Forum OSKKO - wątek

TEMAT: Zwrot za dojazdy na nauczanie indywidualne.
strony: [ 1 ]
MKJ24-09-2014 21:04:12   [#01]

Czy nauczycielowi przysługuje zwrot za dojazd na nauczanie indywidualne w domu ucznia? Czy szkoła powinna opłacić nauczycielowi przejazd na te zajęcia, czy też należy to potraktować jako dojazd do pracy? Czy jest jakaś pp na to?

Władysław Ścianek25-09-2014 13:46:47   [#02]

Prawo oświatowe nie reguluje powyższego problemu. Dlatego też musimy zaimportować regulacje zawarte w Kodeksie pracy.  Zgodnie z art. 775 § 1 Kodeksu pracy „pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy przysługują należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową”.

W praktyce dyrektorzy szkół powyższy problem rozwiązują wg kilku scenariuszy:

1. Jeżeli nauczanie indywidualne ucznia w domu jest wymienione w umowie o pracę, jako miejsce świadczenia pracy, nauczycielowi z tego tytułu nie pokrywa się kosztów dojazdu.

2. Jeżeli dom ucznia nauczanego indywidualnie znajduje się przy trasie dojazdu nauczyciela z miejsca zamieszkania do szkoły, też nie otrzymuje należności za dojazd do domu dziecka.

3. Jeżeli dom ucznia znajduje się w miejscowości, w której mieszka nauczyciel, również nie otrzymuje należności.

4. W innych przypadkach wyjazd nauczyciela na nauczanie indywidualne w domu ucznia traktujemy, jak podróż służbową i dyrektor wystawia nauczycielowi delegację (n. korzysta z komunikacji publicznej) lub na wniosek pracownika pracodawca może wyrazić zgodę na przejazd w podróży samochodem osobowym, motocyklem lub motorowerem będącym własnością nauczyciela.

5. Zdarza się także, że dyrektor ... udaje, że nie ma problemu

    Nauczyciel ma prawo poskarżyć się do Państwowej Inspekcji Pracy.

Pozdrawiam !

michba25-09-2014 17:31:57   [#03]

Wystawiam delegację, jeśli dojeżdża poza miejscowość. w miejscowości nie płacimy. Mam tez 1 przypadek, gdzie nauczyciel ma "po drodze" z domu do szkoły.

majula29-09-2014 19:39:57   [#04]

 

A co w sytuacji, gdy dojazd do ucznia zabiera około 45 min w jedną stronę? Nauczyciele się buntują i nie chcą dojeżdżać.

dyrlo29-09-2014 19:55:56   [#05]

Hmmm, też bym się zbuntowała.

A nie można zatrudnić nauczycieli mieszkających w okolicy tego ucznia żeby prowadzili to nauczanie indywidualne?

Florentyna24-09-2019 14:55:30   [#06]

delegację rozlicza się szkoła- dom ucznia czy dom nauczyciela- dom ucznia? ehhh

Jot08-10-2019 18:07:12   [#07]

Czy coś w tej sprawie się zmieniło w przepisach? Czy OP może uregulować w regulaminach wynagradzania dojazd na nauczanie indywidualne do ucznia  jako warunki trudne? Mam na myśli ucznia, który np złamał nogę i  dłuższy czas nie może chodzić do szkoły i trzeba do niego dojeżdżać.

Jak jest to u Was rozwiązane? Napiszcie proszę...

matyldaa05-11-2019 14:15:33   [#08]

Z wątku wyczytałam, że jeśli nauczyciel mieszka w tej samej miejscowości, co dziecko, które ma NI, to za delegację nie płacimy. W takim razie jest nauczyciel na NI przejeżdża przez swoją miejscowość (jadąc ze szkoły), to od niej ma delegację (i powrót do miejsca zamieszkania)?

Rozumiem, że inne delegacje podobnie:                                                                                                            wyjeżdża ze szkoły i wraca do domu, to taką ma delegację?                                                                                    -dom dalej niż szkoła, to rozliczamy: szkoła-szkoła (bo do domu i tak musiałby dojechać ….. no ale zdarza się, że nie musiałby, np. sobota...?


post został zmieniony: 05-11-2019 14:16:03
camelot09-11-2019 22:50:21   [#09]

Ja i moi koledzy i koleżanki ze szkoły dojeżdżali na NI do innej miejscowości niż tej w której była szkoła. Jedni mieli ok. 10 km a inni nawet i 30 km. Żadna komunikacja miejska ani inna nie dojeżdżała w pobliże jego domu. Najbliższy przystanek był ok. 4 km. I tak przez pół roku szkolnego. Wszyscy dojeżdżali swoimi prywatnymi samochodami bo dyrekcja dla wygody wyznaczyła nauczycieli którzy mieli samochody. Oczywiście nikt nie zapłacił nam marnej złotówki za dojazdy i zmarnowany czas. Uczeń był z poza rejonu naszej szkoły i na szczęście rodzice przepisali ucznia do szkoły rejonowej w tej miejscowości i zaczęli odwiedzać go nauczyciele z tej szkoły. Prawo oświatowe w tej sytuacji jest "dziurawe" chociaż kiedyś za NI płacono 20% więcej.

UWAGA!
Nie jesteś zalogowany!
Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się!
Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum.
Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je.
Logowanie i/lub zakładanie konta.

strony: [ 1 ]