Forum OSKKO - wątek

TEMAT: Niepełnosprawny int. w st. znacznym w kl. ogólnodostępnej
strony: [ 1 ]
Józia05-06-2017 19:30:58   [#01]

Rodzice zapisali ucznia z niepełnosprawnością sprzężoną (intelektualna w stopniu znacznym i ruchowo) do klasy ogólnodostępnej. Dziecko nie chodzi, nie mówi, nie sygnalizuje potrzeb fizjologicznych. Rodzice myślą o nauczaniu indywidualnym na terenie szkoły, ale jednocześnie chcieliby, by dziecko przebywało w szkole znacznie dłużej niż 8 godzin + rewalidacja. Najlepiej indywidualnie 8 godzin, a pozostałe z nauczycielem wspomagającym w klasie, a to przecież niemożliwe?...

Jeśli nauczanie indywidualne, to uczyć go będzie pedagog specjalny, który musi mieć kwalifikacje do wczesnoszkolnej?

A jeśli będzie w klasie (a nie jest to klasa integracyjna), to wówczas może być przy nim (oprócz nauczyciela w klasie) pedagog specjalny, bo przecież do nauczyciela wspomagającego nie ma podstaw?...

Pomóżcie, proszę.

basias13-07-2017 17:32:37   [#02]

Też mam problem:

Dziecko niepełnosprawne umysłowo w stopniu znacznym i nie mówi.

Teraz ma wydłużony etap edukacji - jest w klasie V.

Do roku szkolnego 2015/2016 miał bez problemu nauczanie indywidualne w szkole obwodowej.

Zmieniła się pani psychiatra i polityka poradni. W sierpniu i wrześniu 2016 r. rodzice przeszli wiele, bardzo wiele, żeby otrzymać orzeczenie o  nauczaniu indywidualnym. Dostali je na jeden rok.

Teraz sprawa jest na ostrzu noża. Psychiatra twierdzi, że dla takich dzieci są specjalne szkoły. W ubiegłym roku do rodziny zawitał nawet dyrektor takowej. Rodzice nie chcą się zgodzić. Do wskazanego przez poradnię ośrodka szkolno-wychowawczego nie ma dojazdu, choć jest to odległość 20 km. Dziecko jest bardzo związane z rodziną.

W szkole obwodowej uczestniczy w życiu szkoły. Ma wiele zajęć dodatkowych. Przychodzi na świetlicę. Wiele pomocy dydaktycznych zakupiono z myślą o nim. Dostał ze szkoły smartfona z programem "Mówik. Współpraca rodziny ze szkołą nie budzi zastrzeżeń. A najważniejszy jest stały kontakt z rówieśnikami.

Załamany rodzic zwrócił się z prośbą o pomoc.

Co radzicie?

 

sally14-07-2017 08:10:06   [#03]

Jeżeli chodzi o dojazd do SOSW rodzice powinni zgłosić się do urzędu gminy czy miasta i to właśnie urząd zapewnia i organizuje bezpłatny dowóz do szkoły. Co do stałego kontaktu z rówieśnikami to przepraszam, ale to żaden argument. W sosw jest mnóstwo rówieśników. Oczywiście rodzice zrobią jak zechcą, takie maja prawo. Ja jestem zwolennikiem kształcenia w ośrodkach, bo wiem, ze dzieci u nas są nareszcie szczęśliwe. Aby uzasadnić moje przekonanie pozwolę sobie wkleić tekst, który dawniej napisałam. Nauczanie indywidualne (poza krótkotrwałymi epizodami wynikającymi z innych powodów niż niepełnosprawność intelektualna) nie jest dobre dla dzieci.

Specjalna znaczy najlepsza



Oczekiwanie na narodziny dziecka wiąże się z wyobrażeniami jakie to dziecko będzie. Rodzice z radością planują jego przyszłość. Czasem jednak tak jest, że w rodzinie urodzi się dziecko z niepełnosprawnością intelektualną. Takie narodziny niweczą wszystkie plany, radosne oczekiwanie na wspaniałe macierzyństwo i stawiają rodzinę przed niezwykle trudnym wyzwaniem.
Pojawia się szok. Emocje są bardzo silne i są trudnym, traumatycznym przeżyciem. Uczucie lęku, rozpaczy, poczucie zagrożenia, gniewu są nieodłączną częścią tego pierwszego etapu wstrząsu emocjonalnego. Rodzice muszą uporać się z własnymi emocjami oraz stają przed zadaniem powiadomienia o diagnozie krewnych i znajomych i muszą przyjąć ich reakcje. Drugim takim krytycznym momentem jest czas wyboru szkoły. To jaką szkołę wybierzemy wpłynie na późniejsze życie dziecka. Rodzice szukają szkoły, która odpowie na potrzeby ich małego ucznia. Pytają, czytają, rozmawiają z innymi rodzicami. W przypadku gdy wybiorą szkołę specjalną znów jednak obawiają się reakcji otoczenia. Przecież od wielu lat pokutuje przesąd, że szkoła specjalna to izolacja, że lepiej dziecku będzie z tzw. „normalnymi” rówieśnikami, bo będzie „ciągnęło w górę”. Okazuje się często, że tej izolacji dziecko doświadczy w szkole masowej, a rówieśnicy, którzy mieli go „ciągnąć w górę” zignorują go i dobrze będzie jak nie doświadczy poczucia odrzucenia i nie wyrobi w sobie przekonania, że jest najgorszy. Problem odrzucenia dotyka wszystkich, którzy w jakiś sposób się wyróżniają.
Dziecko niepełnosprawne intelektualnie nie urodziło się po to, żeby nauczyć ludzkość integracji. Urodziło się po to, aby jak każde dziecko było kochane, szczęśliwe, mogło osiągać sukcesy i dawać swoją radość życia.
Wysyłając dziecko do szkoły masowej często stawiamy je przed wyzwaniem ponad możliwości. Trochę to tak, jakby wysłać zwykłego dziesięciolatka na wykład „ Strategie międzynarodowej dywersyfikacji geograficznej a struktury własności polskich spółek publicznych” zamiast na lekcję przyrody. Niby niektóre słowa zna, może pani wyjaśni te, które są obce, ale jak pozbiera i ogarnie to w całość?
Niepełnosprawność intelektualna to stan, a nie choroba. Rodzice dziecka niepełnosprawnego intelektualnie robią błąd i chcą naśladować model nauczania ze swojego dzieciństwa. Spędzają wiele godzin przy odrabianiu lekcji. Z ogromnym wysiłkiem swoim i dziecka walczą, aby ukończyło najpierw szkołę podstawową, potem gimnazjum. I co będzie gdy dziecko ukończy już szkołę?
Wciąż chcą je poprawiać, podciągać do normalności. Pojawia się frustracja, że nie dogania założonego planu. Przy ogromnym skupieniu na edukację ucieka gdzieś radość życia dziecka. Wbrew pozorom coraz większe umiejętności edukacyjne nijak nie przekładają się na samodzielność życiową. Na skutek nieustającego stresu w dziecku budzą się złe emocje.
Szkoła specjalna nazywa się dlatego tak, ponieważ pracuje się w niej specjalnymi metodami i pracują w niej specjaliści. Liczebność uczniów w klasie dopasowana jest do niepełnosprawności dziecka i zapewnia mu osiąganie sukcesów i bezpieczeństwo. W większości klas są panie pomoce nauczyciela. Poziom nauczania i metody przekazywania wiedzy dostosowane są do rzeczywistych, indywidualnych możliwości każdego ucznia. Szkoła nie tylko usprawnia i wspiera rozwój intelektualny uczniów, ale także jest miejscem gdzie w pełni mogą rozwijać się  emocjonalnie, czuć się bezpiecznie i rozwijać poczucie własnej wartości. Dzieci uczą się przez wiele zmysłów, muszą widzieć, słyszeć, dotykać, smakować, wąchać, uczą się przez doświadczenie, a placówka wydobywa z nich wszystkie możliwości.
Każde dziecko ma prawo być szczęśliwe, mieć kolegów i koleżanki. Ma prawo występować na scenie, wygrywać konkursy. Musi czuć się kochane i akceptowane. Musi nauczyć się nie tylko tabliczki mnożenia i wielu definicji, które jako abstrakcja są dla niego niezrozumiałe i właściwie niepotrzebne. Musi nawiązać relacje z rówieśnikami. Nasi uczniowie, co potwierdzają rodzice, nie lubią weekendów i wakacji. Niecierpliwie czekają na poniedziałek, co jest najlepszym dowodem, że u nas jest im dobrze.
Należy zadać sobie pytanie, za co kogoś kochamy? Przecież nie za jego
osiągnięcia. Każdemu dziecku potrzebna jest bezwarunkowa miłość bez
względu na to, jak wygląda, bez względu na to, co potrafi lub czego nie potrafi, bez względu na to, czego od niego oczekujemy, bez względu na swoje słabości.
Najważniejsze jest, aby dopasować kształcenie do dziecka, a nie dziecko do kształcenia i w naszej szkole to robimy.


post został zmieniony: 14-07-2017 08:12:26
ReniaB14-07-2017 10:49:12   [#04]

Jako bursa współpracujemy z Internatem SOSW dla dzieci z niepełnosprawnościami; obserwuję jak fantastyczna potrafi być integracja taka pomiędzy placówkowa; to moje dzieci uczą się normalnego traktowania, innego postrzegania możliwości drugiego człowieka; ale też np. przegrywania z kolega niewidomym; na przestrzeni lat widzę też jak bardzo społecznie rozwijają się wychowankowie ośrodka; z osób nieśmiałych i niepewnych stają się otwarte, radosne i całkiem dobrze radzące sobie w przestrzeni społecznej; to fantastyczne chociaż czasami towarzyszyć w takim rozwoju

wierzę w sens pracy ośrodków, ale rozumiem tez rodziców , którzy chcą mieć dziecko blisko; z wielu dyskusji odnoszę wrażenie, ze nie ma tu algorytmu i każda sytuację należy rozwiązać trochę inaczej

DorotaN17-07-2017 20:40:31   [#05]

Od 10 lat pracuje w ośrodku specjalnym z uczniami z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym i znacznym ( wcześniej 20 lat w szkołach masowych) i z pełnym przekonaniem powiem, że nauczanie indywidualne ze względu na ww. niepełnosprawność jest czynieniem dobrze rodzicom, nie uczniowi; z pełnym szacunkiem dla rodziców!

W specjalnej szkole ( dobrej!) uczeń ma koleżanki i kolegów, jest akceptowany i szanowany!!!, ma możliwość osiągania sukcesów w różnych dziedzinach. Tylko tyle i aż tyle.

Dowóz, nawet codzienny organizuje gmina ( może pokrywać koszty dowozu rodzicowi ).

Józia18-07-2017 10:35:48   [#06]

Wszystko rozumiem. Niedaleko naszej miejscowości wybudowano i otwarto w tym roku piękną, nową szkołę specjalną z niesamowitym wyposażeniem. Internat. Świetlica. Byłam tam, rozmawiałam, wysłałam mamę. Szkoła naprawdę niezwykła, przynajmniej pod względem sprzętu i pomocy. Mamie zaproponowano 6-osobową klasę z innymi dziećmi niepełnosprawnymi. Stwierdziła, że syn "cofnie się w rozwoju". Tak też jest prowadzona przez nauczycieli przedszkola i tamtejszego psychologa. Szkoda, bo u mnie warunki naprawdę są skromne, a chyba w nauczaniu specjalnym nie chodzi o to, by tylko być wśród dzieci zdrowych. Przygotowaliśmy salę, czekamy na orzeczenie, by zatrudnić specjalistów, jeśli zechcą do nas przyjść...

rzewa19-07-2017 12:27:47   [#07]

zachęcić trzeba mamę by spróbowała - niech zobaczy jak dziecko będzie się czuło w tej specjalnej szkole...

a co do rozwoju, to raczej pewne jest, że "cofnie się w rozwoju" w szkole ogólnodostępnej niż w specjalnej - chociażby tylko dlatego, że zbyt mało interakcji rówieśniczej będzie -> interakcja z dziećmi "zdrowymi" w przypadku niepełnosprawności intelektualnej w stopniu znacznym czy nawet umiarkowanym w zasadzie nie występuje (zwłaszcza w wieku wczesnoszkolnym -> dzieci "zdrowe" odrzucają innego a nawet są okrutne wobec niego) - zbyt duża bariera jest, której ani jedna ani druga strona obalić czy nawet zmniejszyć sama nie ma szans

a i nieprzygotowani dorośli mają z tym problem


post został zmieniony: 19-07-2017 12:28:24

UWAGA!
Nie jesteś zalogowany!
Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się!
Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum.
Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je.
Logowanie i/lub zakładanie konta.

strony: [ 1 ]