Forum OSKKO - wątek

TEMAT: Czas pracy wicedyrektora
strony: [ 1 ]
zawietka12-09-2017 14:41:10   [#01]

Jak ustalacie czas pracy wicedyrektora? Ile godzin powinien być w szkole?

elrym12-09-2017 15:35:41   [#02]

normalnie, czyli nie powinien przekroczyć 40 godz.w tyg., co jest niezwykle trudne i wymaga wyjątkowej samodyscypliny na tym stanowisku 

Ama12-09-2017 16:51:05   [#03]

Nie przesadzajcie z tymi 40 godzinami w szkole. Przecież oprócz tego, że jest wickiem jest także nauczycielem i ma takie same przywileje i obowiązki, np. musi sprawdzić klasówki i przygotować się do zajęć lekcyjnych. No chyba, że chcecie, żeby robił to w trakcie dyżuru, albo wypłacicie mu nadgodziny? Bo 40 godzin owszem, ale na takich zasadach jakie obowiązują innych nauczycieli.

izael12-09-2017 16:58:18   [#04]

czas pracy wicedyrektora - tyle ile trzeba i na ile jest nasza wspólna zgoda

bo wicedyrektor to KTOŚ

:)

 

rzewa12-09-2017 17:26:23   [#05]

podzielam zdanie izael

ale jak ktoś już bardzo chce jakiegoś odniesienia, to obowiązkowy minimalny czas pobytu w szkole wicedyrektora jest taki sam jak każdego n-la czyli tyle ile godzin ma wicedyrektor w swoim pensum + ew. godziny ponadwymiarowe -> kolokwialnie: liczba jego lekcji w planie zajęć + liczba godzin jego obniżki kierowniczej


post został zmieniony: 12-09-2017 17:26:41
Areq12-09-2017 17:31:27   [#06]

popieram i tak samo robie izael!

sulemar12-09-2017 18:41:00   [#07]

Gdy byłam jeszcze wice przebywałam w pracy zawsze jak był dyr albo i dłużej - obowiązkowo do 15-tej. Nie wspominam tego dobrze bo i tak w domu (najczęściej w nocy) pracowałam tworząc różnorodne konieczne dokumenty zgodnie z moimi obowiązkami wice. Brak porozumienia z dyr. nie jest dobry dla nikogo. 

malchow15-09-2017 09:41:06   [#08]

Myślę, że po realnym obniżeniu wynagrodzenia - brak możliwości pracy w godzinach ponadywmiarowych oraz urlop 35 dniowy -nie będzie wielkiego parcia na stanowiska w oświacie. Wymagania i oczekiwania ogromne, zmieniające się jak na karuzeli przepisy oświatowe, które mogą zabić radość pracy w szkole, kolejny papierland i walka z absurdami, masa instytucji kontrolujących i wymagana znajomości przepisów z różnych dziedzin. Może się mylę... . Dyrektor i wicedyrektor raczej na "dorobienie" nie ma czasu.

wice15-09-2017 09:53:22   [#09]

A ja jestem za 35 dniami urlopu. W tej chwili, mój realny czas urlopu w wakacje wynosi dwa tygodnie. Dlaczego?

Czerwiec/lipiec - egzaminy zawodowe
do 24 lipca - rekrutacja
zaraz po 20 sierpnia - matury poprawkowe a następnie egzaminy poprawkowe

Mam nadzieję, że ustanowienie 35 dni urlopu będzie funkcjonowało tak jak w firmie - musisz zrealizować.  Ma być też możliwość realizacji w ciągu roku szkolnego.

Co do czasu pracy - przy obecnym stanie papierologii nie wyrabiam się w 40 godzinach/tydz. a w okresie egzaminów pracuję od 6 rano do 20.

Ustalanie jaki jest nasz czas pracy na nic się nie zda - i tak musimy zrobić, co do nas należy. Jeżeli nie zdążę zgłosić uczniów do OKE na egzaminy, to przecież nie będę się tłumaczyć, że już wyrobiłam swoje 40 godzin....

Pozdrawiam wszystkich wicedyrektorów :)

 

 

malchow15-09-2017 10:03:04   [#10]

Też pracujemy ponad 40 godzin i raczej zakres wakacji mamy mocno ograniczony. Urlop w czasie roku szkolnego i funkcjonowania szkoły dla mnie mało realny bo zrobić swoje w odpowiednim terminie i tak trzeba. No chyba że może zrobić to ktoś inny.

DYREK15-09-2017 10:06:06   [#11]

Czas przebywania wicedyrektora w szkole:

pensum np. 18 czas pobytu w szkole < 40 

malchow15-09-2017 10:17:57   [#12]

No może się to sprawdza w szkole, ale jeżeli pracujemy od poniedziałku do piątku przez 24 godziny na dobę, to raczej nie wychodzi:)

annamaria10-04-2018 09:05:31   [#13]

na jaki okres czasu powierza sie u WAS funkcję wicedyrektora?

sally10-04-2018 09:12:56   [#14]

Ja powierzyłam na czas mojego dyrektorowania.

Roman Langhammer10-04-2018 09:47:24   [#15]

Ja też tak zamierzam zrobić. :) 

annamaria10-04-2018 10:08:56   [#16]

a OP uważa ,że co roku czy jest na to pp?

Areq10-04-2018 10:28:02   [#17]

OP nie ma nic do wicedyrektorów.

AnJa10-04-2018 10:36:11   [#18]

Ma- opiniuje. Ustala też zniżki.


post został zmieniony: 10-04-2018 10:36:39
annamaria10-04-2018 14:08:44   [#19]

a jak widzicie zapis o zakazie godzin ponadwymiarowych ?zostają jedynie dodatki

Iwona 1310-04-2018 14:25:54   [#20]

do AnJa - Areq ma rację, op nie ma nic do dyrektorów. Opiniuje - ale  jego opinia nie jest wiążąca dla dyrektora. Może być negatywna, ale to nie wicedyrektor op, tylko dyrektora. A zniżki godzin op ustala takie same dla wszystkich dyrektorów i wicedyrektorów w swoich szkołach.

To dyrektor ustala, na ile powołuje wicedyrektora - moja wice ma na czas nieokreślony ( a sama twierdzi, że na czas mojego bycia dyrektorem, bo marzy o powrocie do świetlicy). Takie powoływanie na jeden rok to i dużo niepotrzebnej roboty papierkowej ( jakbyśmy mieli jej mało), i według mnie wyraz  braku zaufania dla  wicedyrektorów. Ja swojemu ufam!

A czas pracy - taki jak mój. Ma być zrobione. A czy robimy to w gabinecie, czy w nocy w domu...? Czyli jak trzeba przyjechać później albo wyjechać wcześnie, bo jest jakaś sprawa do załatwienia - czy prywatna, rodzinna czy służbowa, to się wyjeżdża. Tak po ludzku...

Na nadgodziny i tak nie mamy czasu, czasem tylko jakieś zastępstwa doraźne. A  dodatek wicedyrektora  u nas procentowo od dodatku dyrektora, więc nie bardzo jest czym manewrować.

AnJa10-04-2018 14:26:41   [#21]

A dlaczego jedynie?
Wystarczy, że dyrektor będzie zabiegał o stosowne zapisy w uchwale a potem przyzna je w godnej wysokości.

robson12-04-2018 13:18:56   [#22]

Dziwny temat.  Z doświadczenia wiem, że jest to czas którego nie da się określić :)

Skimir12-04-2018 16:30:26   [#23]

Dziwny temat bo jakoś się z każdym rokiem dziwniej robi...

Najważniejsze staje się to, kto, ile godzin i w jakie dni ma być w szkole a nie co i jak dobrze ma zrobić :-( Skoro wiem, że mój wicedyrektor robi dobrze to co do niego należy to nie rozliczam go z godzin spędzonych w szkole. Jeśli będzie kiepsko wywiązywał się ze swoich zadań to nawet gdyby miał siedzieć co do minuty osiem godzin dziennie, to i tak nie zmieni to faktu, że robi coś źle.


post został zmieniony: 12-04-2018 16:31:10
noe1912-04-2018 18:10:09   [#24]

#Skimir masz i mnie "Like!"

Roman Langhammer13-04-2018 05:33:34   [#25]

Również zgadzam się z Skimirem... ale... od dyrektora oczekuje się dłuższej obecności w szkole, gdyż są różne niezapowiedziane spotkania, kontrole, wydarzenia itp... A część z nich może przejąć wicedyrektora... a jeśli w tym "naturalnym" czasie go nie będzie? "Bo robi dobrze robotę, ale w domu"?

noe1913-04-2018 07:44:38   [#26]

#Roman nie zgadzam się z Tobą bo przy takim toku myślenia

"od dyrektora oczekuje się dłuższej obecności w szkole, gdyż są różne niezapowiedziane spotkania, kontrole, wydarzenia ..."

trzeba by było być 24h/dobę, bo akurat może być potrzebny dyrektor. Przecież są jeszcze telefony.

Roman Langhammer13-04-2018 08:24:07   [#27]

Idąc tym tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że dyrektor o 8, 9, 10, 12... może załatwić wszystko przez telefon... to po co on ma być w szkole?

noe1913-04-2018 08:45:25   [#28]

raczej spotkać się przez telefon nie dasz rady :)

AnJa13-04-2018 08:52:01   [#29]

A może nie uszczęśliwiajmy się na siłę?

Ktoś daje radę zarządzać szkołe przez telefon i internet- robi to w ten sposób, zjawiając się w niej okazjonalnie.

Ktoś akuratny przebywa w szkole 40 godzin tygodniowo - tyż piknie.

Ktoś lubi być w szkole przez 12 godzin dziennie albo nie wyrabia się poniżej  tego limitu- jego sprawa.

Generalnie jednak czas pracy nauczyciela nie przekracza 40 godzin a KP gwarantuje przerwę między pracą - i to się nalezy i dyrkowi i wice.

Acz np. w okresie matur i odbierania oraz zdawania arkuszy- nie jest możliwe do zastosowania.

I nie przesadzałbym z tym posłannictwem i niezbędnością dyrektora. W szkole potrzebna jest obecność  odpowiedzialnych za swoją prace nauczycieli, sekretarki i woźnych.


post został zmieniony: 13-04-2018 08:53:16
noe1913-04-2018 08:59:33   [#30]

AnJA - przelałeś na tekst moje myśli :)

robson13-04-2018 10:25:14   [#31]

Skimir - jesli prawda jest oczywista to ty ją napisałeś. Ja jednak znam takie typy, które donoszą w słusznej sprawie, że kogoś nie ma w miejscu pracy. A to, że dopierdziela do godziny entej aby te typy miały na chleb to już zupełnie inna sprawa. 

Areq13-04-2018 11:09:37   [#32]

AnJa owszem OP opiniuje, ale opinia nie ma wpływu, czy powierzę stanowisko, czy też nie.

annamaria13-04-2018 11:17:56   [#33]

idziesz wtedy na zwarcie.....

Op chce trzymać krótko dyra i jego wicka.Zresztą myślę, że nalezy dawno zapomnieć o JAKIEJKOLWIEK autonomii dyrektora.Niewiele może - w finansach administrować,jedynie wysokość dodatku motywacyjnego lub premii, plan ułożyć, urlopu udzielić, nawet przyjąć do pracy musi często w uzgodnieniu z OP.

Dajmy spokój z wiara ,że to jakieś samodzielne stanowisko.

ewa13-04-2018 11:27:04   [#34]

nie zgadzam się z ostatnim zdaniem Twojej wypowiedzi, moim zdaniem:

to jest jak najbardziej samodzielne stanowisko w ramach ustawowych kompetencji dyrektora

 

 

 

noe1913-04-2018 12:04:57   [#35]

ewa możesz tak myśleć, ale ja uważam że bliżej mi do kierownika niż do dyrektora :)

ewa13-04-2018 13:31:07   [#36]

ale też jako samodzielnego stanowiska co nie? ;-)

olaszyma13-04-2018 13:43:55   [#37]

Piszę z pozycji wicka, krtóry był dyrektorem wcześniej i jako taki zwykle odpracowywał 40 h "na placówce".(czasem więcej ;-). 

Obecnie, z rozpędu robię tak samo (zawsze coś jest do załatwienia), ale zaczynam się łapać na tym że oprócz zadań administracyjnych mam teraz 11 h dydaktycznych, którę muszę zrealizować, do których muszę się przygotować i jeżeli to robie w domu (przygotowanie do zajęć, poprawianie prac  z języka polskiego) to pracuję dużo więcej niż 40 h.Z drugiej strony nie wypada być w pracy krócej niż szef, to taka złota koropzasada ;-) 

DYREK13-04-2018 13:55:38   [#38]

Dyrektor szkoły jest pracownikiem zarządzającym, w imieniu pracodawcy, zakładem pracy, kierującym nim jednoosobowo.

Pracownicy zarządzający w imieniu pracodawcy zakładem pracy wykonują, w razie konieczności, pracę poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do wynagrodzenia oraz dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych -> art. 1514 Kodeksu pracy.

i trochę żartem i trochę serio:-)

W zarządzaniu, wg mnie, najlepsza jest zasada "nakręcanego zegarka". Szef nakręcił i sam zegar chodzi. Od czasu do czasu tylko trzeba podkręcić (lub wymienić baterie).

robson13-04-2018 15:31:12   [#39]

Dyrek - masz całkowicie rację. Liczy się tylko sposób zarządzania. W naszym chorym systemie wiele osób uważa, że liczy się pobyt od do. Co do wcześniejszych wypowiedzi to ja też mam wątpliwości co do tej autonomii. Mówiliśmy o tym na kongresie. Współcześnie dyrektor powinien mieć autonomię, powinien być bardziej menadżerem niż nauczycielem. A tak ciągle nie jest. I tu się kłania status dyrektora. Kiedyś moja dawna dyrektorka usłyszała od swojego OP, że jest od wykonywania poleceń a nie od zadawania pytań. To było z 15 lat temu? Coś się zmieniło?

ewa13-04-2018 18:51:47   [#40]

mam nadzieję, że chociaż troszkę zmieniła się nasza "dyrkowa" mentalność :-)


post został zmieniony: 13-04-2018 18:52:16

UWAGA!
Nie jesteś zalogowany!
Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się!
Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum.
Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je.
Logowanie i/lub zakładanie konta.

strony: [ 1 ]