Forum OSKKO - wątek

TEMAT: co to jest etyka zawodowa
strony: [ 1 ][ 2 ]
Marek Pleśniar07-11-2004 15:29:15   [#51]

;-)

zawsze mnie zastanawia (to pytanie z gatunku "jakimi drogami chadza myślk ludzka") czemu poprawę etyczną chcą ludzie zaczynać zawsze od sfery erotycznej;-) Furda trupy w TV, furda przemoc, korupcja. Goła d. skutecznie interesuje czujnych etyków najpierw

 (w zasadzie to zainteresowanie częsciowo z Nimi podzielam - ale nie na gruncie etyki zawodu;-)

amrek07-11-2004 15:31:07   [#52]

sorry, ale muszę...o przydatności do spożycia każdości

Postępuj wobec innych tak, jak chciałbyś, by oni postępowali wobec ciebie

to odzyskamy jasnośc rozumienia tego co wydaje się tak bardzo niejasne

Małgoś, to znaczy, że komisjom dyscyplinarnym, które głowią się nad poszczególnymi przypadkami każesz przy wydawaniu orzeczenia powoływać się na Kanta?

To piękne, co piszesz i ani mi się śni podważać związków słowa z życiem, raczej bardzo  chciałabym je częsciej widzieć...ale...

Co wynika z tego, co piszesz, Małgoś?

ON TO MUSI WIEDZIEĆ -  a jesli nie wie, to sie nie nadaje :-(

A jak mimo, że musi, to nie chce? To co wtedy? Pokażesz mu wyimek z Kanta i każesz tak długo na niego patrzeć, aż nieetycznego pracownika oświeci?

A jak się nie nadaje, a jest mianowany, czyli czytaj: jest świętą krową, chyba, że popełni przestępstwo ścigane prawem, bo inaczej dyrektor, nawet jeśli widzi na każdym kroku, że nauczyciel jest nieprzydatny w zawodzie, to nie ma na takiego pracownika żadnego haka?

To wtedy co?

(W tej chwili ma kto [rozliczać], tylko nie wiadomo za co.  No, tak.

tak, w zasadzie tak, ale i chyba nie do końca. Dlaczego ubezwłasnowolniono dyrektora placówki? - post 23) 

Czy to, co mówisz, znaczy też, że wystarczy każdemu wręczyć ten fragment z Kanta wykaligrafowany cudnie na papierze czerpanym i jak się na niego pogapi, to po jakimś czasie - dłuższym lub krótszym musi, no nie ma mocnych, musi i już odzyskać jasność utraconą?

Kant nie zdradzał jakoś ochoty do testowania swoich krystalicznych konstrukcji myślowych w życiu. Był filozofem, nie empirykiem. Był odludkiem, na spacery po Królewcu chadzał samotnie i to w czasach, kiedy mili młodzi ludzie nie strącali straszym panom dla rozrywki kapelutków w parkach...

I co, Małgoś, że każdy?

Każdy słoń ma ciosy, ale nie każdy życiem za to płaci...Taa. To prawdziwe. Równie prawdziwe, jak filozofia Kanta. Ba, wręcz o wiecznej przydatności do spożycia, a raczej, jeśli mamy być ściśli, przydatność tekstu istnieje dopóty, dopóki będą słonie, Afrykanie bez kasy i zbyt na kość słoniową u bwana kubwa...

Ale co z tego prawdziwego tekstu wynika? Co wynika z jego spożycia?

Nic.

Niewielu z nas było w Afryce. Niewielu z nas budzi się i zasypia z myślą o słoniu. Tym bardziej niewielu  w sprawie cierpiącego słonia robi coś konkretnego. Na niewielu z nas ma wpływ prawdziwość tej słoniowej prawdy...

Gdzie, Małgoś, przerzucasz kładkę pomiędzy prawdziwie prawdziwym Kantem a szkołą?

Małgoś07-11-2004 15:32:34   [#53]

Gaba, ja nie rozumiem tego co Ty piszesz, bo ja mam ten cudną możliwość ...olewania KN, komisji dyscyplinarnych i innych idiotyzmów

- a słyszałaś informację (wczoraj w TV), że burmistrz jakiejś miesciny zatrudnił na stanowisku wizytatora n-la skazanego za pedofilskie czyny (facetowo odebrano prawo wykonywania zawodu na 2 lata, więc w szkole nie pracuje ale za to ...wizytuje); pokazano nawet gebusię jakiejś n-lki, która wątpiła w słusznośc wyroku sądu

więc żeby nie zwariować w świecie, gdzie zatrudnia się po kumplowsku lekarzy oskarzonych o udział w aferze pt."Skóry", pedofili w oświacie, a kretynów w parlamencie uczę się na pamięć: ;-)

Dwie rzeczy napełniają mój umysł coraz to nowym i wzmagającym się podziwem i czcią im cześciej i trwalej się nad nimi zastanawiamy, niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.

brema07-11-2004 15:37:23   [#54]

słoń a sprawa polska

trudno się skupić na temacie gdy muszę czytać jakieś przymiarki literackie. Może niech tutejsze szefostwo załozy kącik literacki?

amrek07-11-2004 15:37:52   [#55]

hm, skrobałam swój post, kiedy...

Małgoś pisała do powtórki...:

Dwie rzeczy napełniają mój umysł coraz to nowym i wzmagającym się podziwem i czcią im cześciej i trwalej się nad nimi zastanawiamy, niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.

A jak pewien asystent na zajęciach z filozofii zapytał grupę, co to właściwie znaczy, to powiedzieli, że pewnie to znaczy, że Kant był gościu sztywny i kochał przyrodę...

autentyk...psia kostka

amrek07-11-2004 15:39:07   [#56]

brema, spox

będę się przymierzać gdzie indziej...w kącikach to pająki...
zgredek07-11-2004 15:46:55   [#57]
bo Agnieszko - jakoś tak to samo co brema pomyślałam, bo już miałam cóś napisać, a Twój post mnie jakoś skupienia pozbawił

i wątek zmienił charakter... chyba
Małgoś07-11-2004 15:49:03   [#58]

Amrek

ale ja nie mam problemu z przkładaniem idei na fakty

i ..lubię to w sobie

jakoś nie zdarzało mi się wstydliwie chować oczy przed kimkolwiek i mówić "wicie, aj to myślę inaczej, ale nie mam mocy, żeby to w czyn wprowadzić"

a kto ma rozliczać? a ja w ramach swoich uprawnień i ...mnie w ramach moich uchybień

gdybym więc miała tkwić w takiej porąbanej rzeczywistości jak szkoła pod parasolem KN - to bym pewnie, albo zrezygnowała, albo robiła Gabie propagandę wyborczą na ministra ;-)

i nie rozumiem dlaczego komisje dyscyplinarne nie miały się kierowac etyką - czy Ty, Ja, decydent komisyjny nie może zdawać sobie sprawy z konieczności ponoszenia konsekwencji?

nie mam nic przeciwko temu, aby mnie spotykały sprawiedliwe konsekwecje za moje czyny - jesli uderzę ucznia, to niech mnie wywalą z oświaty; jesli ukradnę - nich mnie ukarzą itd. ....Amrek, we mnie to nie budzi strachu, ani buntu

i chciałabym żeby ludzie wobec siebie tez tak postępowali - UCZCIWIE ( a dla mnie to słowo cos znaczy)

I wiedząc co wiem o świecie, sobie i moralności - staram sie prowadzić taką  politykę kadrową, zeby było spójnie wew. etycznie itp.

I wiesz, cieszy mnie fakt, że wielu jest ludzi, którzy nie mają problemów z rozumieniem pojęcia ..."etycznie"

...albo mam szczeście :-)

Marek Pleśniar07-11-2004 15:51:11   [#59]
proponuję zacząć od etycznych.. dyrektorów;-
amrek07-11-2004 15:53:55   [#60]

ok, dość zatem

zmykam na dłużej tym razem

do zobaczenia

świetlistego dnia all:-)

i pa, Małgoś;-)

Ag

Gaba07-11-2004 15:54:02   [#61]

Małgosiu, wtobie nie budzie, we mnie nie budzi - ale nie zastosowało się w w komisji!

Fakt jest - nauczyciel rabnąl mi ucznia. Pomijam sprawiedliwa żdzę odpłaty za to, że ów człowiek ude4rzył też w dobre imię, w naszą ciężką krwawicę - wizerunek szkoły (bezcenna opinia - Boże, jak ciężko wyharowana na barkach kilku + reszta ciągniona podwieszonych, nie oszukujmy się).

Nie tylko walnął - obraził ucznia, ale naraził... nas naraził, na wywiady, wyjaśnienia, tłumaczenia, gazety, rodziców - dla mnie komisja powinna byc powinna pociągnięta do odpowiedzlności dyscyplinarnej. Zatsanawiam się, czy tego nie zrobię. Będzie to precedens. A może warto?

Małgoś07-11-2004 16:11:50   [#62]

Marku, ....nauczycieli ;-)

ktos musi tych dyrektorów ...wychować, nauczyć

Ale, chyba należałoby przyjrzec się czego i jak uczymy - od zerówki

gdzie sa poprawne moralnie czytanki o tym, jak pokarało kłamczuchę, albo leniucha?

gdzie akcje pomocy dla zwierzątek i ludzi

Dawna szkoła aż ..mdliła od moralizowamia, ale ...komu to przeszkadzało

tęskno mi za "Pierwsza czytanką" i "Dziećmi z Leszczynowej Górki"

- bez smiechów i chichów uwazam, że z nich uczono się co +, co - (oczywiście nie zapominając o karcącej ręce matki)

Moje dzieci uczyły sie jak byc dobrym człowiekiem np. od "Bułeczki" lub czytając "Spotkanie nad morzem" oraz "Dzieci i lalki" - i bardzo im sie te pożółkłe książeczki podobały

A jakie prawdy moralne dzieci czerpia dziś z "Harry Portera"???

I dlaczego w szkołach nie ma podstaw filozofii - tylko jakies głupawe ściezki?

Sami sobie gotujemy horrory za życia gorliwie starając się przypodobać uczniowi: podręczniki w formie komiksów, mini plyaback show, pokazy mody, wybory miss szkoły, wyjścia na filmy typu "Masakra teksańską piłą .,.." McDonaldy, Harry Porter, GG i gry komp. na zajęciach z informatyki oraz konkursy na najlepsza reklame czegokolwiek

Owszem trzeba iść z nowym duchem - korzystac z techniki, zezwalać na laptopy, uczyć technik szybkiego czytania i jak zarabiać duże pieniądze, ale temu nowemu musi towarzyszyć to, co uniwersalne ...wartości etyczne

a jak mają towarzyszyć, gdy ...kpi się z filozofii, Kanta i prawa moralnego... :-(

Marek Pleśniar07-11-2004 16:13:35   [#63]

ponownie podzielam Twój małgosiny pogląd:-)

PS Małgoś kurka - odebrałaś pocztę? Bo się OSKO o Ciebie upomina;-)

Małgoś07-11-2004 16:16:57   [#64]

Gaba

walcz!

warto

jak sie poddasz, to nie będziesz siebie lubic i ..stracisz moc

Chyba można podwazyć kompetencje, wyrok komisji?

Mozna sie odwołać.

A nawet jak Cie zmusza do występu w TVN ;-)

to ...powiesz jasno i dobitnie to, co Twoim zdaniem jest słuszne

Jakoś tak było literacko "Czy ptak kala gniazdo, ze je kala......."

Nic tak nie oczyszcza  jak uczciwe, odważne osądzenie zjawiska.

Leszek07-11-2004 17:22:31   [#65]

Małgoś, burmistrz nie zatrudnia wizytatora,

nim rzucisz tu informację, zastanów się czy jest pełna...

nauczyciel skazany za pedofilię nie mógłby zostać wizytatorem...

burmistrz mógł zatrudnić inspektora...

pozdrawiam

- a słyszałaś informację (wczoraj w TV), że burmistrz jakiejś miesciny zatrudnił na stanowisku wizytatora n-la skazanego za pedofilskie czyny (facetowo odebrano prawo wykonywania zawodu na 2 lata, więc w szkole nie pracuje ale za to ...wizytuje); pokazano nawet gebusię jakiejś n-lki, która wątpiła w słusznośc wyroku sądu

Małgoś07-11-2004 17:31:38   [#66]

Leszku, jak bum cyk cyk - na własne uszy słyszałam, ale przynaję, że niedokładnie - może to był inspektor (w znaczeniu ktoś kto wizytuje szkoły)

bo rzeczywiście wizytatorzy burmistrzom nie podlegają

na 100% było o burmistrzu i na 100% o 2 latach niewykonywania zawodu n-la oraz na 100% padło słowo pedofilia

strzeliłam gafę :-(((( jak ten słoń w skałdzie porcelany

amrek07-11-2004 17:31:53   [#67]

no nie, zanim się całkiem utlenię...

a jak mają towarzyszyć, gdy ...kpi się z filozofii, Kanta i prawa moralnego... :-(

gdzie ja kpię z prawa moralnego? I Kanta? I filozofii?

dżizz

jakieś totalne nierozumienie się znowu...:-(

pokazuję zwyczajnie odległość marzenia, idei i słowa od życia, którą filozof pokonuje w codziennym doświadczeniu

ale ja nie mam problemu z przekładaniem idei na fakty

Ok. Ty, Małgoś, nie masz, ale nauczycielka, o której pisze gaba, najwyraźniej tę trudność - ma.

I wątpię, żeby się popłakała i zaczęła bić w piersi czytając Kanta. Najpewniej nic z niego nie zrozumie.

Idę wreszcie, żeby nie zaburzać dyskusji.

Dobranoc

Małgoś07-11-2004 17:34:40   [#68]

Amrek

no przeciez nie Ty!

cos Ty takie nożyce? ;-)

ci studenci (przyszła polska elita intelektualna)  z Twojego postu, któzy być może kiedyś uczyć będa cudze dzieci

amrek07-11-2004 17:42:39   [#69]

Małgoś

nożyce stare są, zardzewiałe, ale jeszcze czasem zabrzęczą...na szczęście coraz rzadziej

pochodzą z zamierzchłych czasów, kiedy napadano na mnie bez pardonu za felietony publikowane w lokalnej gazecie pewnego miasteczka...

może je w końcu wyrzucę;-)

thx

zmiatam, no...wreszcie, bo mnie forum wsysa...

Gaba17-11-2004 22:29:46   [#70]

1. nauczyciel uderzył ucznia w marcu 2004r. - niedawno komisja dysycplinarna uwolniła nauczyciela od zarzutu...

 

2. Tomasz P. przyznał się do uderzenia nauczyciela. Grozi mu do trzech lat więzienia" - powiedział Stróżak.

Do pobicia doszło 4 listopada na klatce schodowej w jednym z bloków mieszkalnych w Białej Podlaskiej. Nauczyciel języka angielskiego w tutejszym liceum ogólnokształcącym został uderzony w twarz. Uderzył go chłopak uczennicy drugiej klasy, która prawdopodobnie chciała się zemścić. "Została ona przez anglistę złapana na ściąganiu i ten obniżył jej ocenę. Poskarżyła się swojemu chłopakowi, a on za to uderzył nauczyciela" - powiedział Stróżak.

Małgoś17-11-2004 22:42:54   [#71]

cóż...

zapewne Tomasz P. uderzył z z premedytacją, okrutnie i nie dając oznak na resocjalizację

natomiast "nauczyciel" uderzył z czułością, bólem duchowym i wbrew samemu sobie - nie chciał, ale musiał...

nie ręka i czyn są tu najwazniejsze, ale fakt do kogo należy i w czyj policzek uderza... :-(

 

...gorzko...:-((((

Gaba04-12-2004 13:26:03   [#72]

a mnie boli, a mi się czka...

Ksiądz uderzył dzieci - straci pracę w szkole

 

"Gazeta Lubuska": Duchowny uderzył dwoje uczniów szkoły w Wędrzynie. Po skardze rodziców straci pracę.

W czwartek rano w wędrzyńskiej szkole pojawiła się grupa rodziców uczniów klasy czwartej. Poinformowali dyrekcję o naruszeniu nietykalności fizycznej ich dzieci. Sprawcą miał być ksiądz Jan P. Do zdarzenia doszło w środę 1 grudnia. Jak wynika z relacji rodziców, duchowny uderzył w głowę dwóch chłopców z czwartej klasy i silnie popchnął ich koleżankę.

"Ustaliłam, że ksiądz Jan wychodząc na lekcje pomylił klucze od sal, więc polecił jednemu z uczniów, by poszedł do pokoju nauczycielskiego i zamienił klucze" - mówi dyrektor szkoły w Wędrzynie Krystyna Tylczyńska. "Pobiegła jednak cała klasa. Po dojściu do uczniów ksiądz ręką uderzył po głowie dwóch czwartoklasistów, a jedną z uczennic odepchnął od drzwi pokoju" - informuje gazeta.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, ks. Jan P. tłumaczył, że bardzo się zdenerwował na zachowanie dzieci. "Nauczycielowi nie wolno naruszać nietykalności cielesnej uczniów - tłumaczy K. Tylczyńska. - Po złożeniu przez rodziców oficjalnej skargi powiadomiłam Kuratorium Oświaty w Gorzowie oraz Kurię Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej".

W piątek do szkoły dotarł faks z kurii, informujący o cofnięciu ks. Janowi P. misji do nauczania. Na tej podstawie dyrekcja rozwiąże z nim umowę o pracę. Według dyrektora nadzoru pedagogicznego kuratorium Barbary Klimanowskiej, teraz pozostaje tylko nauczycielom przeprowadzenie rozmowy wychowawczej z dziećmi.

W piątek dziennikarze "Gazety Lubuskiej" skontaktowali się z księdzem w jego parafii. Stwierdził, że nie chce się w tej sprawie publicznie wypowiadać.

 

 

Marek Pleśniar04-12-2004 16:58:49   [#73]

kur-ka

no i da się sprawnie załatwić:-)

Kur-ia zrobiła swoje, szkoła swoje. Państwa z kur-atorium proszę o podobną postawę gdy przyjdzie cofnąc nauczycielowi powierzenie świeckie... Wierzę w Was!

Hm

co ja opowiadam

Jest powierzenie? Nauczycielowi jego stanowiska i misji? Chyba jednak nie bardzo.

Jest tylko mianowanie na nauczyciela.

Ciekawe by było jakby mianowanie nie było rzeczą nabytą i na zawsze;-) Gdyby mianowanie było jak powierzenie?

Jakby można było mianowanie odbierać?

Co Wy na to?

Leszek04-12-2004 17:37:56   [#74]

czyżbyś waść zamachnąć się chciał na KN?

pozdrawiam

Gaba04-12-2004 19:20:45   [#75]

4 marca uderzył jeden dwójkę chłopców, uniewinnił go dyrektor innej szkoły - jako szef komisji dyscyplinarnej, przynosząc hańbę

nauczycielstwu, dobrze że KO zaprotestowało i skierowało odwołanie do ministerstwa.

Botka04-12-2004 20:03:22   [#76]

No cóż,

nie zdziwi mnie informacja, że właśnie ten nauczyciel otrzymał awans na wyższe stanowisko związane z oświatą, gdzie będzie mógł bezkarnie decydować o pracy innych nauczycieli. Właśnie takie przypadki znam z życia i one najbardziej mnie przerażają. A etyka? To już tylko slogany?!
Marek Pleśniar04-12-2004 20:18:17   [#77]

przy sobocie Leszku to mi raczej zawołaj "nie wylewaj waćpan wina";-))

tak sobie marudzę - ale tezy marudzenia mi pasują - również w inne dni tygodnia;-)

Leszek04-12-2004 20:48:32   [#78]

zacne to waćpan zawołanie...

dodałbym jeszcze życzenie na wieczór sobotni:

"coby wina stało do świtu... a z czupryny nie kurzyło się nadmiernie"...

pozdrawiam

Marek Pleśniar04-02-2020 22:10:26   [#79]

hop do góry po 15 latach ;-)

Marek Pleśniar04-02-2020 22:10:44   [#80]

a teraz bić dzieci to jest etycznie;-)

UWAGA!
Nie jesteś zalogowany!
Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się!
Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum.
Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je.
Logowanie i/lub zakładanie konta.

strony: [ 1 ][ 2 ]