Forum OSKKO - wątek

TEMAT: Składki od uczniów
strony: [ 1 ][ 2 ]
maja33326-10-2009 12:40:02   [#01]

Co robić z nauczycielką, która nie bardzo ma ochotę zbierać różnorakie składki od uczniów.

Twierdzi,że powinien to robić pracownik szkoły (skarbnik) gdyż ona nie ma gdzie

przechowywać pieniędzy. I co zrobić jak jej zginą?

Pieniądze powinny być trzymane w szkole w szafie pancernej.

A jak jest u Was? Ja nie mam skarbnika, jest sekretarka. Ale ona przecież nie da rady

zbierać od 500 uczniów składek indywidualnie.

 

dyrlo26-10-2009 12:43:41   [#02]

A na co te składki?

U nas na Radę Rodziców - księgowa RR

Na ubezpieczenie, hmmmm tu wychowawcy skarbnikom pomagali i wpłacali księgowej RR, bo ubezpieczenie też rodzice załatwiają.

Innych składek od uczniów nie mamy.

Gaba26-10-2009 12:56:05   [#03]

jakie składki?

w kasie szkolnej mogą być gromadzone zgodnie z instrukcją kasową środki pienięzne z 2 kont szkolnych i to nie więcej niż mówi owa instrucja! ;-)

maja33326-10-2009 14:19:50   [#04]

Składki na wycieczkę, mleko, zdjecia, opłatę pielęgniarską, składka klasowa comiesięczna

1 zł, spektakle itp.

Kto ma to zbierać?

sorek26-10-2009 14:50:10   [#05]
Co to "opłata pielęgniarska"?
Spayk26-10-2009 15:36:18   [#06]

Dziwi mnie zdziwienie. składki są, niestety, pełno tego cholerstwa

Składki zwykle zbiera nauczyciel, a nie powinien, chyba mu nie wolno, przypomina mi się afera, chyba za JNP ministra Giertycha ze zbieraniem przez nauczycieli pięniędzy na podręczniki, było podejrzenie że zarabiają ogromne sumy na prowizji i zmuszją rodziców do kupowania. chociaż ta tym rodzice zyskiwali. Chyba wydał jakieś rozporządzenie że nauczycielowi nie wolno brać pieniędzy do ręki (lepkie rączki, czy coś).

Nie wolno ale musi. Napewno jest do tego jakies uzasadnienie że wramach 40 godzin... statutowych zadań...

A opieka pielegniarska? to też nie wiem, przypuszczam że jakiś organ łamiąc prawo każe zbierać na pielęgniarki.

rychoorychoo26-10-2009 16:23:33   [#07]

Ilekroć los "pokarał" mnie wychowawstwem, to zawsze jakimikolwiek składkami zajmowali się rodzice!

Polecam! Sprawdzone! Działało!

pamela26-10-2009 16:31:51   [#08]

Nie zawsze można liczyć na rodziców.

Można zbierać "dziennie" (np. na wycieczkę) i w zaklejonej koperice składać jako depozyt w szkolnej kasie aż się uzbiera wszystko. Niestety to zwykle spoczywa na barkach wychowawcy.

Gaba26-10-2009 17:07:12   [#09]
w szkolnej kasie zgodnie z przepisami winny się znajdować tylko pieniądze z budżetu szkoły lub ze środków specjalnych. Kasa nie może przyjmować depozytów.
wisza26-10-2009 18:59:05   [#10]
Gaba, w porządku, ale masz może jakieś rozwiązanie? Pani dojeżdża komunikacją miejską do pracy, czasem po zajęciech  jadąc do domu wiezie ze sobą sporą sumę pieniędzy. Nie dziwię się, że się obawia i nie chce wozić ze sobą pieniędzy. 
Gaba26-10-2009 19:04:44   [#11]
wiem i rozumiem Panią. Ale RR ma konto i część rodziców wpłaca od razu na to konto. Ludzie od ubezpieczeń przyjeżdżają także po częściowe wpłaty.
elkap26-10-2009 19:12:35   [#12]
Można w porozumieniu z RR wpłacać na ich konto każdą składkę rodziców, opłaty na ubezpieczenie i inne. Ale trochę mi ich szkoda, bo każda wpłata to operacja bankowa, która kosztuje. Dlatego wychowawcy zbierają, jak już uważają, że suma robi się niebezpieczna to przekazują za potwierdzeniem skarbnikowi RR, który wpłaca od razu większe kwoty na konto.
Gaba26-10-2009 19:23:41   [#13]
Są banki, które zwolniły RR od opłat. Mogę podać nazwę, ale najpierw powiadomię naszego Marka, bo szuka w naszym imieniu nieustannie sponsorów naszych różnistych spotkań.
dyrlo26-10-2009 20:20:13   [#14]
Też mam Bank, który moją RR z opłat zwolnił.
Gaba26-10-2009 20:25:11   [#15]
O!!! I to trzeba promować - jasność, przejrzystość i pieniądze RR odseparowane od kasy szkolnej. Może wartopo polecać takie banki?
dyrlo26-10-2009 20:39:43   [#16]
No właśnie mamy 2 banki, szkoła gdzie indziej a RR sobie rzepkę skrobie.
ania0326-10-2009 20:43:52   [#17]
Bank przechowa pieniądze, ale nauczyciel dalej zbiera i tu jest problem.
DYREK26-10-2009 22:20:43   [#18]

Nauczyciel nie musi i nie powinien zbierać składek.

 

 

Marek Pleśniar26-10-2009 22:39:51   [#19]

no wiesz, to dość płynna sprawa

rodzice nie mają czasu siedzieć i zbierać bo są w swojej pracy


DYREK26-10-2009 22:49:55   [#20]

to może inaczej

czy nie zbieramy (wymyślamy) zbyt dużo składek ?

 

Marek Pleśniar26-10-2009 23:11:12   [#21]

wiesz... to płynna sprawa:-))

--

gdy nauczyciel bardzo dużo działa, zabiera dzieciaki na wystawy, spotkania, gdzieś ciągle je włącza w jakieś działania, może faktycznie generować te składki a raczej składeczki po 3zł


jest i inna strona medalu;-)

nauczyciele, którzy uciekają od swego przedmiotu w pozorne działania typu wycieczka byle gdzie, np do makdonalda

byle nie musieć wymyślać lekcji

znamy takich i takich

i ogromną średnią większość

2katarzyna26-10-2009 23:16:35   [#22]

Przestańmy ubezpieczać młodzież, jeździć na wycieczki, chodzić do teatru, urządzać klasowe Mikołajki czy Opłatki? Nie wspomnę o bolesnym temacie - Studniówce. 

Nie da się odciąć całkiem od składek, jak się jest wychowawcą. Rzecz w tym, żeby to mądrze rozwiązać.

ania0326-10-2009 23:23:34   [#23]

W szkole ponadgimnazjalnej nie ma problemu zbierania składek przez nauczycieli, robią to sami uczniowie,

a studniówkę finansowo obsługują rodzice - wiem coś o tym pracowałam ponad 20 lat.

Nie wiem jak jest w gimnazjum - nie pracowałam

Jest problem w Szkole Podstawowej - wiadomo dlaczego...

walkiria5727-10-2009 00:12:15   [#24]

Ja tam nie wiem, ale mnie się wydaje, że nauczyciel jest od uczenia, a nie od zbierania składek, no, chyba, że chce coś skręcić...

To niech zbiera i się później  spójnie tłumaczy... Znamy takie sprawy, oj, znamy...


2katarzyna27-10-2009 17:02:18   [#25]
Takie insynuacje są obraźliwe. Jak wiesz Walkirio o jakichś przypadkach nieuczciwości, to powiadom prokuraturę. Zanim napiszesz bzdury na ogólnodostępnym forum, może się zastanów, jakie wnioski może wyciągnąć z twoich wypowiedzi osoba postronna. 
eny27-10-2009 17:26:16   [#26]

Walkirio ty jesteś nauczycielem, dyrektorem czy kim tam jeszcze ???? bo po twoich wypowiedziach nie wiem jak się ustosunkować ( nie wiem czy warto)



karolbuz27-10-2009 20:06:08   [#27]
Ubezpieczeniem uczniów zajmuje się referent d/s uczniowskich, drobne składki (takie po 1zł miesięcznie) na potrzeby klasy przyjmuje nauczyciel i rozlicza się z kwoty wg paragonów (trochę zaufania trzeba mieć do ludzi). Wpłaty na wycieczki potwierdzane są kp uznanym za wewnętrzny dokument rozliczenia wycieczki przez jej kierownika.
Gaba27-10-2009 20:23:49   [#28]
Widziałam trochę przykrych spraw jako szefowa komisji dyscyplinarnej, ale przede wszystkim znam nauczycieli, którzy świecą przykładem, a jak brakuje, to nierzadko dokładają ze swego. Zbieraniem pieniążków od dzieci wg mnie nie powinien się zajmować nauczyciel - pewnie jeszcze na lekcji ma zbierać? Nie - stanowczo odradzam. 
kasiek27-10-2009 20:57:50   [#29]
W pierwszym roku pracy skradziono mi pieniądze (podczas codziennych zakupów) ze składek uczniowskich. Niecałe 100 zł. Niby niezbyt dużo, ale zarabiałam wtedy 900 zł i robiłam jeszcze studia podyplomowe. Założyłam ze swoich pieniędzy, bo po pierwsze - nie wierzyłam, że znajdą kieszonkowca, po drugie - bałam się, że znajdą się tacy, którzy być może stwierdzą, że sobie te pieniądze przywłaszczyłam. Więc w sumie straciłam 200 zł. Od tego czasu zgadzam się na zbieranie składek tylko pod warunkiem, że zebrane pieniądze wraz z listą lądują przed moim wyjściem z pracy w sekretariacie i nie mam zamiaru się martwić, co się z nimi dzieje jak zamknę za sobą drzwi szkoły.
Gaba27-10-2009 21:56:40   [#30]
kasiek, oczywiście. Ale nie wolno przechowywać innych pieniędzy niż szkolne w kasie, a więc... kto powinien się opiekować takimi pieniędzmi? (ja wiem)
Adaa27-10-2009 22:00:17   [#31]

gaba, jak nie mozna?

nie mozna to np. w jednym pudełku w kasie, ale jak sobie np. RR kupi kasetkę i poprosi o przechowywanie w sejfie szkolnym to co sie stanie?


Gaba27-10-2009 22:02:23   [#32]
nie można - wszystkie kontrole sprawdzają stan kasy w kasie. 
Adaa27-10-2009 22:04:10   [#33]

a skąd będą wiedzieli (kontrola), że w kasie, w kasetce , jest kasa?

:-)

Gaba27-10-2009 22:05:47   [#34]
"kazują" se wszystko otwierać i sprawdzają dokumenty...
2katarzyna27-10-2009 22:08:26   [#35]
Wystarczy wstawić sejf czy szafę pancerną i nie nazywać tego kasą, tylko szafą... A w szafie to można trzymać różne rzeczy  (na przykład angielską królewnę)
Adaa27-10-2009 22:09:52   [#36]

no dokładnie:-)

kasa - to zupelnie cos innego , niż kasa - nazywana tu przez Gabę kasą, a przez wiekszość sejfem:-)

ania0327-10-2009 22:10:06   [#37]

A jak dojdzie do włamania i pieniądze zginą ?

Wtedy się wyda nielegalny "przechówek" w szkole. Ajjj...

Gaba27-10-2009 22:10:52   [#38]
dokładnie! Nasz Pani sekretarz nie chce cudzych pieniędzy!
DYREK27-10-2009 22:13:33   [#39]

Jeżeli w szkole jest kasa to jest także kasjer

lub osoba mająca w swoim zakresie czynności obowiązki kasjera (np. sekretarz szkoły)

i jest: Instrukcja kasowa

a w instrukcji kasowej  może być zapis  - depozyt

np.

"Gotówka przechowywana w kasie  w formie depozytu, podlegająca zwrotowi osobie prawnej lub osobie fizycznej, która depozyt złożyła, nie może być wykorzystana na pokrycie wydatków jednostki, jak również w celu uzupełnienia niezbędnego zapasu gotówki i nie jest wliczana do ustalonej ......"

 

Gaba27-10-2009 22:18:04   [#40]
u nas nie ma takiego zapisu. Jest konto rady rodziców i można bez prowizji na nie wpłacać. Powinien być kasjer rady rodziców...
Adaa27-10-2009 22:18:53   [#41]

kasa w kasie musi byc ewidencjonowana - to podstawa

jesli zatem, np. RR złoży na przechowanie/ depozyt swoja kasetkę i ma na to odpowiednie potwierdzenie i dokumenty ( no nie wiem , instrukcję, zgodę szefa jednostki, ksiegowej) to nie widze przeszkód by trzymać to w kasie(sejfie)

problem jest gdy kontrola znajdzie bizuterie, czeki lub inne nieewidencjonowane wartosci - wtedy może byc problem i podejrzenie, ze dostep do kasy maja nieuprawnieni

i tylko taki widze problem

Adaa27-10-2009 22:19:24   [#42]
o...Dyrka nie widziałam
Gaba27-10-2009 22:20:25   [#43]

;-)


Ps. ta biżuteria rozpaliła ma wyobraźnię, mam jakimś z odpustowym oczkiem

maja33328-10-2009 14:13:29   [#44]

Dzięki za tyle wypowiedzi w moim wątku. Ale i tak nie wiem co robić dalej.

Nauczycielowi nie wolno zbierać pieniędzy (pierwsza połowa każdej lekcji codziennie to zbiórka kasy i inne

problemy). Sekretarka nie ma czasu zbierać od każdego ucznia na każdą składkę. Trzeba by zatrudnić kasjera

tylko OP nie ma na to pieniędzy i nie interesuje go kto ma zbierać składki od uczniów.

A nauczyciele zwyczajnie się boją, że pieniądze im zginą. Sama wiem jak wygląda torebka nauczycielki - kilka

woreczków pełnych drobnych pieniądzy, opatrzonych karteczkami z napisami na co zbierają.

Ja nie widzę rozwiązania tego problemu.

Wioleta D28-10-2009 14:30:37   [#45]
Jeżeli zbierają nielegalnie ( bo im nie wolno) to niech w taki sam sposób je przechowują. Nie można z góry zakładać, że będzie włamanie. Ja też czasem zbieram od dzieci ( wyjazdy, bilety czy klasowe uroczystości). Mam małą kasetkę zamykaną na kluczyk i schowaną w szafie, która również jest zamykana. Szafa stoi w klasie. Jeszcze nigdy mi nie zginęły pieniądze.
maja33328-10-2009 14:34:14   [#46]
A jak można zbierać legalnie? I gdzie przechowywać legalnie?
Marek Pleśniar28-10-2009 14:52:06   [#47]
w torebce?
Gaba28-10-2009 14:55:10   [#48]

a może by rodzice pomogli - nieładnie wygląda pani nauczycielka zbierająca kasę! Przepadające pół lekcji - niezbyt... by nie powiedziec mocno nie w porządku! A może raz na miesiąc spotkania i poprzedzone informacjami pisemnymi do dzienniczków, że poprosimy, by się przygotowac na te i takie płatności, zbiera pani Ela, skarbnik klasowy... może tak? 

maja33329-10-2009 09:16:41   [#49]
Rodzice raz są a 100 razy nie ma. A pani jest zawsze. I niestety zbiera te wszystkie nieszczęsne składki. I dokładnie nosi je w torebce do domu. Potem jak trzeba za coś zapłacić to przynosi i płaci komu trzeba. Taka rzeczywistość.
Marek Pleśniar29-10-2009 23:25:55   [#50]

taka karma:-)

--

drobne składki na teatr czy większe na wycieczkę, jesli porzadnie policzone i rozliczone to żadne przestepstwo ani działalnośc lecz konieczność organizacyjna

nie dajmy się zwariować

strony: [ 1 ][ 2 ]