł. Dodaje równocześnie, że przebywającemu wczoraj w Kielcach na targach edukacyjnych, wiceministrowi edukacji Zbigniewowi Włodkowskiemu zasygnalizowała, aby doprecyzować przepisy dotyczące organizacji rekolekcji dla uczniów.

Bo obecne chyba nie pozostawiają wątpliwości, że uczniowie uzyskują trzy dni wolne od zajęć szkolnych i że organizacją rekolekcji powinni zająć się proboszcz i katecheci. Jest to mało realne. U nas od kilku lat w czsie rekolekcji część zajęć rekolekcyjnych odbywa się w szkole, są to filmy o tematyce religijnej, czasem koncert, często zajęcia metodą warsztatową związane z tematem rekolekcji. Nauczyciele pomagają w trakcie zajęć w szkole, chodzą też z uczniami do kościoła na nauki rekolekcyjne. Ale zawsze jest to ich dobra wola. Gdyby nauczyciel nie zechciał, to zgodnie z prawem nie mogę mu nic nakazać.

Inna sprawa to ta, że czas rekolekcji nie jest urlopem nauczycieli, więc nawet jeśli nie idą do kościoła z uczniami, to powinni być w szkole.

 

rzewa03-04-2011 03:46:04   [#43]

powinni pracować, ale w szkole (w sensie budynku szkolnego) to już niekoniecznie :-)

wszystko zależy od tego jakie zadania będą realizować, czyli od tego jak pracę w te dni zorganizuje dyrektor

ankate03-04-2011 16:21:52   [#44]

Ja mam do kościoła 10 km,

autobusów mało najczęściej busy (busy niewielkie 19-24 - miejsca siedzące do naszej miejscowości przyjeżdżają już dość pełne...

Większość dzieci dowożą rodzice swoimi samochodami, bo tak jest taniej.

Zostało 30 niezagospodarownych, wynająć podwody się nie da, bo najtańszy pojazd to kwota 300 zł za 2 godziny czyli na 30 uczniów wyjdziepo 10 zł za dzień, rodzice stwierdzili, że za drogo(w szczególności, że są rodzeństwa)

 Na bus nie godzą się nauczyciele, bo wszyscy się nie zmieszczą i trzeba by ze 2 godziny wcześniej  jechać i też nie wiadomo, czy wszyscy się zabiorą...

W ubiegłym roku zrobiłam lekcje za zgodą księdza proboszcza i ko, wynajęłam duży autokar i zawieźliśmy na 2 tury wszystkich, wyszło po 4 zł na łebka, rodzice niezadowoleni byli bardzo, bo wszyscy mieli wolne a my nie...

Do tego rekolekcje zaczynają się u mnie w poniedziałek, a we wtorek sprawdzian - paranoja....

Coś z tym trzeba zrobić...

Co roku ten sam stres...

basias03-04-2011 16:42:31   [#45]

Moja szkoła jest oddalona o 4 km od kościoła parafialnego. Na rekolekcje ksiądz przyjeżdza do szkoły i wszyscy są zadowoleni.. (chyba)...

Dodam, że 100% uczniów uczęszcza na religię.

DYREK03-04-2011 19:32:24   [#46]

Dyrektor szkoły ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo uczniom podczas uczestniczenia w zajęciach organizowanych przez szkołę zarówno w szkole jak i poza szkołą  - art. 39 ust.1 pkt 5a UoSO .

Dyrektor szkoły odpowiedzialny jest w szczególności za zapewnienie bezpieczeństwa uczniom i nauczycielom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę - art. 7 ust.2 pkt 6 KN .

Dyrektor zapewnia bezpieczne i higieniczne warunki pobytu w szkole lub placówce, a także bezpieczne i higieniczne warunki uczestnictwa w zajęciach organizowanych przez szkołę lub placówkę poza obiektami należącymi do tych jednostek - § 2 Rozporządzenie MENiS w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach.


Uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć
szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych, jeżeli religia lub wyznanie, do którego należą,
nakłada na swoich członków tego rodzaju obowiązek. Pieczę nad uczniami w tym czasie zapewniają
katecheci. Szczegółowe zasady dotyczące organizacji są przedmiotem odrębnych ustaleń między
organizującymi rekolekcje a szkołą - § 10. 1.  Rozporządzenie MEN  w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach.


Kto jest organizujacym rekolekcje ?

Czy zajęcia organizowane na terenie kościoła są organizowane przez szkołę?

Czy szkoła odpowiada za bezpieczeństwo uczniów, czy odpowiada parafia ?


post został zmieniony: 03-04-2011 19:33:31
Ewwa04-04-2011 18:09:02   [#47]

Ja w tym roku po raz pierwszy zwolniłam uczniów jedynie na czas rekolekcji w kościele (1 godzina dziennie). W pozostałym czasie odbyły się zajęcia zgodnie z planem. Myślę, że byli zadowoleni wszyscy (oprócz uczniów ;)). Nauczyciele, którzy liczą godziny, aby zrealizować limit, rodzice, bo dzieci nie plątały się znudzone po domu. Ksiądz proboszcz poparł tę decyzję "po co mają się włóczyć po wsi". Był porządek. Uczniowie parami pod opieką nauczycieli, z którymi mieli mieć zajęcia szli do kościała i w takim samym porządku wracali. No i frekwencja na rekolekcjach była wyższa. Mam mądrych nauczycieli- nigdy nie robili problemu i trudności w związku z pełnieniem opieki w kościele, nawet ci, którzy nie są praktykująch. Wiem, że w niektórych szkołach nauczyciele nie zgadzają się na sprawowanie opieki w kościele ze względów wyznaniowych .

W  kwietniu uczniowie mają aż cztery dodatkowe dni wolne- na sprawdzian i egzaminy (zespół szkół). Do tego 3 dni na rekolekcje, to było chyba za dużo.

Power404-04-2011 18:54:52   [#48]

Dzięki za odzew:-)

Rzewo:"powinni pracować, ale w szkole (w sensie budynku szkolnego) to już niekoniecznie :-)"-bardzo Ci dziękuję za ten precyzyjny komentarz, bo rzeczywiście tak dokładnie jest

DYREK: dzięki za resztę uzupełniającej pp

elkap: komentarz bardzo istotny:"Mnie pasuje zwłaszcza końcówka dotycząca doprecyzowania przepisów":-)

w razie wypadku(o dzieciach było wyżej)  nauczyciela, zwłaszcza innego niż katechety też istotne jest: czy n. jest w drodze do pracy, czy wykonuje obowiązki określone w przydziale czynności ..., czy robi to z polecenia pracodawcy, czy tez w czasie wolnym po prostu udziela się społecznie na własną odpowiedzialność




Power404-04-2011 19:06:36   [#49]

I Wiolu:dzięki za tłusty druk:-)


Wioleta D04-04-2011 20:45:05   [#50]
Bo chciałam żeby się zaraz rzuciło w oczy...
strony: [ 1 ][ 2 ]