Forum OSKKO - wątek

TEMAT: godzina rozpoczynania pracy przez dyrektora
strony: [ 1 ]
iw24-02-2010 11:27:32   [#01]

Dostałam właśnie z OP Zarządzenie Starosty o  treści:

"Dyrektorzy szkół i placówek oświatowych prowadzonych przez Powiat.... są obecni w pracy 15 minut przed rozpoczęciem zajęć dydaktycznych w szkole i placówce oświatowej"

Czy spotkaliście się z podobnymi zarządzeniami, czy to jest zgodne z przepisami prawnymi? Jestem dyrektorem poradni psychologicznej, pracownicy zaczynają pracę o różnych godzinach i nie są to typowe zajęcia dydaktyczne. Zarządzenie mnie totalnie zaskoczyło.

 

AnJa24-02-2010 11:32:03   [#02]

wydaje mi sie, ze Starosta nie ma takich uprawnień jak tworzenie regulaminu pracy w jednostkach

a ponadto w zwiazku z brakiem zajęc dydaktycznych u Cię to jakby Cię nie rusza

dyrlo24-02-2010 11:49:45   [#03]

Ho,.ho,ho... a co jak zajęcia trwają od 8.00 do 21.00???

Przychodzę na 7.45 a kiedy wychodzę to nikogo nie interesuje? Fajnie bo nie lubię popołudniówek. Więc 7.45 do 15.45 i koniec :-)))

Marek Pleśniar24-02-2010 11:53:31   [#04]

Starosta lub jego urzednicy tu przesadzili

zabawa w biurokratyczne odfajkowanie "problemu" to rozrywka zdrowa i tania (nie mówiąc o zabawie w wymyślenie tego "problemu")

jak się kończy - dobrze ilustruje wypowiedź dyrlo

----

wszystko więc pięknie, tylko jak... szanować potem biuro edukacji starostwa? I kolejne jego pomysły? Skoro ono się samo nie szanuje?

iw24-02-2010 14:44:58   [#05]

Mi to pachnie jakimś donosem albo skargą typu "dyrektora nie było". No i  organ będzie teraz dyscyplinował dyrektorów.

Dziwny ten świat na prowincji:-)))))

DYREK24-02-2010 16:07:15   [#06]

polecam wątki:

Czas pracy dyrektorów szkól

nienormowany czas pracy dyrektora???

czas pracy

http://oskko.edu.pl/forum/thread.php?t=22205&fs=0&st=0

Urlop dyrektora -trochę prawdy na ten temat

http://oskko.edu.pl/forum/thread.php?t=7403&fs=0&st=0

 

pojęcie "nienormowanego czasu pracy "

Przepisy prawa pracy nie przewidują ani nie mogą przewidywać „nienormowanego czasu pracy” rozumianego dosłownie, czyli jako czasu pracy bez jakichkolwiek norm. Istotą regulacji czasu pracy jest bowiem ustanowienie norm ograniczających pozostawanie pracownika w dyspozycji pracodawcy i przez to zapewnienie mu realizacji  prawa do wypoczynku.Dosłowne rozumienie pojęcia „nienormowany czas pracy” sugeruje jakoby czas pracy określonej kategorii pracowników nie podlegał żadnej regulacji, co nie odpowiada obowiązującemu prawu. Używane w praktyce gospodarczej, jak i w niektórych opracowaniach pojęcie „nienormowany czas pracy” nie jest na ogół rozumiane jako czas pracy bez jakiejkolwiek normy, bez jakichkolwiek ograniczeń, ale czas pracy charakteryzujący się pewną swobodą wykonawców co do kształtowania rozkładu czas pracy czy modyfikacjami podstawowej normy czasu pracy (tj. z możliwymi odchyleniami, których się nie rozlicza, zwłaszcza ze względu na dodatkowe wynagrodzenie).

 

Zdaniem KN

Czas pracy dyrektora ( nauczyciela ) jest czasem zadaniowym. W zadaniowym czasie pracy pracownik ma wpływ na rozkład swojego czasu pracy - pracownik sam organizuje sobie pracę i czas przeznaczony na jej wykonanie. Oznacza to, że niekiedy pracuje dłużej, innym razem skraca swój okres pracy. Istotne jest to, aby zlecone mu zadanie lub zadania zostały wykonane. KN określa wymiar czasu pracy: pensum rozliczane wpisami w dzienniku + pozostałe czynności, razem nie więcej niż 40 godzin tygodniowo. Czyli tygodniowy czas pracy dyrektora szkoły (nauczyciela) powinien być nie mniejszy niż realizowane pensum, a nie większy niż 40 godzin tygodniowo.

Zdaniem OP 

Dyrektor jest  kierownikiem gminnej jednostki organizacyjnej , a w przypadku kadry kierowniczej ścisłe wyliczenie zadań jest po prostu niemożliwe. Wyrażenie zgody przez gminę na formułę zadaniową pracownika na stanowiska kierowniczym, de facto powodowałoby ten skutek, że taka osoba przestaje pełnić funkcję kierowniczą, gdyż nie ma możliwości skutecznego wyegzekwowania ciążących na niej  zadań. Odpowiedzialność  można ponosić zasadniczo wówczas, gdy jest się w pracy. Czyli czas pracy 40 godzin tygodniowo z podpisywaniem listy obecności, rozliczaniem czasu pracy itd.

 i

http://edukadry.pl/obowiazki-i-czas-pracy-dyrektora-szkoly/docs/121_76/72/View

 


post został zmieniony: 24-02-2010 16:12:20
Marek Pleśniar24-02-2010 16:43:18   [#07]

dla świętego spokoju ureguluj jedynie sprawę godzin przyjęć interesantów

to co masz na tabliczce na drzwiach musi się zgadzać z tym co jest:-)

dyrlo24-02-2010 16:52:41   [#08]
To też nie takie proste, bo co i rusz na narady, szkolenia (OKE, KO i OP) nas wołają i nie pytją czy my mamy lekcje, czy może godziny przyjęć...
Marek Pleśniar24-02-2010 17:52:18   [#09]

to prawda - i to tez jest ilustracja zagadnienia dobra

bo nawet święta tabliczka nie zawsze działa - czasem są inne sprawy

iw24-02-2010 18:12:03   [#10]

Mam wyznaczone godziny przyjęć, ale jeśli do poradni przyjeżdża matka z dzieckiem i potrzebuje porady czy pomocy przyjmuję bez względu na godzinę. Przecież jej nie powiem "sorry, przyjdzie pani między 10 a 12".

some24-02-2010 18:13:55   [#11]

no, przedszkole czynne od 6:00 to ja 5:45 w pracy.i najlepiej do północy,zeby pacujący rodzice mieli czas na kontakt z dyrektorem, bo w ciagu dnia oni w pracy a dyrek na konferencji, szkoleniu, w OP czy Ko......czy gdzies tam jeszcze...........

no, 24 godzine na dobę, bo po co się rozmieniać na drobne......................

juz pracujemy 24 na dobę niejednokrotnie...................a to może i na placówkach posiedzimy całodobowo.. i zmienimy nazwy naszych placówek na ........, no tez działa 24 na dobę......


post został zmieniony: 24-02-2010 18:14:47
iw24-02-2010 18:58:43   [#12]
Widzę,że nie jestem sama i inni mają podobnie. Czasem wydaje mi się, że jestem nieprofesjonalna skoro tyle czasu poświęcam na pracę :-)))
dyrlo24-02-2010 19:07:14   [#13]
Ja to zdjęłam z drzwi kiedy przyjmuję "interesantów". Przyjmuję jak jestem a czy jestem można sprawdzić dzwoniąc do sekretarki. Najczęściej jestem.
some24-02-2010 20:20:58   [#14]

ja tez n ie mam na drzwiach, przyjmuję jak jestem, a czy jestem to wie personel i melduje,że ktoś.....no, ale najczęsciej ten ktos już za plecami...

A telefony sama odbieram..............sekretarki nie mam........................

Natka24-02-2010 20:27:22   [#15]

;)))))

mam podobnie


post został zmieniony: 24-02-2010 20:27:45
Marek Pleśniar24-02-2010 20:32:58   [#16]

no widzicie, zdjełyscie zdrzwi ulubiony obiekt kontroli

jak nie ma czego to się zawsze czepiają tej tabliczki;-)


jako jedynego sposobu dopilnowania czasu pracy dyrektora - za bardzo innych nie ma - bo niby jak?

iw24-02-2010 21:27:06   [#17]

No u mnie teraz pewnie będą poranne wizyty sprawdzające organu albo telefony, a może nawet kamerkę z podglądem na biurko każą mi zainstalować,hahaha

Ale spoko, wszystkim psychologom i pedagogom zmienię godziny pracy, zaczynac będą nie wcześniej niż o 10-tej:-)))

some24-02-2010 21:38:59   [#18]

no, skoro ta tabliczka to taki ważny obiekt kontroli, to powiesze ....z *

* w przypadku braku szkoleń, konferencji, narad, wizt na wczoraj w UM lub KO....................

Jacek24-02-2010 21:44:06   [#19]

"Jak jestem to jestem a jak mnie nie ma to p. .......... wie gdzie jestem"

:-)

hanabi25-02-2010 09:59:29   [#20]

pewnie wsadzę kij w mrowisko;)

znam prace dyrektorów, którzy od rana do nocy  w "służbie" szkole,na dodatek  bez urlopu przez kilka lat, ale znam też takich, w których wraz z ostatnim dzwonkiem o 13.45 zamykane są drzi szkoły, a dyrektor i tak w szkole nie pojawia się przed dziesiątą

na miejscu organu też bym sie troche wkurzyła;)

AnJa25-02-2010 10:57:59   [#21]

wkurzać sie organ może

ale przestrzegać prawa musi- a zadne prawo nie daje mu uprawnień do ustalania czasu pracy dyrektora

wiec i dyrektor nie ma obowiazku przejmowania sie wytforami fantazji organu

a jeśli organ ma zastrzeżenia do jakości pracy dyrka to ma i instrumentarium do zdyscyplinowania go, do zamiany na bardziej projakosciowego włącznie

i to absolutnie w majestacie prawa- nawet jeśli tylko w zwiazku z widzimisiem

nie bardzo wiec rozumiem, po co organ robi z siebie głupka i tworzy cudactwa zamiast spionizować dyrka


iw25-02-2010 19:26:11   [#22]

Hanabi nie wiem jak inni pracują, ja zaczynam pracę o 9-tej, wychodzę z poradni przed 16-tą,a  raz w tygodniu o 18-tej. Dwoma różnymi placówkami kieruję, bez wicka i nadgodzin za jeden dodatek dyrektorski. Nie narzekam, bo lubię to co robię, a wnerwia mnie urzędnicza głupota i "pseudowiedza" ludowa.

Zlozyłam wyrazy współczucia dyrektorce z ośrodka specjalnego. Ona musi zgodnie z zarządzeniem być w robocie o 5.45!!! Chore, bezmyślne plus głupota


post został zmieniony: 25-02-2010 19:28:51
hanabi26-02-2010 08:30:10   [#23]

nie napisałam, ze "wytfór" organu o którym pisze iw popieram;)

napisałam, że znam ten ból kiedy dyrektor jest do bani, ale politycznie ( znaczy przed wyborami) sie gościa nie rusza i przymyka oko ze zgrzytaniem zębów to połączywszy

to zarządzenie nie ma żadnych podstaw prawnych, o rozsądku piszącego świadczy znakomicie i aby wilk był syty i owca cała;)  napisałabym grzeczne, a nawet bardzo grzeczne;)  pismo do pomysłodawcy z informacją że zamierzam się całkowicie  podporządkować tym wymaganiom, jednak  nie chcąc uchybić jakimś pominiętym w zarządzeniu szczegółom rozporządzenia, na podstawie którego zarządzenie powstało bardzo   proszę o podanie podstawy prawnej;)

beera26-02-2010 08:36:39   [#24]

:))))))

===

starosta ma naprawdę kiepskich doradców

Powinien ich zmienić, albo Wy powinniście zmienić starostę;)

===

hanno - to ból w obie strony.
Wybory unieruchamiają proces podejmowania dzialania, decyzji. Stagnacja "przed" niewyobrażalna ruchliwość krótko "po".
Może to dlatego, ze u nas jeszcze podejmuje się decyzje wyborcze na kształt wahadła.

Ale mi się wydaje, ze ono największe odchylenia już miało - że teraz nieznacznie już coraz bardziej. Gdy się w miarę ustabilizuje ono, poprawi się nam wszystkim.

hanabi26-02-2010 08:51:02   [#25]
oby, asiu! oby;)
beera26-02-2010 09:17:44   [#26]

pytanie, na czym się ustabilizuje

;))

hanabi26-02-2010 09:22:19   [#27]

O Matko?!

jak tu tak optymiostycznie, a Ty znowu straszysz?!

;))

beera26-02-2010 09:23:46   [#28]

ostatnio o optymistach było tu dużo

że źle planują przyszłość - w futurologicznym watku, i że się cieszą z byle czego

więc, ja, choć po stronie optymistów raczej, to tym razem realistycznie postanowiłam;)))

AnJa26-02-2010 09:28:33   [#29]
Titanic też się w końcu ustabilizował
beera26-02-2010 09:31:02   [#30]

no tośmy wcale miło rozpoczęli dzień

;))

Ank26-02-2010 10:14:14   [#31]

Ja w swoim prywatnym archiwum mam pismo mojego byłego dyrektora informujące mnie , że mój czas pracy wówczas wicedyrektora jest nienormowany tzn. od otwarcia do zamknięcia placówki co w praktyce przedszkola znaczy od 6.30 do 17.00

czytam to jak mam doła bo wywołuje u mnie uśmiech na twarzy:-)

joszka28-02-2010 11:28:19   [#32]

A co z czasem pracy w okresie :

a/matur

b/włamań, awarii

c/imprez szkolnych -studniówka,bale,

d/udział w zawodach

itp.?

Ja przychodzę rano do pracy(kazdy rozumie to po swojemu) i wychodzę po południu (kazdy wie kiedy)

Acha, w sekretariacie "wisi" mój nr telefonu.

annamaria28-02-2010 18:29:33   [#33]
powyższe posty wskazują na to ,że rzeczywiście  co kraj to obyczaj ja na przyklad w pierwszy dzień wakacji pisze do organu podaniu o pozwolenie na pracę, bo jako nauczyciel mam być na urlopie a wiadomo, że jest się w pracy przynajmniej do początku lipca. Niechby wszyscy pojęli zadaniowość tej roboty.
iw28-02-2010 21:46:54   [#34]

U mnie z urlopem jest problem, w placówkach nieferyjnych nie ma przerwy wakacyjnej, więc pracujemy rok cały. W zeszłym miałam tydzień urlopu latem, zostało mi go jeszcze sporo i tylko czekam na pismo z organu nakazujące wykorzystanie go do końca marca. A jak jestem na urlopie to i tak telefon dzwoni, więc czy to prawdziwy urlop jest :-))

OLGIE28-02-2010 23:55:37   [#35]
Joszka, Joszka - jeżeli na 15 minut przed, to na 15 minut przed awarią i włamaniem. Jasne? Jak wszyscy, to wszyscy - i babcia też.
dyrlo01-03-2010 08:05:44   [#36]
iw - na pismo nie licz, nikt nie zauważy, że nie miałaś urlopu :-(
iw01-03-2010 09:26:24   [#37]

"racyję" masz dyrlo, nikt nie zauważy, że na urlopu nie miałam

Ale kadrowa w OP skrupulatna jest do bólu i pisma śle dyscyplinujące, hahaha

bea6301-03-2010 09:41:23   [#38]

a ja mam wyrzuty sumienia, Od tygodnia wychodze z pracy w róznych godzinach bo musze biegać na rehebilitację

a tam wszyscy chce po pracy. za każdym razem o innej godzionie i dzwonię do OP, ze mnie nie ma w placówce.

widzę,że chyba przesadziłam. 

dota c01-03-2010 13:56:56   [#39]
Przesadziłaś, ale za to jak ładnie ;))
sylwia01-03-2010 16:05:31   [#40]
;-)
Marek Pleśniar01-03-2010 23:01:27   [#41]
rozbestwisz op se
rzewa02-03-2010 11:33:06   [#42]

iw - idź na ten urlop i to szybko - jak będzie kontrola z PIP, to karę (5000 zł) zapłacisz z własnej kieszeni... tak, tak, karę za to, że dyrektor nie wykorzystał urlopu... 

:-)

iw02-03-2010 13:49:44   [#43]

O rany!! Nie mam teraz takiej kasy czyli już zaczynam szukać dni, w których może mnie nie być i pourlopuję w marcowym słońcu,hahaha

 :-))

UWAGA!
Nie jesteś zalogowany!
Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się!
Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum.
Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je.
Logowanie i/lub zakładanie konta.

strony: [ 1 ]