Forum OSKKO - wątek

TEMAT: Czy macie uwagi? "Ustawa podręcznikowa" - konsultacja
strony: [ 1 ][ 2 ]
rzewa13-04-2014 21:32:28   [#01]

proszę o uwagi nt. nowego projektu zmian w u.s.o. dotyczącego podręczników

tekst projektu jest tu:

http://legislacja.rcl.gov.pl/dokument/190365

jest to projekt z 19.02.2014 dany do uzgodnień międzyresortowych - nie ma jeszcze projektu w konsultacjach społecznych ale właśnie tego projektu dotyczą doniesienia prasowe

więc, żeby się nie myliło z poprzednim zakładam nowy wątek


post został zmieniony: 13-04-2014 21:35:12
rzewa15-04-2014 11:10:53   [#02]

nie wiem dlaczego link nie działa, może teraz będzie:

http://legislacja.rcl.gov.pl/dokument/190365

Marek Pleśniar17-04-2014 21:13:24   [#03]

http://www.naszelementarz.men.gov.pl/elementarz/naszelementarz.pdf

no to jest:-)

robson26-04-2014 14:15:09   [#04]

Generalnie pomysł nie jest zły. Tylko powinno być to zaplanowane wcześniej

Marek Pleśniar26-04-2014 20:06:07   [#05]

ale jest teraz:-) I teraz trzeba ocenić

DYREK28-04-2014 09:44:12   [#06]

Bak oceny (opinii) to też ocena (opinia).

Wstrzymuję się od głosu:-)

 

cynamonowa28-04-2014 19:14:38   [#07]

w jutrzejszej Wyborczej

http://wyborcza.pl/1,135424,15872208,Darmowy_podrecznik_pod_ocene__Czytaj_we_wtorek_w__Gazecie.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza

rzewa28-04-2014 19:27:50   [#08]

to nie tutaj - tutaj proszę odnieść się do projektu zmian w ustawie o systemie oświaty dotyczącego podręczników

Marek Pleśniar20-05-2014 07:27:08   [#09]

Ponieważ warto, i to najlepiej na jutro, przekazać Podkomisji stałej do spraw jakości kształcenia w Sejmie ewentualne uwagi - wczytajcie się (konsultacja trwa już dość długo, ale kiedyś trzeba skończyć):

http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/druk.xsp?nr=2315

Druk sejmowy nr 2315 

http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/6794B8131493F584C1257CC20037AD51/%24File/2315.pdf

z uzasadnieniem

http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/6794B8131493F584C1257CC20037AD51/%24File/2315-uzas.docx

 

slos20-05-2014 09:04:46   [#10]

"6. Rada pedagogiczna, w drodze uchwały, ustala:

1)     zestaw podręczników lub materiałów edukacyjnych obowiązujący we wszystkich oddziałach danej klasy przez co najmniej trzy lata szkolne,

2)     materiały ćwiczeniowe obowiązujące w poszczególnych oddziałach w danym roku szkolnym

– po zasięgnięciu opinii rady rodziców, z zastrzeżeniem art. 22ad ust. 2.

7. Rada pedagogiczna, na wniosek zespołu nauczycieli, o którym mowa w ust. 1, może, w drodze uchwały:

1)     dokonać zmian w zestawie podręczników lub materiałów edukacyjnych oraz zmiany materiałów ćwiczeniowych, jeżeli taka konieczność wynika z braku możliwości zakupu danego podręcznika, materiału edukacyjnego lub materiału ćwiczeniowego;

2)     uzupełnić zestaw podręczników lub materiałów edukacyjnych, a także materiały ćwiczeniowe." - jestem przeciwny takiemu zapisowi - niech to będą kompetencje dyrektora.  

Poza tym tego typu szczegółowe zapisy powinny znaleźć się w rozporządzeniu. Notorycznie wbrew zasadom tworzenia prawa karykaturalnie rozbudowywane są ustawy, co utrudnia wycofywanie się z błędów, szybką modyfikację (zmienia je sejm).  Tu jest problem! Dość (co pokazał tzw tegoroczny nabór) tworzenia złego prawa wbrew obyczajowy, zdrowemu rozsądkowi i ustalonym regułom. Niedługo ustawa będzie regulowała typ papieru toaletowego dopuszczonego do użytku w szkołach. Sami sobie budujemy nowe absurdy prawne.

izael20-05-2014 09:27:18   [#11]

zasięganie opinii przy wyborze podręczników?

a której rady rodziców?

tych dzieci, co wchodzą do szkoły? np. do klasy pierwszej

jeśli to się dzieje w czerwcu, a może przecież, to opiniować nam będą rodzice dzieci, których to nie dotyczy

 

a może trochę więcej zaufania do szkół???

opiniowanie powinno być usunięte - to następny papier, który nic nie wnosi

izael20-05-2014 09:37:20   [#12]

11.Dotacja celowa może być wykorzystana także na pokrycie kosztu drukowania
i powielania podręczników, materiałów edukacyjnych i materiałów ćwiczeniowych
w celach dydaktycznych lub na zakup urządzeń umożliwiających drukowanie lub
powielanie tych podręczników i materiałów.

taki zapis bardzo mi się podoba:) wreszcie ktoś dostrzegł, że w szkołach korzysta się także z powielania i drukowania materiałów

może to dobry krok, by zachęcić nauczycieli do tworzenia własnej bazy materiałów, a nie korzystania z czasem ogłupiających gotowców

izael20-05-2014 10:04:38   [#13]

Art. 22ai. 1. Rada pedagogiczna szkoły podstawowej lub gimnazjum, za zgodą
organu prowadzącego, może ustalić:
1) w zestawie, o którym mowa w art. 22ab ust. 6 pkt 1, podręczniki lub materiały
edukacyjne, których koszt zakupu dla ucznia przekracza odpowiednio kwoty
dotacji celowej, o których mowa w art. 22ae ust. 5 pkt 1, 3 i 5;
2) materiały ćwiczeniowe, których koszt zakupu dla ucznia przekracza odpowiednio
kwoty dotacji celowej, o których mowa w art. 22ae ust. 5 pkt 2, 4 i 6.
2. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, różnicę między kosztem zakupu dla
ucznia kompletu podręczników lub materiałów edukacyjnych oraz zakupu materiałów
ćwiczeniowych, a wysokością kwot dotacji celowej, o których mowa w art. 22ae ust. 5,
pokrywa organ prowadzący szkołę podstawową lub gimnazjum.

 

a jest gdzieś zapis, że mogą rodzice dopłacić tę różnicę, jeśli taką wolę wyrażą?

wiemy, ze OP kasy nie mają

i wiemy, że są takie środowiska, w których rodzice chcą mieć "niedarmowe" podręczniki i chętnie za nie zapłacą (nie oceniam tego, ale tak jest)

więc czemu nie?

Marek Pleśniar20-05-2014 10:39:19   [#14]

o, ważne uwagi

Jacek20-05-2014 11:41:54   [#15]

matko.. to jest horror..

teraz zgodnie z zapisem art. 22a ust. 1  nauczyciel dokonuje wyboru podręcznika.

tymczasem proponuje się wprowadzić kuriozalne zmiany dodając się art. 22aa–22aze gdzie miesza się w to zespoły nauczycieli, uchwały RP

a nie można tego zapisać tylko tak?

„Art. 22aa. Nauczyciel może zdecydować o realizacji programu nauczania:

1)     z zastosowaniem wybranego podręcznika, materiału edukacyjnego lub materiału ćwiczeniowego lub

2)     bez zastosowania podręcznika lub materiałów, o których mowa w pkt 1.

po co dalej to mieszanie i włażenie w kompetencje nauczyciela

Jacek20-05-2014 11:51:49   [#16]

Art. 22ak ust. 3. W przypadku uszkodzenia, zniszczenia lub niezwrócenia podręcznika lub materiału edukacyjnego szkoła podstawowa i gimnazjum może żądać od rodziców ucznia zwrotu:

1)     kosztu zakupu podręcznika lub materiału edukacyjnego lub

2)     kosztu podręcznika do zajęć z zakresu edukacji: polonistycznej, matematycznej, przyrodniczej i społecznej w klasach I–III szkoły podstawowej, o którym mowa w art. 22ad ust. 1, określonego przez ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania i zamieszczonego na stronie internetowej urzędu obsługującego tego ministra.

ciekawym w jaki sposób tego zwrotu zażądać i potem jeszcze prowadzić sprawę by wyegzekwować zwrot? Może podać rodziców do Krajowego Rejestru Długów?


post został zmieniony: 20-05-2014 11:52:09
Ala20-05-2014 11:52:17   [#17]

#15

no chyba po to, żeby podręczniki były na 3 lata, co "dotyka" więcej niż jednego nauczyciela - tu zgoda na zespół nauczycieli

ale jestem przeciw opiniom RP i RR bo to czysta fikcja jest

 


post został zmieniony: 20-05-2014 11:54:06
Jacek20-05-2014 12:00:03   [#18]

Alu ale ten wybór podręcznika na 3 lata dotyczy oddziału a nie wszystkich klas pierwszych. Z reguły uczy jeden nauczyciel a klasach 1-3 przez 3 lata. Może być więc tak, że przy 4 klasach pierwszych będą wybrane 4 podręczniki. I tak samo w klasach IV-VI, gimnazjum i wyżej

Art. 22ab. 1. Zespół nauczycieli prowadzących nauczanie w klasach I–III szkoły podstawowej oraz zespół nauczycieli prowadzących nauczanie danych zajęć edukacyjnych w klasach IV–VI szkoły podstawowej, gimnazjum i szkole ponadgimnazjalnej przedstawiają dyrektorowi szkoły propozycję:

1)     jednego podręcznika do zajęć z zakresu edukacji: polonistycznej, matematycznej, przyrodniczej i społecznej oraz jednego podręcznika do zajęć z zakresu danego języka obcego nowożytnego, lub materiału edukacyjnego, dla uczniów danej klasy – w przypadku klas I–III szkoły podstawowej;


post został zmieniony: 20-05-2014 12:01:26
izael20-05-2014 12:20:07   [#19]

„23) podręczniku – należy przez to rozumieć podręcznik dopuszczony do użytku
szkolnego;
24) materiale edukacyjnym – należy przez to rozumieć materiał zastępujący lub
uzupełniający podręcznik, umożliwiający realizację programu nauczania,
mający postać papierową lub elektroniczną;
25) materiale ćwiczeniowym – należy przez to rozumieć materiał przeznaczony
dla uczniów służący utrwalaniu przez nich wiadomości i umiejętności.”;

 

 

a czy taki materiał edukacyjny czy ćwiczeniowy to tylko to, co jest kupowane?

a jeśli szkoła chce powielać, kserować materiały, które nauczyciele tworzyli, nabywali przez lata i te w znacznej części są uzupełnieniem podręcznika? to też ma być opiniowane???

przecież wiele kart pracy powstaje z kreatywności naszych nauczycieli, modyfikacji tego, co gdzieś zobaczyli...

trochę się gubię w tym "porządkowaniu", które tu widzę

Jacek20-05-2014 12:22:29   [#20]

no.. se zgromadzą nauczyciele te materiały zinwentaryzują i potem ...

4. Dyrektor szkoły, na podstawie propozycji zespołów nauczycieli, o których mowa w ust. 1, przedstawia radzie pedagogicznej propozycję podręczników, materiałów edukacyjnych lub materiałów ćwiczeniowych.

potem rada uchwala po zasięgnięciu opinii rr

:-)


post został zmieniony: 20-05-2014 12:25:50
Jacek20-05-2014 12:29:59   [#21]

a co do tego [#18] i co wcześniej Ala napisała w [#17] to odszczekuję. Wszystkie oddziały w danej klasie mają mieć ten sam podręcznik.

Tylko po jaką cholerę taka procedura jak by nie można było napisać, że zespół nauczycieli decyduje o wyborze podręcznika, który będzie obowiązywał we wszystkich oddziałach w klasach 1-3 i dalej podobnie


post został zmieniony: 20-05-2014 12:30:41
rzewa20-05-2014 12:31:38   [#22]

wrrrr

izael20-05-2014 12:34:18   [#23]

oooo, rzewo:)

jakiż merytoryczny głos:)

 

w sumie to nie wiem, czy nie najlepszy, bo się gadać aż nie chce

Marek Pleśniar20-05-2014 12:38:38   [#24]

no to wyraźnie mam co zawieźć posłom:-) 

Jacek20-05-2014 12:49:16   [#25]

tiaa...

jeszcze trzeba będzie stworzyć procedurę wybierania podręcznika, materiałów edukacyjnych i materiałów ćwiczeniowych, w tym powołanie zespołu i jego przewodniczącego, regulamin zespołu, zasady i tryb wyboru podręcznika tudzież pozostałych materiałów i sposób opracowania protokołu z zebrania zespołu...

rzewa20-05-2014 12:52:07   [#26]

ni i pięęęknie nam sssssię odbiurokratyzuje szkolna rzeczywistość

izael20-05-2014 12:54:51   [#27]

a myślisz, Jacek, że procedura taka i powołania to uchwałą, czy wystarczy zwykłe zarządzenie dyrektora i pod nim podpisy wszystkich pracowników i do tego załączona odpowiednia dokumentacja 

w tej dokumentacji to nie należy zapomnieć o tym, by wpisać argumenty, które przeważyły, że takie a nie inne podręczniki i materiały wybrano, bo może ktoś się będzie chciał odwołać.. powinno być też miejsce na zgłoszenie zdania/stanowiska odrębnego, żeby nie było że wszyscy tacy zgodni

aproposa...

a procedury odwoławczej od wyboru podręczników to nie powinno być???

(powinnam tu wstawić uśmieszek, ale do śmiechu to mi wcale)


post został zmieniony: 20-05-2014 12:55:44
Jacek20-05-2014 13:00:58   [#28]

trza zmienić nazwę zespołu na ZPPOO Zespół ds. Permanentnych Prób Odbiurokratyzowania Oświaty

izael20-05-2014 13:12:44   [#29]

mnie się wydaje, że nie ma takiej ludzkiej możliwości, by  odbiurokratyzowanie, czy jak je zwał, szło  szybciej niż biurokratyzowanie systemu:(

czyli - jak nie spojrzysz... masz z tyłu

Ala20-05-2014 13:21:17   [#30]

O!

;)))

Jacek20-05-2014 13:38:22   [#31]

proponuję dorzucić zapis malutki w ustawie by dopisać jeszcze materiały jednorazowe. Taka mała kasetka metalowa z zawartością w niej pistoletu służbowego by mógł se dyrektor szczelić w ep.

Jak wytrzymie mimo wszystko to przekaże go następcy po konkursie ze słowami by mu szkoła letką była


post został zmieniony: 20-05-2014 13:38:45
Rycho20-05-2014 21:16:16   [#32]

się też trochę wtrącę:

#13 a jest gdzieś zapis, że mogą rodzice dopłacić tę różnicę, jeśli taką wolę wyrażą?

zdecydowanie jestem przeciwny takim pomysłom. Po pierwsze przeczy to idei nieponoszenia kosztów przez rodziców na to.

Otwiera też furtkę do powrotu tego, co już było. Znajdzie się część rodziców z kasą, która wymusi dopłatę, bo reszta rodziców nie chcąc przyznać się do gorszego statusu materialnego zgodzi się na dopłaty. A i wydawnictwa też znajdą sposób jak to wykorzystać z korzyścią dla siebie.

Przypomina mi to sprawę sześciolatków  w szkole. I nie chciałbym znów czegoś podobnego przeżywać.

co do reszty, to się zgadzam. Myślę, że dość długo będziecie odbiurokratyzowywać tą naszą oświatę. ;-)

A jednocześnie będziemy ją biurokratyzować w majestacie prawa. :-(

 

izael20-05-2014 21:32:13   [#33]

Rychu, sobie przemyślę to, co napisałeś:)

 

slos21-05-2014 07:10:27   [#34]

Od razu to należy wrzucić do odbiurokratyzowania, zanim powstało. 

izael21-05-2014 08:55:23   [#35]

Z uzasadnienia:

W przypadku klas I–III szkoły podstawowej projekt nie przewiduje dotacji na zakup podręcznika do zajęć z zakresu edukacji: polonistycznej, matematycznej, przyrodniczej i społecznej, ponieważ podręcznik do tych zajęć zapewnia minister właściwy do spraw oświaty i wychowania, jak również dotacji na zakup materiałów edukacyjnych do zajęć edukacyjnych w klasach I–III.

W przypadku klas I–III szkoły podstawowej dotacja przewidziana jest natomiast na zapewnienie uczniom bezpłatnego dostępu do podręcznika lub materiału edukacyjnego do zajęć z danego języka obcego nowożytnego, a także materiałów ćwiczeniowych do edukacji wczesnoszkolnej

 

Czy ja to dobrze rozumiem? W klasach I wybieramy podręcznik do edukacji wczesnoszkolnej proponowany przez MEN - i to jest za darmo albo wybieramy inny i nie ma na takie wybory dofinansowania.

Tak?

rzewa21-05-2014 09:49:35   [#36]

tak i nie mogą tego zapłacić rodzice tylko musi OP


post został zmieniony: 21-05-2014 09:50:12
Ala21-05-2014 11:40:21   [#37]

tak, i dlatego można inny niż ministerialny wyłącznie za zgodą OP

Marek Pleśniar21-05-2014 11:54:09   [#38]

no to siedzę tu w tym sejmie:-)

wygląda na to, że emocje spore. Przypadło mi miejsce równym frontem koło związków;-)

Marek Pleśniar21-05-2014 12:07:05   [#39]

otóż państwa posłów nie ma w pracy

nie ma kworum

 

trwa łapanka z korytarza


post został zmieniony: 21-05-2014 12:07:27
Marek Pleśniar21-05-2014 12:14:55   [#40]

Pos Hall proponuje uproszczenie dopuszczania podręczników – podobnie jak mamy w naszych uwagach

izael21-05-2014 14:14:26   [#41]

mam nadzieję, że te uwagi wpłyną na unormalnienie tegoczegoś

i tak w całości UoSO już jest nie do strawienia/zrozumienia, a jeszcze jak dojdzie pakiet podręcznikowy, to....

Jacek, gdzie ten pistolet????


post został zmieniony: 21-05-2014 14:14:45
Jacek21-05-2014 17:54:10   [#42]

matko.. jeszcze nie użyłem :-)

cynamonowa21-05-2014 18:01:08   [#43]

Ustawa podręcznikowa się tworzy...a wydawnictwa też nie śpią:)

Jak wspomniałam, odwiedziła naszą szkołę przedstawicielka Nowej Ery. Oni już mają do zaoferowania podręcznik i dwa ćwiczenia zawierające treści polonistyczne, matematyczne i społeczno przyrodnicze. Ładne, kolorowe z zaakcentowanym tekstem dla nauczyciela i do nauki czytania...Pierwsza części obejmuje 3 miesiące nauki. Następnie wejść ma druga i trzecia -analogiczna, tj. podręcznik i do tego po dwa ćwiczenia. cały ten komplet ma kosztować 50zł. Wydawnictwo liczy, że szkoły w to wejdą. Przywiozła także podręcznik z ćwiczeniami do języka angielskiego w cenie 25zł. Przedstawicielka mówi, ze Nowa Era pracuje także nad samymi ćwiczeniami do podręcznika p. Lorek...

izael21-05-2014 18:27:52   [#44]

a swoją drogą to ciekawe, że wydawnictwa potrafiły tak zejść (by nie powiedzieć spaść z pieca na łeb) z kosztów i jeszcze im się opłaca

i jeszcze tak krytykują w czambuł podręcznik MEN-u, że za szybko, że niedopracowany, a sami robią jeszcze szybciej i jednak bez takich konsultacji/krytyki, jakie przechodzi rządowy podręcznik, który akurat dzięki takiemu publicznemu praniu już jest lepszy niż był na początku

:)

punkt widzenia zależy od... kasy?

 

Rycho21-05-2014 21:54:52   [#45]

o!, widzę Iza, ze zaczynamy się rozumieć ;-)

izael22-05-2014 03:09:02   [#46]

Rychu:) my się na ogół rozumiemy, tylko czasem się pięknie różnimy:)

slos28-05-2014 08:39:46   [#47]

Tak sobie utopijnie myślę, że ten idiotyzm prawny dopiero wejdzie w życie, a do tego czasu działają aktualne przepisy... Gdyby solidarnie wszystkie szkoły postąpiły wg nich, to po wejściu knota zwiększającego biurokrację dopiero byłoby groteskowo... Swoją drogą, to wszystko z tej poprawki w Ustawie powinno byc wyrażone w kilku zdaniach rozporządzenia... Proponuję jeszcze kilka poprawek: "Rady pedagogiczne i rady rodziców opiniują  wszystko, co się da, a dyrektorzy do każdej uchwały sporządzają stosowne procedury z uwzględnieniem kontroli zarządczej." Dyrektor moze zlecić, co sie da powołanym zespołom nauczycielskim." "Nauczyciel w miarę mozliwości powinien poświęci co najmnie 5 ddni roboczych w semestrze na realizację podstawy programowej". "Klasy mogą liczyć do 100 osób, a wystarczającym działaniem dla bezpieczeństwa uczniów jest zatrudnienie asystenta nauczyciela, który zajmuje sie uczniami podczas zadań zleconych przez dyrektora, a wykonywanych przez nauczycieli." "Asysten nie musi byc obecny podczas realizacji podstway programowej", itd, itp... 

Ewav28-05-2014 12:08:34   [#48]

 Ja sobie nie wyobrażam dystrybucji przez szkołę tych tysięcy podręczników. Ktoś  z sali mówił o 1000 uczniów w zespole szkół i dla jednego np 6 podręczników. Uważam też, ze uszczęśliwienie klas I-III jedynie słusznym podręcznikiem ( a nie jak w starszych klasach: wybór + dotacja) jest traktowaniem edukacji wczesnoszkolnej jak zawsze po macoszemu, a nauczycieli e. wczesnoszkolnej jako niezbyt rozgarniętych.

Rycho28-05-2014 13:13:32   [#49]

może ja już jestem za stary, ale pamiętam czasy, gdy uczniowie dostawali podręczniki ze szkoły. I jakoś większych problemów z tym się wiążących nie pamiętam.

Jednocześnie uważam, że ta sytuacja nie jest traktowaniem edukacji wczesnoszkolnej jak zawsze po macoszemu, a nauczycieli e. wczesnoszkolnej jako niezbyt rozgarniętych, a wręcz przeciwnie. Daje nauczycielom szansę na wykazanie, że są rozgarnięci i potrafią kreatywnie podejść do sprawy. A nie jak dotąd, być bezwolnym wykonawcą czegoś, co w całości przygotowało mu wydawnictwo i zwalniało go z jakiegokolwiek myślenia. Dla mnie to właśnie sytuuje nauczycieli jako niezbyt rozgarniętych. A jeśli nie, to na pewno wygodnickich.

Ale to chyba nie o to chodzi. Nie?

Marek Pleśniar28-05-2014 13:16:27   [#50]

Sądzę, że ta kwestia już jest wyjaśniona, bo decyzje zapadły.
Więc nie tylko trzeba sobie to wyobrazić, ale nawet wykonać, jak najlepiej.

strony: [ 1 ][ 2 ]