Forum OSKKO - wątek

TEMAT: lekcje biblioteczne
strony: [ 1 ]
Luńka14-08-2009 23:10:39   [#01]
Chciałam się dowiedzieć jak jest u Was z lekcjami bibliotecznymi, ile bibliotekarz planuje, czy jest jakaś pp, w jakl sposób są realizowane ?
Jacek14-08-2009 23:12:32   [#02]
nie ma na to pp.. wszystko zależy od tego co zostanie ustalone w szkole
wieet15-08-2009 19:42:43   [#03]
Dwie godziny w roku dla każdej klasy.
Ala15-08-2009 19:44:25   [#04]
wieet, a jakąś podstawę prawną do tego masz?
dyrlo15-08-2009 20:30:42   [#05]

U mnie nauczyciel bibliotekarz sam sobie określa "lekcje biblioteczne".

W klasach I zaprasza do biblioteki i czytelni, zapoznaje ze wszystkim, pokazuje jak korzystaś z katalogów.. itp

W klasach III omawia szczegółowo sposób tworzenia biblopgrafii, wspomaga polonistów (prezentacje na maturze).

W klasach II w ostatnich latach nie planowała a ja nic nie narzucam bo brak pp.

Ala15-08-2009 21:01:46   [#06]
no właśnie u mnie też bibliotekarz sam planuje
elkap15-08-2009 21:07:38   [#07]
Przed laty mieliśmy zwyczajowo w arkuszu organizacyjnym zaplanowane po 2 godziny na klasę ( w roku szkolnym). Były to godziny dodatkowo finansowane przez OP. Ale 3 lata temu OP doszedł do wniosku, że nie ma podstawy prawnej i te godziny zniknęły. Od tego czasu realizujemy je w ten sposób, że w przypadku nieobecności nauczycieli bubliotekarz realizuje taką godzinę z klasą w ramach swojego pensum. Każdego roku szkolnego udaje się zrealizować przynajmniej po 1 godzinie z każdą klasą.
dyrlo16-08-2009 08:38:32   [#08]
elkap - to mi wygląda na "zapchajdziurę". Myślę, że  nauczyciel bibliotekarz powinien mieć czas na przygotowanie się do lekcji, a o zastępstwach bibliotekarzy wiele już na forum było.
asia16-08-2009 09:29:32   [#09]

Podstawa do realizacji lekcji bibliotecznych:

5. Statut szkoły określa szczegółowo organizację biblioteki szkolnej i zadania nauczyciela bibliotekarza.

:))

===

dyrlo - a czemu na "zapchajdziurę"? Mi wygląda, że fajnie zorganizowane.


Malkontent16-08-2009 14:26:54   [#10]
W praktyce takie "fajnie zorganizowane" wygląda tak : przychodzę do szkoły i dowiaduję się, że za 5 minut wchodzę po raz kolejny do klasy x, bo właśnie znowu nie ma nauczyciela Y.Zero przygotowania do lekcji, zero materiałów dla uczniów i hajda do klasy.W między czasie 5 osób puka do zamkniętej biblioteki, a po szkole roznosi się fama, że ZNOWU BIBLIOTEKA ZAMKNIĘTA.Moja praca zaplanowana na ten dzień leży odłogiem, dzieciaki dobijają się do zamkniętej na przerwie biblioteki, bo mam jeszcze za Y dyżur na korytarzu.Dziękuję za takie fajnie zorganizowana. 
Zwojka16-08-2009 15:34:09   [#11]

informacja w widocznym miejscu - nl na zastępstwie, materiały zgromadzone wcześniej (przecież planujesz zajęcia w ramach edukacji czytel.medialnej więc w czym problem?) bezpośredni kontakt z uczniami w systemie klasowo-lekcyjnym... ja będąc nl- bibliotekarzem lubiłam zastępstwa (nawet te nagłe zapowiedziane przed lekcją)

AnJa16-08-2009 16:47:49   [#12]

malkontent jest przedstawicielem tej grupy pracowników oświaty, którzy uważają, że nauczyciele to najbardziej dyskryminowana grupa zawodowa w RP, a posrod nich najbardziej dyskryminowani są bibliotekarze

co jest tylko w polowie prawdą, bo ogólnie wiadomo, ze najbardziej dyskryminowaną grupą wśrod nauczycieli są dyrektorzy szkół

elkap16-08-2009 17:01:07   [#13]
Malkontent, lekcje biblioteczne, które bibliotekarz odbywa podczas nieobecności innych nauczycieli nie są "zapchajdziurą". Jak pisałam wyżej każda klasa miewa takich godzin jedną, sporadycznie dwie w roku szkolnym. Wierz mi, że mimo iż moja szkoła to tylko 6 pojedynczych klas, to nieobecności nauczycieli jest dużo więcej i nie tylko bibliotekarz chodzi na zastępstwa. Po to by mieć nauczycieli na ewentualne zastępstwa planujemy okienka wszystkim nauczycielom ( 1 - 2 godziny w tygodniu, w zależności od indywidualnego wymiaru nauczyciela). A gdy nie ma rady, to od łatania luk jest dyrektor. 
Zwojka16-08-2009 17:36:52   [#14]
jestem nl- bibliotekarzem od 2008 -dyrektorem więc zgadzam się z AnJa;) (co do dyskryminacji dyrektorów :))) ) z pozostałą częścią wypowiedzi, też się zgadzam:)
post został zmieniony: 16-08-2009 17:37:54
dyrlo16-08-2009 19:17:56   [#15]
asiu #09, tak mi to wygląda. Może często Malkontenta czytałam....
asia16-08-2009 22:17:13   [#16]

każdy zna praktykę, jaką zna;))

Malkontent, kto źle organizuje lekcje biblioteczne,  ma je źle zorganizowane:)

Takie rozwiązanie, o jakim pisze Zwojka proponowaliśmy tu jakiś czas temu i wielu dyrektorów i nauczycieli z lekcjami bibliotecznymi bałaganu nie ma;)

kikka17-08-2009 07:08:31   [#17]
U nas działa to na podobnej zasadzie jak u Zwojki. Z tym ,ze mamy umowę, że dzień wcześniej n-l bibliotekarz jest powiadomiony,że wchodzi za nieobecnego n-la. W ten sposób ma możliwośc przygotować się do lekcji, pzrygotować materiały- średnio w roku wypada tej edukacji czytelniczo-medialnej dwie godziny na klasę w pracowni komput, bibliotece lub klasie w zależności od potrzeb. Malkontent, początek roku szkolnego tuż, tuż. Porozmawiaj ze swoim dyrektorem, zamiast mieć poczucie bycia wykorzystywnym przez kolejny rok. Piszę to bez szczerze i radzę życzliwie, bo może twój dyr nie zdaje sobie sprawy z Twojego poczucia dyskomfortu. Po co ciągle być malkontentem:)
Malkontent17-08-2009 10:31:29   [#18]

Kiko, nie jestem żadną ciumcią, która tylko na forum oskka ma niewyparzony język.Temat wałkuję z dyrektorem przy każdej większej ilości zastępstw.Pierze leci, idą w ruch przepisy prawne w myśl których  KAŻDE BEZPŁATNE ZASTĘPSTWO JEST BEZPRAWIEM.Wystarczy przeczytać wykładnię MEN w tej sprawie.Naprawdę, nie jest tak jak myśli AnJa, że jestem użalającym się , wiecznie niezadowolonym neurotykiem.Wszystko zależy od formy: gdyby dyrekcja zwyczajnie od czasu poprosiła i zapytała, nie byłoby problemu z pójściem na zastępstwo, nawet bez kasy.Ale jeśli jest to poparte krzykami, w formie rozkazowo nakazowej, żle zorganizowane, bez liczenia się z moją podstawową pracą i obowiązkami, jeśl wszystkim oprócz mnie się za zastępstwa płaci i pani dyrektor również płaci sobie za dodatkowe godziny  to się człowiekowi odechciewa.Co ja siłaczka jakaś jestem?Tym bardziej, że moja stawka za godzinę jest najniższa w szkole.Trudno być dyrektorem, a jeszcze trudniej być przy tym człowiekiem, który potrafi zrozumieć innych i do nich dotrzeć.

asia17-08-2009 10:36:08   [#19]

a kto tu pisze o darmowych zastepstwach? Bo ja jakoś nie doczytałam się.

Malkontent, warto spokojniej podchodzić do zycia - najpierw spokojnie przeczytać, potem spokojnie pomysleć, a potem odpowiedzieć:)

kikka17-08-2009 14:26:22   [#20]
Malkontent, wiem,że nie jesteś ciumcią:)) Ostatnia rada: Poproś swojego dyrektora, aby wszedł na to forum i podaj mu (znajdź) tytuły wątków nt.lekcji bibliotecznych. Bo faktycznie, bezpłatne zastępstwa są bezprawne. A może przed radą przygotuj swój plan, harmonogram zajęć edukacji czytel.  (z przewidzianymi tak np.dwoma godzinami na klasę z konkretnymi tematami, zagadnieniami, treściami) i powiedz (w zaciszu gabinetu, lub jeśli wolisz na forum na radzie pedagogicznej, aby było zaprotokołowane) jakie Ty masz pomysły na tego rodzaju edukację. Ja, gdybym była Twoim dyrektorem, ucieszyłabym się,że mam chętnego do konkretnej pracy nauczyciela, i z pomysłami.
Malkontent17-08-2009 19:34:46   [#21]
Dyrekcja jest niereformowalna, logiczne tłumaczenia,  prośby , plany pracy z rozpisaaną edukacją czytelniczą zaowocowały planem 2 godzin okienek dziennie.I jak tu spokojnie podchodzić do życia?Asiu, jeszcze nie mam problemów z czytaniem ze zrozumieniem.Bo zakładam się, że ani elkap, ani pozostali za te godziny nie płacą.A jeśli się myle to przepraszam.
asia17-08-2009 19:38:57   [#22]

Jesli zakłada się, ze n-l biblioteki ma mieć dwie godziny w roku edukacji czytelniczej z każdą klasą, co jest celowe i ma sens, to wypracowanie tych dwóch godzin z każdą klasą nie jest zastępstwem.

takie pytanko - kto jest autorem tych logicznych tłumaczeń kierowanych do dyrekcji?


Malkontent17-08-2009 20:16:13   [#23]

Zakłada się.Nie ma żadnych przepisów mówiących o tym, ze to nauczyciel bibliotekarz ma realizować treści z edukacji medialnej i w jakim zakresie ma to robić.U nas treści rozpisane są pomiędzy informatyka, polonistę i mnie, także mam po jednej godzinie w każdej z klas pomijając klasy 1-3.Zresztą, jeśli dokładnie przeczytasz to co piszę bywa, że mam np. 6 zastępstw w semestrze z jedną i tą samą klasą.Swoją drogą, bardzo mi moją dyrekcję przypominasz : ten sam protekcjonalny sposób traktowania i  ta sama złośliwość.Przy takim nastawieniu, nawet najbardziej logiczne tłumaczenia nie będą brane pod uwagę.

AnJa17-08-2009 20:19:38   [#24]

też zawsze Asi to powtarzam- że jak moja dyrekcja Ona jest: protekcjonalny sposób traktowania i   złośliwość.

Ale przy takim nastawieniu nawet najbardziej logiczne tłumaczenia nie są brane przez nią pod uwagę.

asia17-08-2009 20:20:00   [#25]

a ona jest ładna?


asia17-08-2009 20:21:31   [#26]

znaczy - bo jak ładna, to nie przypominam

;)

(znaczy dyrekcja malkontenta;), bo Twoją, to znam i wiem:))

AnJa17-08-2009 20:21:40   [#27]

moja?

no, nie wiem - ale nie w moim guście jest

Małgorzata17-08-2009 21:32:21   [#28]

Asiu - miałam to napisać już przy wątku o 4-5 latkach w szkole, kiedy to dokonałaś egzemplifikacji absurdu, ale zrobię to teraz - i tak Cię kochamy :D

a sytuacje opisane przez Malkontenta zdarzają się - skoro jednak nie można zmienić postępowania dyrektora, to trzeba zmienić szkołę

asia18-08-2009 01:17:07   [#29]

:)))

===

Małgosiu, pamiętam ten absurd na sobie w trakcie jeziora;)

UWAGA!
Nie jesteś zalogowany!
Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się!
Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum.
Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je.
Logowanie i/lub zakładanie konta.

strony: [ 1 ]