Forum OSKKO - wątek

TEMAT: Poradnik dla dyrektorów rozpoczynajacych pierwszą kadencję
strony: [ 1 ][ 2 ][ 3 ][ 4 ]
AnJa06-08-2007 20:33:21   [#101]
wicek to takiego doła winien cały czas mieć

ambicje jego taki dół zasadniczo pobudza
ewa06-08-2007 20:34:09   [#102]
wredota ;-)
zgredek06-08-2007 20:34:42   [#103]

aleś się pojawił

a ewa już była na dobrej drodze;-)
ewa06-08-2007 20:35:27   [#104]
jestem na dobrej drodze :-))
zgredek06-08-2007 20:36:04   [#105]
:-)))))))))))
Masik06-08-2007 20:37:59   [#106]

   Coś w tym jest z prawdy ale takiej jak księdza Tishnera :-)) a wszystko jest jak medal ma dwie strony i taki malutki brzeg, o którym z reguły się zapomina. Buziaki wakacyjne, za te kilka różnych opinii

AsiaJ06-08-2007 20:41:15   [#107]
Ewa święta prawda, AnJa (choć szyderca) też rację ma.
dzicia06-08-2007 23:00:04   [#108]
A ja Wam błogosławię !!!
Marek Pleśniar04-01-2009 20:14:30   [#109]
podnosze z sentymentu bo się wyszukajkował przypadkiem;-)
ainer1204-01-2009 21:59:09   [#110]
no i bardzo dobrze ze podniosłes:) poczytałam poczytałam- ciekawy wątek jak dla p.o.dyrektora - jutro 2 dzien mojego dyrektorowania ojojojojojojjo - moze macie rady dla mnie - zaczynajacej w srodku roku ????
ainer1204-01-2009 21:59:20   [#111]
zmienilam bo 2 razy mi poszło
post został zmieniony: 04-01-2009 22:00:02
bosia04-01-2009 22:00:51   [#112]
kiedyś zacząć trzeba;-)
AnJa04-01-2009 22:03:41   [#113]
o, cholera

drugi dzień, p.o. i w połowie roku

cóż - wpadnij jutro do kościoła i zamów mszę:-)
bosia04-01-2009 22:18:39   [#114]

a czego Ty straszysz?

przecież zawsze jest ciężko, nie tylko na drugi dzień;-)

Ala04-01-2009 22:20:57   [#115]

bosia a ty to nie straszysz? że ciężko?

da sobie radę dziewczyna, w końcu ma tu nas ;-)

bosia04-01-2009 22:25:22   [#116]

ainer przecież na innym wątku napisała, że reaguje odwrotnie

to się dostosowałam;-)

Ala04-01-2009 22:26:30   [#117]
:-)))
Marylka05-01-2009 19:02:44   [#118]
ja zaczynałam od 15 maja i nawet podobał mi się taki termin.

Kończyłam to co zaczął poprzedni dyrektor i miałam więcej czasu na zorientowanie się w nowych realiach :)
oznp05-01-2009 19:13:31   [#119]
jak zostałem wizytatorem, rozesłałem faksy do wszystkich swoich dyrektorów, a kolejnego dnia do nich zadzwoniłem i kurtuazyjnie pogadałem.

mam wrażenie, dziś tylko dwóch z nich lubi mnie mniej ;-)
AnJa05-01-2009 20:27:43   [#120]
niż wtedy, gdy faksy rozsyłałeś i kurtuazyjnie (ple, ple, pierdoły takie)pogadałeś?

u nas nikt by Cię mniej nie lubił niż wówczas...
beera05-01-2009 20:31:24   [#121]

jakbym miała wszystkie błędy za sobą, co je mam przed sobą...

ech...

wszystko, co zaczyna się na nowo wytyczone jest błędami - tak to już jest

bosia05-01-2009 20:46:59   [#122]

no bo taki jest człowiek

ma prawo popełniać błędy:-)

 

AnJa05-01-2009 20:58:14   [#123]
człowiek?

dyrektor?

no jasne, ze bładzić mogą!

ale wizytator????
bosia05-01-2009 21:08:27   [#124]

no tak

wizytator w żadnym razie;-) nigdy!

Marek Pleśniar05-01-2009 21:18:53   [#125]

i nigdy do Was nie zbłądził pod strzechę żaden wizytator???

u mnie pare sztuk było;-)

bosia05-01-2009 21:20:22   [#126]

jeszcze nie zbłądził

ale w tym roku ma zamiar;-)

ale ja to swieży jeszcze dyrektor

beera05-01-2009 21:24:25   [#127]

oznp - nie przejmuj się

jakby oni weszli na forum nauczycieli, to też by na pewno było zabawnie, gdyby nauczyciele się bawili ich kosztem;)

 

AnJa05-01-2009 21:46:57   [#128]
przejmuj się, przejmuj
beera05-01-2009 22:03:04   [#129]
;)
Marek Pleśniar05-01-2009 22:11:38   [#130]

przejmuj się bo wizytator jako osoba istotna, której pije się z ust prawdy i sprawiedliwe oceny jest pod dużą presją publiczną co do wiarygodnosci:-)

znaczy - lekko nie bedzie;-)

ps.

zadzwonienie do mnie przez wizytatora - po minięciu pierwszego symptomu zawału - uznałbym - w BARDZo długiej perspektywie za miłe

:-)

--

wyjasnię to na przykładzie nauczycieli i dyrektora

pewna bardzo dobra nauczycielka w mojej szkole, gdy oznajmiałem jej że się wybieram na hospitację, dostawała wypieków i duszności a na lekcji myliła drzwi z krzesłem i przydawkę ze szczękoczułką

 

a ja bardzo przecież uprzejmie zapowiedziałem się:-) I zawsze wysoko mogłem ocenić jej lekcje - pominawszy szczękoczułki

taka już przyroda tego zjawiska - minie dopiero z likwidacją zjawiska - czyli zniknięciem funkcji "ocennej" ONP

Marek Pleśniar05-01-2009 22:12:33   [#131]
(ps - dyrektor tez to ma- też jest ONP)
bosia05-01-2009 22:57:28   [#132]

mój wizytator do mnie dzwoni czasami i ja to nawet lubię;-)

jeszcze nic złego mnie nie spotkało...narazie(tffu, nie zapeszać)

Marek Pleśniar05-01-2009 23:39:53   [#133]

no ale to już nie jest jego pierwszy telefon;-)

mnie też nigdy nic złego

(z wyjątkiem - niech to szlag - przewracania tony papierów w razie co;  w zasadzie całą praca wokół nadzoru to porządkowanie papierów - nie wiem czy tożsame z porzadkowaniem "rzeczywistości")

bosia05-01-2009 23:43:28   [#134]

to raczej nadzór nad porządkiem w papierach, zeby był;-)

jak ja tego nie znoszę-mam prawie wszysko, tylko nie wiem gdzie, co uporządkuję, to szukam i mam tak samo

ankate06-01-2009 00:05:20   [#135]
oooo, a ja myślałam, że to tylko ja tak mam, miłe zskoczenie, bosiu :-)))
oznp06-01-2009 09:21:52   [#136]
wystarczy zdrzemnąć się zimową nocą, by nad ranem ze smakiem spijać jad złośliwych dyrektorek/ów ;-)

i znów człowiek wie, że żyje!
bosia06-01-2009 09:24:31   [#137]

witaj!

fajnie wiedzieć, że żyjesz:-)

oznp06-01-2009 09:27:51   [#138]
dobrze moi Szanowni, zwizytowałem i powracam do rabotania, zajrzę wieczorem ;-)
magden26-06-2009 13:15:00   [#139]
czytam sobie i dziękuję bardzo DYRKOWI za zwrócenie uwagi na ten watek - entuzjazm na zmianę ze strachem nie pozwala mi spokojnie usiedzieć, najchętniej zrobiłabym jakąś rewolucję (bo ja z natury buntownik jestem) -dzięki Waszym dobrym radom spróbuję się powstrzymać ;))
elgon26-06-2009 15:40:10   [#140]
u mnie pół żartem pół serio się mówi: szanuj podwładnego swego, bo jutro może być Twoim szefem

a dziś wszystko jest możliwe, nawet jak się wygra konkurs, nie zawsze do końca kadencji się trwa, nie straszę, ale to się zdarza

a teraz głowa do góry, rób swoje, czytaj Forum i będzie ok
Marek Pleśniar26-06-2009 20:00:15   [#141]

przypomnę radę sprzed 3 lat z tego wątku (żebyście nie musieli szukać i się fatygować tej rady):

zapiszcie się do OSKKO

bo w dziób:-)

tusia126-06-2009 23:48:32   [#142]
będąc wizytatorem zapisałam się do OSKKO, zachęcałam do tego "moich" dyrektorów, a od 1.07. będę jednym z nich i nadal zamierzam korzystać z Waszych porad i ogromnej wiedzy, uwielbiam też czytać złośliwości, bo one są niezwykle trafne, :)
bosia26-06-2009 23:51:00   [#143]

tusia nie prowokuj lepiej;-)

dyrektorem zostałaś?

tusia126-06-2009 23:52:25   [#144]
owszem, zostałam
tusia126-06-2009 23:53:16   [#145]
nie zamierzam jednak nikogo prowokować, bo naprawdę uwielbiam te złośliwości i żarty
bosia26-06-2009 23:59:44   [#146]

hmmm

nie wiem czy Ci gratulować czy współczuć bardziej:-)

ale przecież wiesz w co sie wpakowałaś

to gratuluję

i witaj po drugiej stronie:-))

 

tusia127-06-2009 00:06:15   [#147]
witam Cię i Wszystkich Forumowiczów, wpakowałam się sama i jeszcze nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale myślę pozytywnie, zwłaszcza iż wiem, że tu na forum zawsze znajdę odpowiedzi na swe wątpliwości :) :)
magden27-06-2009 00:11:22   [#148]
wyobrażacie sobie, że kiedyś (w zamierzchłych czasach...) dyrektorzy nie mieli forum...?!
tusia127-06-2009 00:13:56   [#149]
ale jest cała masa takich, którzy jeszcze o nim nie wiedzą, aż dziw
bosia27-06-2009 00:21:31   [#150]

mówicie poważnie?

nie było kiedyś forum i OSKKO?

NIEMOŻLIWE!!!!!!

strony: [ 1 ][ 2 ][ 3 ][ 4 ]