Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
Jest tylko mały problem - w dni "dyrektorskie" w szkole organizowane są zajęcia opiekuńczo-wychowawcze, w związku z czym szkołę ktoś musi otworzyć, zamknąć i zapewnić jakieś warunki higieniczne.
Jeśli w tym dniu nie będzie nikogo z obsługi to kto to zrobi? Raczej nie nauczyciele, no chyba, że w szkole są nauczyciele, którzy mają klucz do szkoły, jakby coś się rozlało, czy kibelek zatkał to wezmą i usuną usterkę...
No chyba, że dyrektor będzie szkołę otwierał i zamykał... albo dyrektor(ka) wie, że zainteresowanie zajęciami w świetlicy wynosi "zero" więc nikogo może nie być.. |