Forum OSKKO - wątek

TEMAT: czy nauczycielom należy opracować kodeks etyczny zawodu?
strony: [ 1 ][ 2 ][ 3 ]
aza13-12-2010 00:07:27   [#51]

TEKSTY ŹRÓDŁOWE, BĘDĄCE POMOCNYMI W ETYCZNYM POSTĘPOWANIU NAUCZYCIELA:

  1. List św. Pawła: 1 Kor 13, 1-13 (Hymn o miłości)
  2. Desiderata- anonimowy tekst znaleziony w starym kościele św. Pawła (w Baltimore, pochodzący z 1692 r)
  3. Genewska Deklaracja Praw Dziecka z dnia 26.10.1923 r
  4. Deklaracja Praw Dziecka ONZ
  5. Apel Twego Dziecka

post został zmieniony: 13-12-2010 00:09:20
bosia13-12-2010 00:16:01   [#52]

i jeszcze to:

Dzieci wciąż krytykowane

uczą się potępiać.

 

Dzieci wychowywane w atmosferze wrogości

uczą się walczyć.

 

Dzieci wzrastające w strachu

uczą się bać.

 

Dzieci, które spotykają się wciąż z politowaniem,

uczą się użalać nad sobą.

 

Dzieci ciągle ośmieszane

uczą się nieśmiałości.

 

Dzieci wzrastające pośród zazdrości

uczą się czym jest zawiść.

 

Dzieci bezustannie zawstydzane

uczą się poczucia winy.

 

Dzieci otoczone tolerancją

uczą się cierpliwości.

 

Dzieci otrzymujące dość zachęty

uczą się śmiałości.

 

Dzieci, którym nie szczędzi się pochwał,

uczą się uznawać wartość.

 

Dzieci w pełni aprobowane

uczą się lubić samych siebie.

 

Dzieci akceptowane

uczą się odnajdować w świecie miłość.

 

Dzieci, które często słyszą słowa uznania,

uczą się stawiać sobie cele.

 

Dzieci wzrastające w atmosferze wspólnoty

uczą się hojności.

 

Dzieci otaczane rzetelnością i uczciwością

uczą się, czym jest prawda i sprawiedliwość.

 

Dzieci wychowywane w poczuciu bezpieczeństwa

uczą się ufać sobie i innym.

 

Dzieci dorastające w klimacie przyjaźni

uczą się, jak wspaniale jest żyć.

 

Dzieci otoczone łagodnością

uczą się spokoju ducha.

ewa13-12-2010 02:14:52   [#53]

ja po prostu wymiękam ;-(

pokazałabym urzędnikom chyba po prostu to:

  STANDARDY KONTROLI ZARZĄDCZEJ DLA SEKTORA FINANSÓW PUBLICZNYCH

I. Wstęp

1.                  Cel i charakter standardów

1.1. Standardy kontroli zarządczej dla sektora finansów publicznych, zwane dalejstandardami”, określają podstawowe wymagania odnoszące się do kontroli zarządczej w sektorze finansów publicznych.

1.2. Celem standardów jest promowanie wdrażania w sektorze finansów publicznych spójnego i jednolitego modelu kontroli zarządczej zgodnego z międzynarodowymi standardami w tym zakresie, z uwzględnieniem specyficznych zadań jednostki, która ją wdraża i warunków, w których jednostka działa.

1.3. Standardy stanowią uporządkowany zbiór wskazówek, które osoby odpowiedzialne
za funkcjonowanie kontroli zardczej powinny wykorzystać do tworzenia, oceny i doskonalenia systemów kontroli zardczej.

 i poczytanie ze zrozumieniem tego co tu:  http://www.mf.gov.pl/index.php?const=7&dzial=489&wysw=2&sub=sub3

bo tam dużo i mądrze piszą

a kontrola zarządcza nie jest zła,  w przepisach całkiem rozsądnie zapisana, tylko czemu z tego fetysz robić

eh ;-(


post został zmieniony: 13-12-2010 02:20:18
bratek13-12-2010 09:32:50   [#54]

A z mojego punktu widzenia bezwzględnie: TAK!!!!

Kodeks etyczny jest nie tylko potrzebny, ale wręcz niezbędny!

Poza wszystkim innym mają go inne grupy zawodowe pracujące z ludźmi. Jest kodeks etyczny psychologów, jest kodeks etyczny lekarzy, nie ma kodeksu nauczycieli....

Mam nawet konkretne propozycje niektórych kwestii, które powinny być w nim poruszone...

Mam też bardzo konkretne uzasadnienie powyższych.

Moje propozycje (oczywiście skrótowe i robocze):

1. Zagadnienia związane z poczuciem odpowiedzialności za proces uczenia i jego efektywność (stare pytanie: czy uczeń nie umie bo się nie nauczył, czy dlatego, że nauczyciel go nie nauczył?)

2. Zagadnienia współpracy (współdziałania) z rodziną ucznia. Zakres, uprawnienia, możliwości.

3. Zagadnienia związane z szeroko rozumianym wychowaniem (wyniki wielu badań naukowych, np. Bąbel 2003, wskazują na to, że nauczyciele w wielu szkołach mają tendencję do oceniania zachowania, nieadekwatnego z punktu widzenia teorii uczenia).

4. i zapis dotyczący szkolnictwa specjalnego: zagadnienia funkcjonalnego formułowania celów w terapii

Na gorąco tyle.

Ale pewnie jeszcze dopiszę:)) 

 

 

AnJa13-12-2010 09:44:10   [#55]

z kodeksami to jest róznie

wg mnie poożadane są w zawodach korporacyjnych - wtedy naruszenie może skutkować wykluczeniem z korporacji i zakazem wykonywania zawodu

jakie znaczenie ma jednak kodeks etyczny w zawodach pracownuiczych jak nas?

wygląda mi, że żadne - to regulowac powinna ustawa o zawodzie nauczyciela

i takie coś proponuje także bratek

beera13-12-2010 10:01:20   [#56]

Gdy pisaliśmy swój kodeks, to nam się wydawał on bardzo wazny, a teraz nagle, jak dla n-li, to niewazny?

=====

 A jeśli chodzi o kontrolę zarządczą, to lepiej, zeby ona się nazywała, zgodnie z opisanymi zresztą  przez MF zasadami "system zarządzania jakością". Jak dla mnie dość blisko tu do ISO. I jesli o mnie chodzi może to być OK.


AnJa13-12-2010 10:17:28   [#57]

kodeks oskkowski to kodeks korporacyjny

nawet jesłi faktycznie nie stosuje się sankcji w przypadku jego nieprzestrzegania

pojęcie "system zarządzania jakością" otworzyło mi klapki na umysle - bo faktycznie mi ta kontrola nie pasowała

jednostki sektora publicznego mają więc dbać o jakość systemowo

no i mi się niestety klapka na pamięci też otworzyła

bo mieliśmy troskę o jakość pracy szkoły

i system jej mierzenia - wewnętrzny

i zanim tak naprawdę zrozumieliśmy że pierwotna jest jakość dostaliśmy info, że najważniejszy jest system mierzenia tejże- pamiętny wszaj 

i niektórzy zaczeli tego wszaja budować

a niektórzy zakupili segragator z wpiętym na poczatku dokumentem - regulamin wszaj 

nie znaczy to, że w tych drugich o jakośc nie dbano- ale sposób odfajkowania tematu to pokazuje

i chyba podobnie jest z tą zarzadczą - jedni beda ją budowali, inni kupią wzorzec i polecą go komuś ze administracji wypełnić watą

a z problemami w rodzaju teroryzujący dzieci nauczyciel czy co zrobię jak sanepid zamknie mi stołowkę bedzie się dyrek zmagał tak jak zmaga się dzisiaj- nie wiąząc tego nijak z kontrolą zarządczą


post został zmieniony: 13-12-2010 10:18:30
ewa13-12-2010 10:39:59   [#58]

no dokładnie tak, mądrych to i fajnie poczytać chociaż :-))

to nie kontrola a system zarządzania

nie neguję potrzeby istnienia kodeksu, ale jeżeli wynika ona z potrzeb konkretnej instytucji w tym szkoły, a nie dlatego że kontroler każe mieć

Marek Pleśniar13-12-2010 10:41:49   [#59]

kodeks etyczny OSKKO to kodeks który samo OSKKO sobie wymysliło - z własnej chęci i woli, głosowało na niego na walnym zebraniu

to kodeks zamkniętej grupy ludzi, którzy mają chęć sę stowarzyszać, czyli wymagać od siebie wiecej


natomiast kodeks dla 600 000 ludzi to rzecz, którą się im raczej ... troszkę narzuca

w korporacjach zawodowych, gdzie są sądy koleżeńskie i można nawet stracić uprawnienia, kodeksy działają


innymi słowy, tek kto nauczycielom kodeks da - ten stworzy ciało obce

ten kto kodeks sam sobie stworzy - ten go być może będzie szanował

====================

wyznaję wiarę w potrzebę istnienia czegoś troszkę inaczej sformułowanego

proponowałbym stworzenie standardów pracy nauczycielskiej

a w nich kryteriów etycznych także

Adaa13-12-2010 11:23:10   [#60]

o i co z tymi kodeksami skoro slużą one tylko do tego aby o nich ględzić

szczerze mówiąc - chociem stowarzyszony członek to mi juz sie robi niedobrze gdy  ten kodeks stale wywleka się przy okazji czegoś tam

i sie wokół tego aureolę jakąś tworzy, która niby promieniuje też na stowarzyszonych

a prawda jest prosta - to martwy dokument - w sensie korzystania z niego i wykorzystywania go

bo ludzie maja własne systemy etyczne - współgrajace z instynktem samozachowawczym

..............................

najciekawsze jest to, że znakomita wiekszość Świętych, zanim nimi została to se w zyciu nieźle pohulała - o! chociazby taki Św. Augustyn

Marek Pleśniar13-12-2010 11:27:10   [#61]
:-)
dota c13-12-2010 12:44:28   [#62]

Wyjaśnij mi, Marku czym proponowane przez Ciebie kryteria etyczne będą różniły się od kodeksu? (oprócz nazwy) Według mnie ich znaczenie będzie dokładnie takie samo.

Jeżeli wolisz, żeby nazywało się to kryteria etyczne zawarte w standardach pracy nauczycielskiej, to dla mnie rybka. 

Według mnie sama nazwa: "kodeks" może jednak powodować budowanie jakiejś tożsamości grupy (zawodowej, pracowniczej - jak tam chcecie). Wolałabym, żeby tożsamość budowała się wokół kodeksu etycznego niż wokół KN, która jest głównie postrzegana przez pryzmat przywilejów uważany przez nauczycieli za niezbywalne prawa, a nie przez pryzmat powinności, odpowiedzialności czy kryteriów etycznych (które ponoć tam są - no dobra, są ;-)


post został zmieniony: 13-12-2010 12:46:08
Marek Pleśniar13-12-2010 13:15:52   [#63]

kodeks etyczny jest zdaje się innym dokumentem niż standardy dla zawodu

zgoda na warunki jest deklaracją przestrzegania pewnych zasad etycznych


standardy zawodowe muszą być realizowane albo pracownik nie wykonuje należycie swej pracy

dla mnie ta różnica to nie "rybka" :-)

Adaa13-12-2010 13:24:10   [#64]

polecam film "Patch Adams" - wczoraj emitowano kolejny raz

uwielbiam ten film

facet łamie ustalone standardy dla zawodu lekarza, ma swój własny kodeks etyczny - sprzeczny z obowiązujacym na danej uczelni medycznej

i co?

to był dopiero facet!

ale w czym problem, no nie? - widocznie te normy/standardy były złe?

ano nie- dla większości, a zwłaszcza dla twórców były ok:-) 

 

Marek Pleśniar13-12-2010 14:06:27   [#65]
ciekawe czy ta panu "uczycielka" która uczyła (nie tak dawno temu w moim regionie) o wielorybach - rybach oraz o Kulompie - Polaku, który odkrył Amerykę zastanawiała się nad problematyką kodeksową i rozważała jaki system etyczny były najlepszy doń;-)
izael13-12-2010 14:32:14   [#66]

Na pewno rozważała:) tyle, że na własne potrzeby dostosowała sobie...

 

tak jak ta pani, która w trzeciej klasie powiedziała do dzieci, że Slońce jest planetą

a na uwagę takiej małej dziewczynki, co to wszystko wie, że słońce jest gwiazdą

pani stanowczo rzekła: Na potrzeby tej lekcji umawiamy się, że Słońce jest planetą!

dota c13-12-2010 14:33:05   [#67]
Właściwie zastanawiam się, Marku, po co pytasz (w tytule)?
dota c13-12-2010 14:34:05   [#68]
Dodam jeszcze: po co pytasz nad kreską?
slos13-12-2010 14:38:12   [#69]
Nie bardzo widzę sens istnienia kodeksu uniwersalnego, choć wiele takich prób podjęto. Powinna to być decyzja szkoły wynikająca z jej potrzeb i rozwiązująca jej problemy. Dyskusji na temat "potrzebny-niepotrzebny" było tyle, że przypominają słynne rozważania o wyższości świąt. Onego czasu CODN prowadził pilotaż bardzo dobrego programu "Przejrzysta szkoła" (nota bene ORE mogłoby popilotować teraz jego wdrożenie), gdzie dogłębnie przeanalizowaliśmy problem kodeksu, co znalazło wyraz w publikacji. Jeśli kto ciekawy syntetycznego zestawienia, to niedawno w "Nowej szkole" też o tym pisałem. Patrząc z perspektywy, więcej pozytywów płynie z istnienia takiego kodeksu. Ale nade wszystko ma być to wolny wybór społeczności szkolnej, a nie coś narzuconego.
dota c13-12-2010 15:06:37   [#70]

mam inne zdanie, Slos. Płacę podatki i chcę, żeby nauczyciel w każdej szkole stawiał dobro dziecka wyżej niż swoja wygodę (przynajmniej nominalnie).

Przykład: Chciałabym, żeby to było oczywiste, że do zawodu nie idzie ten, kto chce mieć więcej wolnego (ilu takich jest!), tylko ten, który wie, że jak jest dzień wolny od zajęć dyd-wych, to nie znaczy, że dziecko nie potrzebuje w ten dzień opieki. Wiem, że to jest płaski przykład i zaraz będzie mi się urywać głowę, że tak płasko widzę szkołę. Ale dla mnie jest to konkretny przykład etyki zawodowej.

Postawa nauczycieli nie zmieni się za dotknięciem różdżki, ale wtedy wiesz czy to, co robisz jest według Twojego pracodawcy/prawodawcy etyczne. Wiesz, że rodzic będzie mógł Twoje postępowanie oceniać według jasnego kryterium i że to co robisz, podlega również ocenie moralnej

Adaa13-12-2010 15:14:24   [#71]

kodeks jest - w dodatku nauczyciela;-)

http://www.wsap.edu.pl/pub/Biblioteka_@ntykorupcyjna/KODEKS%20ETYCZNY%20NAUCZYCIELA.pdf

beera13-12-2010 15:39:37   [#72]

jest niejeden:)

http://admzsg.edu.pl/zzyciaszkoly/wp-content/uploads/2007/06/kodeks-etyki-nauczycielskiej.pdf


i jeszcze taki jest np.:

Kodeks etyczny nauczycieli Zespołu Szkół – Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Jaszczwi

My nauczyciele w celu budowania swojego autorytetu i wizerunku szkoły przyjmujemy, że dobro uczniów jest nadrzędnym celem naszej pracy. Mając świadomość odpowiedzialności za własne czyny, pomagamy uczniom odkrywać otaczający ich świat. Chcemy stale utrzymywać swoją wiedzę fachową na najwyższym poziomie i być dla nich wzorem moralnym.

W związku z tym ustanawiamy niniejszy kodeks i zobowiązujemy się do przestrzegania jego zasad.


Konia z rzadem kto pogodzi to wszystko w jednym kodeksie.

Ale rozumiem, ze Markowi chodzi o zbiór praw i obowiązków - takich, których dotyczyć może litera prawa. I to próbujmy ewentualnie. Wszystko inne będzie bardzo trudne


Adaa13-12-2010 15:54:59   [#73]

jak mi google wskazują próby tworzenia kodeksu nauczyciela trafia kiedys do ksiegi rekordów, ze względu na ich liczebność i czasookres:-)

......................

a nie! ... takie satelitarne juz funkcjonują : www.zsjaszczew.w.interia.pl/kodeks.doc

Pewnie Markowi chodzi o taki kodeks - matkę ;-)

tak po nitce - do kłebka:-))




post został zmieniony: 13-12-2010 15:59:14
beera13-12-2010 16:14:37   [#74]

marek Cię palnie, albo wskaże na FB Ciebie jako osobę najbardziej lubiąca przygody;)

===

nie chcę wysmiewać, kurcze, 

ale w kodeksie etycznym czytam:

Przyjmujemy, że nauczyciel winien:

- obiektywnie i rzetelnie oceniać wiedzę, umiejętności i postawę uczniów zgodnie ze Statutem Szkoły oraz Przedmiotowym Systemem Oceniania.

- oceniając uczniów, nie kierować się własnymi sympatiami, antypatiami oraz nie ulegać wpływowi osób trzecich.

- szanować godność osobistą każdego ucznia; równo traktować uczniów bez względu na ich religię, płeć, pochodzenie społeczne, rasę, przynależność etniczną itp.

- nie stosować przemocy fizycznej i psychicznej wobec uczniów.


To dowód na problemy z tworzeniem takiego dokumentu - nam się mieszają sfery, niestety



Adaa13-12-2010 16:24:04   [#75]
no a to :

- być lojalny wobec pracodawcy (z wyjątkiem sytuacji, kiedy pracodawca łamie prawo) oraz przestrzegać tajemnicy zawodowej.

a jak pracodawca nie przestrzega kodeksu i dajmy na to jest obojetny gdy nie powinien - bo powinien :

- nie być obojętnym na odstępstwa od zasad kodeksu ze strony innych pracowników.

no to łamie prawo? - no nie łamie, bo niby kodeks to nie prawo;-)

czyli, trzeba byc lojalnym wobec pracodawcy, który jest obojetny wobec owych odstępstw ( bo prawa nie lamie)


no taką mam sciezke dedukcji

;-)


bb197513-12-2010 18:52:03   [#76]

no to ja dołożę swoje trzy grosze;

właśnie jestem po kontroli prowadzenia kontroli zarządczej i powiem tyle choć te standardy nie mają charakteru obowiązującego prawa ale dla kontrolującego maja i już. Kodeks jakowyś mam i dobrze że mam. Analizy ryzyka pełnej z wykresami nie miałem i źle że nie miałem i dopracować muszę. I tak z pozostałymi standardami podobnie - mają być realizowane i koniec kropka.

Marek Pleśniar13-12-2010 19:32:08   [#77]

żeby nieco rozjaśnić tu nie ma sprawy kontroli zarządczej lecz chyba w wątku obok:-)


bb197513-12-2010 19:36:16   [#78]
tak owszem ale tu jest sprawa kodeksu etyki i ja o takowym sie wypowiedziałem po kontroli z OP, dotyczącej kontroli zarządczej. Takowy kodeks powinien być i już(według kontrolerów).
Marek Pleśniar13-12-2010 20:29:56   [#79]
aha, jasne:-) 
bosia13-12-2010 20:57:46   [#80]

e, tam lepiej jak go nie ma

wtedy kontrolerzy zapiszą, ze ma być

a jak będzie, to będą tak długo szukać aż znajdą cos innego czego nie ma

no i po co?;-)

Bazia13-12-2010 21:13:09   [#81]

:))

Podzielam, Bosiu, Twój pogląd, obrzydły mi papiery okrutnie. Nawet mi się pisać nie chce na temat tworzenia nowych dokumentów, a i myśli na ten temat precz odganiam.  Chyba powinnam wziąć się jednak za świąteczne porządki. A najlepiej jakby mnie śnieg zasypał i zapadłabym w sen zimowy;)

Marek Pleśniar14-12-2010 11:19:14   [#82]

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8812779,Do_prokuratury_za_pokazywanie_dzieciom_drastycznych.html

ładny przyczynek do takiej rozmowy

"- Wystawa World Press Photo nie powinna być pokazywana dzieciom, a nauczyciele zachowują się lekkomyślnie, prowadzając tam szkolne wycieczki - twierdzi Andrzej Krzeptoń, nauczyciel i ojciec"

Małgosia14-12-2010 12:13:00   [#83]
Noooo, ja kiedyś zabrałam swoje własne dzieci, były już całkiem spore zresztą. Pożałowałam od razu i nigdy już więcej tego nie powtórzyłam.
dota c14-12-2010 16:28:13   [#84]

Jeżeli pisania kodeksu etyki nauczyciela nie będzie, bo koronnym argumentem stanie się wstręt do papierologii i biurokracji, to się zdziwię. Ale widzę, że takie prawdopodobieństwo jest.

Uważam, że to jeden z nielicznych "papierów", które akurat warto by mieć. Może być ogólny (odgórny), może być konkretny, w placówce (własny), nawet kosztem narażenia się na wyśmianie.

Z tym, że jeżeli miałby być tworzony jedynie po to, żeby po prostu być papierem, to.......... :(

Bazia14-12-2010 19:06:12   [#85]

Widzisz, Dotac, sama się zastanawiasz, czy to nie będzie po prostu następny papier w szkole. Ja Cię już zapewniam, że będzie tak na pewno w wielu szkołach. Myślę, że w tej, w której uczę, też. Dla mnie ważne jest porządne wykształcenie przedmiotowe i pedagogiczne (chwilę temu pisała o tym Gaba, widać dla niej też to ważne) i szeroko pojęta kultura nauczyciela*. To cały kodeks etyki, jaki od lat stosuję. Wstrętem napawa mnie tworzenie Komisji etyki - gdzie się od jej wyroków odwołać? Zaczyna to brzmieć w niektórych wydaniach jak święta inkwizycja. Podkreślam jednak, że to moje podejście do tematu, które w naszej szkole się sprawdza. Nie znaczy, że nie zdarzają się sytuacje trudne. Zdarzają się, ale coraz rzadziej. Potrafimy je wspólnie rozwiązywać w oparciu o statut i akty prawne, bez dodatkowych biurokratycznych tworów. Uważam, że jeśli umysł i serce idą w parze, to kodeks etyki jest zbędny. Oczywiście, jeśli masz potrzebę stworzenia takiego dokumentu, to go twórz. Może po latach jego stosowania podzielisz sie ze mną swoimi spostrzeżeniami i któraś z nas zmieni obecnie reprezentowane stanowisko. I nie wykluczam, że to będziesz Ty;)

to warto poczytać

http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2009/12/znowu-ktos-tworzy-kodeks-etyki.html

* nie wspomnę o dzięsieciu przykazaniach, bo nie chcę, by mi się ktokolwiek spowiadał

wojjan14-12-2010 19:41:00   [#86]
A może tak - nie kodeks etyki dla nauczycieli, a dla pracowników szkoły - a pracownik szkoły to nie tylko nauczyciel, ale także administracja, obsługa - urzędnicy i pracownicy samorządowi, funkcjonariusze państwowi - jednym słowem tygiel - prawny,  z więc i "etyczny"... Tworzymy wspólnie środowisko pracy, wychowawcze, mamy także tych samych "klientów"... "My" - nauczyciele mamy KN i UoSO... Pozostali pracownicy - no właśnie, co? Nie, żebym był zwolennikiem papierkomanii... Kontrola zarządcza to jakiś koszmar, z którego chciałbym się obudzić, ale... Przyznaje rację i rozumiem bb1975... Poza tym... Zastanawialiście się kiedyś nad egzekwowaniem - KN art 9 ust. 1 pkt 2 - kto - Waszym zdaniem - ma oceniać to "przestrzeganie podstawowych zasad moralnych"... Nie czuję się cenzorem... Może zanim komisja dyscyplinarna lepiej, żeby zebrała się komisja etyki... Czy kiedyś będę musiał ją powołać? Mam nadzieję, że nie... Bo w "tych" sprawach nie ma ścieżek prostych, a może tylko logicznych - dedukcji, indukcji, hipotez i implikacji... "Życie" - jak mawiają młodzi... I tyle do wątku i wątpliwości Marka...
Adaa14-12-2010 20:27:23   [#87]

masz nadzieje, ze nie bedziesz musiał powoływac komisji etyki (czy jak tam ja zwał) a jestes za kodeksem 

nie wiem czy ma sens istnienie jednego bez drugiego ( pomijam zupelnie swoje zdanie na ten temat, które brzmi, ze w ogóle to nie ma sensu):-)

a teraz konkretnie :

kodeks kodeksem - fajnie sie nazywa, w dodatku etyki zawodowej - no cacko;-)

ale jak wyobrażacie sobie tchnięcie w ten kodeks zycia - czyli nadanie mu jakiegos znaczenia nie tylko w sensie - "zdobi ścianę"?

co z tymi, którzy go nie przyjmą?...a z tymi, dla których jest on dziwadłem, a z tymi, którzy złamia jego zapisy ?

niegrzeczni zostana ukarani?, ale jak? ;-)

powie ktoś - no jak to jak ?!- od tego jest kodeks karny i cywilny

no to po co inne?;-)

...............................

ktos kiedys powiedział, że inteligencja emocjonalna została stworzona (pojecie) by Ci którzy nie posiadają inteligencji mogli cos posiadać - z inteligencji:-)

teraz wciska sie kodeks - by pokazać - o patrzcie! my mamy kodeks, jestesmy moralnie idealni ... i posiadamy inteligencje emocjonalną

;-)




AsiaJ14-12-2010 21:03:54   [#88]

Co do inteligencji emocjonalnej to Goleman się chyba z tego wytłumaczył dosyć dobrze i  jakiś czas temu;-)

Osobiście wolę mieć pracowników obdarzonych inteligencją emocjonalną oraz inteligencją nieemocjonalną niż kodeks etyki jako dzieło samo w sobie :-)

Marek Pleśniar14-12-2010 23:54:05   [#89]

inteligencja zamiast kodeksu, na to nie wpadłem;-)

a może jeszcze wyższe wykształcenie mamy mieć, co?

bosia15-12-2010 09:06:13   [#90]

zamiast kodeksu?;-)

czyli im wyższe wykształcenie tym wyzsza moralnośc i przestrzeganie zasad etyki

;-)

hmm...że ja tez obserwuję  proporcjonalność odwrotną

dota c16-12-2010 01:51:58   [#91]

Baziu, jakbym się kierowała tym, jak jest w większości szkół, to nie byłabym w OSKKO ani na SPLO.

Wg mnie myślenie - że są jakieś tajemnicze ogólnoludzkie wartości, z którymi każdy nauczyciel przez akt zatrudnienia w szkole zaczyna się identyfikować - jest to myślenie magiczne.

Taką wiedzę wyniosłam na przykład z zajęć na UJ poświęconych dylematom moralnym nauczycieli i dyrektorów (to co dla jednych jest dylematem, dla innych w ogóle nie jest albo jest w zupełnie nieoczekiwanym wymiarze) oraz z długich dyskusji z moim gronem pedagogicznym poświęconych misji szkoły, programowi wychowawczemu czy normom.

Takie jest moje doświadczenie i przy nim na razie pozostanę :)


jerzyk18-12-2010 21:36:31   [#92]
Zapotrzebowanie na kodeks było
i jest
beera20-12-2010 10:36:20   [#93]

cholewka napisałam taki długi post i guzik.

choć w zasadzie może i dobrze - mogę utrzymywać, ze był bardzo mądry;)

Marek Pleśniar22-12-2010 11:50:39   [#94]

no dobrze, przyznam się do małej prowokacji;-)

 zatytułowałem wątek właśnie tak: "czy nauczycielOM należy opracować kodeks etyczny zawodu?" nie bez powodu

 rzecz w tym, czy nauczycielE chcą sobie opracować taki kodeks etyczny

bo na razie to ktoś im to proponuje, a sami jakoś na to nie wpadli (bo jak zresztą ma na coś wpaść naraz 600 000 ludzi:-)

Adaa22-12-2010 14:28:11   [#95]

eeee... no jak na prowokację to bardzo delikatnie:-)

rozumiem, że tytuł brzmiałby : "nauczycielom chca opracować kodeks etyczny!"- i co Wy na to?

ktos nam to proponuje? - to tez sie przeliczył ten ktoś - bo jak mozna na raz zaproponować coś 600 000 ludzi;-)
grażka25-12-2010 14:57:05   [#96]
Była burzliwa dyskusja?
Marek Pleśniar25-12-2010 15:03:09   [#97]

:-))))

no właśnie taka jest burzliwa dyskusja wśród nauczycieli - pt. "czy chcemy sobie zrobić kodeks etyczny" :-)


żeby było jasne - wcale nie mam im tego za złe

malmar1502-01-2011 14:46:53   [#98]

O miernym kodeksie etyki nauczycieli

Z pewnością z zaciekawieniem nauczyciele i dyrektorzy przeczytają artykuł mec. Bogumiła Soczyńskiego pt. W sprawie kodeksu etyki nauczycieli – upowszechniony w ostatnim „Przeglądzie Oświatowym” (2010 nr 19), w którym stawia się pytanie, czy wprowadzenie w szkołach kodeksu etyki nauczycieli jest zgodne z prawem? Otóż – nie jest zgodne z obecnym prawem. 

http://www.edunews.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1365&Itemid=1

slos03-01-2011 10:45:43   [#99]
Według interpretacji pana mecenasa. 
Gaba03-01-2011 11:01:37   [#100]

ad. 1

desiderata jest falsifikatem (cudownym)

strony: [ 1 ][ 2 ][ 3 ]