|
Powiem tak - mnie
irytują do spodu 3 fragmenty KN i wg mnie brak woli politycznej, by
unormować i ucywilizować problematykę.
- płaca z góry
-
system awansu
- rozwiązywanie stosunku pracy z nauczycielem.
Pisząc
wielokrotnie na łamach tego szacownego forum, pisałam "precz z KN", ale
dokładniej mam takie stanowisko:
- ustawa o zawodzie nauczyciela
jest potrzebna, bo to specjalny zawód, KP do zastosowania dla
nauczyciela jest nierealne.
- Czy to jest KN czy nie, czy tak
się to nazywa, jest mi obojętne, choć KN może by już sobie poszła na
półkę? Spełniła swoją rolę historyczną od 1981, wkrótce
trzydziestolecie...
+ i 3 powyższe punkty.
Dość wysoko
postawiony związkowiec powiedział, że to są sprawy do dogadania,
obgadania i wprowadzenia.
A więc: o co kaman?
Zawsze
się nie zgadzałam na równą liczbę godzin dla wszystkich specjalności,
ale to są już mniejsze sprawy - gminom chodzi o oszczędności, zapłacić
jak najmniej, osiągając jak najwięcej (więcej pracy). Trudno się dziwić
takim oczekiwaniom, to po prostu gospodarność.
Ale, czy za
mniejsze płace przyjdą lepsi i najlepsi? Już nie przychodzą. Śmiem
wątpić.
A dzieciom należy się to, co najlepsze. Dobre pensje
przyciągają. Dobre kosztuje. Złego winno się usuwać szybciutko, a tu nie
ma mechanizmów. Dobrze opłacany, bywa lepszy, lepszy, to przecież
efektywniejszy.
I jeszcze jedno - nie powinno się dawać
pieniędzy za nic, zawsze za coś.
|