Matka uczennicy klasy 3 LO zgłosiła, że jej córka aplikuje do wymiany uczniowskiej organizowanej przez High School Exchange Year. Jest w trakcie załatwiania wszystkich dokumentów, plan jest taki, że od września rozpocznie naukę w szkole w USA. Ale wraca w maju 2027 r i oczekuje ,że będzie mogła wrócić do swojego liceum (czyli naszej szkoły). Oczywiście rocznik niżej - czyli do obecnej klasy 2 , za rok już trzeciej. Oczekuje takiej zgody na piśmie , bo jest to jeden z wymogów programu do którego aplikuje.
Nie wiem jak to ugryźć, pierwszy raz mamy taką sytuację. Wydaje mi się ,że w naszym prawie nie ma czego takiego jak urlop uczniowski. Czyli wg mnie mama po klasyfikacji w czerwcu 2026 powinna odebrać dokumenty uczennicy. Ale co z realizacją obowiązku nauki? Może nas poinformować, że przenosi córkę do innej szkoły (to prawda - szkoła w USA). A po skończeniu tam edukacji złożyć podanie o ponowne przyjęcie do naszego liceum, do klasy czwartej (od września 2027).
Czy tak to można rozegrać? Proszę o pomoc, może ktoś miał do czynienia z takim przypadkiem? |