Forum OSKKO - wątek

TEMAT: Bardzo pilne
strony: [ 1 ][ 2 ]
bogda418-04-2007 09:04:18   [#51]

faktycznie Wiesiu

 zdystansuj się do sprawy.

w #37 myślałam,że decyzje sądu, ale widzę że sprawa idzie w złym kierunku - udowadnianie czegoś co trudno udowodnić.Spokój i dystans do sprawy najlepszym doradcą.

urzędniczka18-04-2007 09:43:16   [#52]

Wiesiu!

Twój organ prowadzący (wójt) bez sensu ciągnie tę sprawę i do tego sprawę, która nie leży w jego kompetancjach, po pierwsze ze względu na zakres sprawy (jest to moim zdaniem sprawa dla nadzoru pedagogicznego - art. 33 ust. 1 pkt 6 u. o s.o.nadzorowi kuratora podlega przestrzeganie praw dziecka), a po drugie ze względu na organ właściwy do rozpatrywania skarg na kierowników gminny jednostek organizacyjnych. Zgodnie z art. 229 pkt 3 kodeksu postępowania administracyjnego organem właściwym do rozpatrywania takich skarg jest rada gminy a nie wójt (burmistrz, prezydent). Skargą powinna zająć się komisja rewizyjna, której tryb pracy , w tym tryb badania skarg, określa statut gminy. Przeważnie jest tak, że komisja rewizyjna powołuje zespół, który bada sprawę. Wójt może wyciągnąć konsekwencje dopiero po podjęciu przez radę gminy uchwały o zasadności skargi. Ktoś w Twoim OP po prostu nie potrafi rozwiązać tej sprawy, a chwiejność podsyca zacietrzewienie strony skarżącej.

Musisz się w tym temacie wyciszyć, bo inaczej na dłuższą metę nie dasz rady. Postąpiłaś słusznie w świetle prawa i własnego sumienia. Zostałaś postawiona w stan oskarżenia i to ogromny dyskomfort. I bardziej się denerwujesz tym jesteś "słabsza".

wiesia18-04-2007 16:45:34   [#53]

JETESCIE SUPER

 lepsi niz 2 prawników wynajetych przez op, którzy okazuje się nie znają KPA - przyznaje, że ja tam tez dawno nie zaglądałam i macie rację: spokój i jeszcze raz spokój - ide na piwo!
wiesia18-04-2007 19:36:29   [#54]

i wszystko jasne

W statucie gminy nawet 1 słowa nie ma na temat skarg.  W regulaminie organizacyjnym urzędu gminy sekretarzowi wpisano takie m.in. zadanie

  • Rozpatruje skargi i interwencje oraz wnioski dotyczące pracy kierowników nadzorowanych jednostek organizacyjnych oraz przedstawia wnioski  Burmistrzowi w tych sprawach. 

Skarga wpłynęła do urzędu, sekretarz zarejestrował i przekazał do rozpatrzenia dyrektorowi ZEAS.

wiesia20-04-2007 07:51:08   [#55]

jeszcze tylko jedno pytanie

czy miałam bezwzględny obowiazek poinformować rodziców o tym, że informuję  sad rodzinny o zaniedbywaniu obowiązków ii prosze o wgląd w sytuacje rodzinną (wg prawników powinnam na podstawie kpa)?
OLGIE20-04-2007 08:24:42   [#56]

ze względu na dobro sprawy... - nie, nie miałaś obowiazku, dlatego iż zachodziła obawa mataczenia i przeszkadzania sądowi, gdy rodzice są niewiarygodni... - dobre...

mozna tak ciagnąc i ciągnąc...

ale niepowazni ludzie z tych prawników...

wiesia20-04-2007 08:31:22   [#57]

Gaba

nawet bardzo dobre a co do prawników to cóż im szkodzi zarobić dodatkowy "grosz" a op płaci z publicznych pieniędzy .........
wiesia24-04-2007 19:17:52   [#58]
Cieszę sie, że niebawem odejde "na zasłużony odpoczynek - emeryturę" a jeszcze 3 lata temu nie wyobrażałam sobie, że mogłabym życ bez tej pracy. Nie piszę tego by kogokolwiek zniechęcać do bycia dyrektorm bo myślę, że w innych miejscach nie jest tak jak u nas. Prawnik, moim zdaniem jeden z najlepszy w naszym województwie (mam na myśli prawo oświatowe) wypowiedział się w ten mniej więcej sposób: skarga, zgodnie z kpa powinna w ciagu 7 dni być przesłana do ko bo dotyczy to ich kompetencji (uoso) i w tej sytuacji winno to być uczynione jak najszybciej, oczywiście z powiadomieniem rodziców i stosownym przeproszeniem za przekroczenie terminu (prawie 3 m-ce temu wpłynęła do op). stanowisko to poznał op i wyobraźcie sobie dalej brną znaczy będa zapoznawac rade gminy i powoływać komisje do zbadania. Poinformowałam swoich nauczycieli o sprawie i zaczęło się - napisali pismo, odwiedziły op i przyszły kobiety zszokowane postawą naszego nowego "włodarza". Usłyszałam tez opinię mojej wizytator - przecierz Pani odchodzi na emeryture niech op odpisze rodzicom, że już nie powierzoą Pani funkcji dyrektora - sparaliżowało mnie - nie potafiłam wydobyć z siebie słowa.
jxg24-04-2007 20:47:51   [#59]
"... CZŁOWIEK NIE ZOSTAŁ STWORZONY DO KLĘSKI,
CZŁOWIEKA MOŻNA ZNISZCZYĆ, ALE NIE MOŻNA GO POKONAĆ!"

Wiesiu walcz spokojnie do końca i nie poddawaj się!
ReniaB25-04-2007 11:25:55   [#60]

O tym

się glośno nie mówi, ale takie załatwianie spraw wchodzi w nasz zawód; często dyrektor jest "chłopcem do bicia" bo wszyscy myslą, że poczucie bycia DYREKTOREM wszystko wynagradza.

 Wiesiu jak będziesz w Lublinie, daj znać pójdziemy na kawę. Jesteś wspaniałym człowiekiem; miałaś odwagę podejmować decyzje ze względu na dobro dziecka; możesz być z tego dumna, trzymaj głowę wysoko i pamiętaj by dbać o siebie. Jeżeli nasze ciepłe myśli coś znaczą to wiesz że je masz.

wiesia17-05-2007 07:35:17   [#61]

Przypominam

się bo sprawa toczy się dalej a nawet nabrała rozpędu. Władza przesłała skargę rodziców do KO pod koniec kwietnia a wczoraj otrzymałam informację, że również do rady gminy i dziwnym trafem tuż przed wizytą przedstawiciela prasy, którego rodzice "nasłali" na władzę. Podobno ma sie sprawa zająć tez tv. Nikt z mediów jeszcze się do mnie nie zgłaszał, ale jeśli sie pojawią to mam zamiar z nimi rozmawiać - oczywiście razem z nauczycielami i rodzicami. Mamy zamiar również odwiedzić KO. Sama nie wiem, czy to właściwa strategia ale mam dość poczynań naszych władz i skarżących się rodziców.
Donda17-05-2007 09:30:06   [#62]
 O Boże! Współczuję Ci i trzymam za Ciebie kciuki. Jak to wszystko czytam, to aż strach być dyrektorem. Każdy może mu "dokopać", a swoją drogą, czy nie jest gdzieś zapisane, że organ prowadzący ma z urzędu występować w obronie swoich pracowników - tak mi się coś przypomniało. Pozdrawiam Cię serdecznie i nie daj się "zeszmacić".
wiesia17-05-2007 09:51:22   [#63]
 jest art. 63 - zmiany ostatnie w uoso ale nie bardzo wiem jak to ma być z jego realizacja
Donda17-05-2007 12:29:42   [#64]
 Art. 63 tak,  ale w Karcie Nauczyciela. Ty miałaś uprawnienia, aby występować do Sądu Rodzinnego, a teraz jesteś szykanowana przez rodziców, więc, moim zdaniem, organ prowadzący jest zobowiązany do obrony Ciebie, a nie "rozdrabniania sprawy" i "rzucania kłód pod nogi". Trzymaj się!!! Pozdrawiam.
Macia17-05-2007 13:00:31   [#65]

Wiesiu nie daj sie

to jakiś obłęd. Ludzie postradali zmysły. A twój op jest jakiś nie taki delikatnie mówiąc. Mam nadzieję że sie to szybko skończy dzięki twoim rozsądnym działaniom i poparciu życzliwych osób czego ci życzę z całego serca.
wiesia17-05-2007 20:34:07   [#66]

Dziękuje za ciepłe słowa

wybieram sie do KO (z delegacją) ale najpierw sie muszę umówić, zobacze co to da
wiesia18-05-2007 19:49:59   [#67]

Kwerulant sądowy, czyli różne oblicza pieniactwa

natknełam sie w necie na ciekawy artykuł - oczywiście cały czas zastanawiam się nad motywami postępowania matki (próbuje ją zrozumieć)bo to co "wyczynia" przechodzi ludzkie pojęcie

http://www.zielona-gora.po.gov.pl/ciekawostki.php?idt=78

jxg18-05-2007 20:17:40   [#68]
samo życie - takie przypadki niestety można spotkać
bogda418-05-2007 20:32:18   [#69]

Wiesiu

 nie zafiksuj się na tej sprawie, zostaw to, nie rozpamiętuj.
wiesia18-05-2007 20:42:46   [#70]
na szczęście to mój pierwszy i mam nadzieje ostatni przypadek, prawde mówiąc zaczynam się obawiać o swoje bezpieczeństwo - nie myślcie, że sobie coś uroiłam. Świadczą o tym treść i ton wypowiedzi matki w różnych instytucjach, urzedach a mnie ostrzegają kolejni życzliwi ludzie.
bogda418-05-2007 20:50:04   [#71]

zaczynam sie obawiać o swoje bezpieczeństwo...

 jakieś logiczne przesłanki,że jest tak jak mówisz? daj spokój, pogadaj o tym z kimś bliskim i nie popadaj w panikę.

wiesia18-05-2007 20:57:15   [#72]
logiczne przesłanki sa i ludzie naprawde mi życzliwi informują mnie (w tym koleżanka  psycholog)
wiesia21-05-2007 08:34:05   [#73]

Podpowiedzcie

czy ja mam prawo zwrócić się do OP o kserokopię skargi rodziców jaka na mnie wpłynęła?
emila21-05-2007 09:57:03   [#74]

wiesiu

po pierwsze:
zrób tak jak radzi bogda4 w #69  (nie zafiksuj się na tej sprawie, zostaw to, nie rozpamiętuj) i #72
(pogadaj o tym z kimś bliskim i nie popadaj w panikę)
po drugie:
nie patrzyłabym na prawo i zwróciłabym się do OP o kserokopię skargi rodziców jaka na mnie wpłynęła - bo jak mam się bronić nie znając konkretnych na piśmie złożonych zarzutów.
Lista zarzutów - i punkt po punkcie kontrargumenty. O ile będą to wogóle jakieś konkretne zarzuty.
po trzecie:
w #58 piszesz "Usłyszałam tez opinię mojej wizytator - przeciez Pani odchodzi na emeryture niech op odpisze rodzicom, że już nie powierzoą Pani funkcji dyrektora"
Rozumiem Cię doskonale, bo przeżyłam podobną sytuację "- sparaliżowało mnie - nie potafiłam wydobyć z siebie słowa." Ja też rozpaczałam i choć minęło 18 lat i rana się zagoiła, to blizna pozostała.
Posłuchaj pani wizytator. Jeśli postąpisz zgodnie z Jej radą, to sama będzie Cię potem bronić i pójdzie Ci na rękę.
Nie zawsze władza zwierzchnia może podwładnym wszystko powiedzieć.
Nie daj się wmanewrować w program tv. Redaktorzy szukają sensacji, a Ty walczysz o dobro dziecka i chyba nie jest Wam tym  razem po drodze.
po czwarte:
piszesz w #70 "a mnie ostrzegają kolejni życzliwi ludzie" - te ostrzeżenia niekoniecznie muszą być życzliwe dla Ciebie.

Gdybyś chciała szerzej ze mną porozmawiać to może na priva, na gg, a może na Skype albo po prostu telefonicznie ? Czekam na odzew i już piszę emaila ze swoimi danymi.

Trzymam za Ciebie kciuki i życzę przede wszystkim, żebyś nabrała do sprawy odpowiedniego dystansu. Nie zawsze jest najważniejsze by "Twoje było na wierzchu", czasami trzeba dla dobra sprawy zrezygnować z udowadniania swoich oczywistych racji za wszelką cenę.
Pozdrawiam i głowa do góry. Jutro będzie lepiej :-)
wiesia19-06-2007 17:37:43   [#75]

...

.
beera19-06-2007 18:27:06   [#76]
ech...
ewa19-06-2007 18:38:41   [#77]
eh życie...
Adaa19-06-2007 18:41:04   [#78]

mysle wiesiu,że powinnas napisac tam kilka słów, szkoda aby czytelnicy mieli tak zafałszowany obraz...

ale jak nie napiszesz, też bedzie ok...po prostu odetniesz sie od tego i już...czasami to najlepsze wyjscie...sama ocenisz

Marek Pleśniar19-06-2007 18:43:15   [#79]

obsmarują i tak i tak

fora internetowe to nie jest dobre miejsce na dochodzenie sprawiedliwości :-)

Adaa19-06-2007 18:45:33   [#80]

fora internetowe to nie jest dobre miejsce na dochodzenie sprawiedliwości :)

zapamietam:-)

wiesia19-06-2007 20:32:44   [#81]
dodam tylko, że ukazał sie tez artykul w gazecie - znacznie obszerniejszy, zawierający jeszcze wiele innych klamstw
wiesia23-06-2007 23:25:36   [#82]

Prośba do Marka Plesniara

Proszę, jeśli to możłiwe (nie znam się na tym) usuń z (#75) adres www który podałam do artykułu. Oczywiście przed wami nie mam tajemnic ale obawiam się, że na tym forum bywają też inne osoby...........
wiesia23-06-2007 23:44:33   [#83]

Marku

dziękuję za błyskawiczne spełnienie mojej prośby. Własnie pracuje nad sprostowaniem do tego artykułu.
wiesia16-07-2007 09:11:51   [#84]

Poradźcie co dalej?

Sprostowanie napisane, redakcja otrzymała 3 lipca i cisza tzn. nie ukazalo się.
jolkao216-07-2007 09:29:59   [#85]

Wiesiu – smutno mi jak czytam, chociaż szczegółów nie znam, myślę jak w 79, nie ruszaj prasy, nie dementuj.

 Chyba, że konkurencja na Twoim terenie chciałaby napisać coś pozytywnego o szkole. Opracuj materiał i przygotuj fotki- nie o Tobie o dzieciach.

Pozdrawiam.

wiesia17-08-2007 06:40:14   [#86]

Jeszcze raz poradźcie proszę

Jak wcześniej pisałam burmistrz przekazał skargę rodziców do rozpatrzenia  radzie miejskiej na poczatku maja. Rada tego jeszcze nie rozpatrzyła. Moje pytanie jest następujące: czy po 1 września rada będzie miała prawo zajmować się ową skargą jeśli ja jestem dyrektorem do 31 sierpnia?
AnJa17-08-2007 08:43:09   [#87]
tak

no bo strona jest właściwie szkoła
wiesia17-08-2007 08:57:35   [#88]
to w takim razie wobec której dyrekcji wyciągna konsekwencje (znaczy ukaraja bo tego domagaja sie skarżacy) starej czy nowej?
dyrlo17-08-2007 09:00:28   [#89]

Ale jak mają ukarać? Odwołają dyrektora z funkcji "za przekroczenie kompetencji". No coś Ty. Może uznają, że dyrektor zawinił ale nie jest już dyrektorem więc koniec sprawy. I życzę Ci żeby tak było.

Tego końca sprawy Ci zyczę.

AnJa17-08-2007 09:06:03   [#90]
nijak i jnikogo

rozpatrzą skarge- albo po mysli skarżącego albo nie po mysli

jeślio po mysli- no to jak napisno wyzej
wiesia17-08-2007 10:09:16   [#91]

Dyrlo

nie satysfakcjonuje mnie taka opcja bo mojej winy nie dopatrzyło się KO, prokratura to za co mnie moglby ukarac - radni nawet ze mną nie rozmawiali, nie rozmawiali tez z nauczycielami choć złozyli pismo do burmistrza w którym sie tego wręcz domagali.
dyrlo17-08-2007 10:37:42   [#92]

No wszystko rozumiem wiesiu, ale chciałam Cie pocieszyć. Życie jest takie piękne nie pozwól, żeby taka sprawa zatruwała Ci je tyle czasu.

Trzeba zapomnieć :-)

wiesia17-08-2007 15:59:46   [#93]
Dzięki za słowa pocieszenia ale chce odejśc ze świadomością, że wszystko zostawiam w najlepszym porzadku. Pracowałam wraz ze wspaniałym peronelem najlepiej jak potrafiłam, byłam inicjatorką integracji w naszym małym mieście. Rozpoczeliśmy w 1993 r, uczyliśmy się od innych, pomagaliśmy tym którzy sie do nas zwracali o taką pomoc. Udało mi się zarazić tą ideą wielu wspaniałych ludzi - wiem, że będą pracować dalej dla dobra dzieci. Nie wiem ale cos we mnie pękło..... Jednak zwrócę się z pismem do rady miejskiej z prośbą o zajęcje stanowiska w tej sprawie jeszcze w tm miesiącu - OP miało pól roku na wyjaśnienie jej dogłębnie.
AnJa17-08-2007 16:03:22   [#94]
a to juz inna kwestia

też bym tego nie zostawił - bo dla OP opłaca się schowac głowę w piasek
wiesia17-08-2007 16:32:15   [#95]
Moje OP boi się mediów - ja mimo wszystko nie. W 2 dni po ukazaniu sie artykułu redaktor pojawił się u mnie - oczywiście wywiadu nie udzieliłam na temat go interesujący natomiast wyraziłam wolę współpracy - chęc udzielenia wszelkich informacji na temat funkcjonowania przedszkola, po uprzednim uzgodnieniu terminu itd. Sprostowanie wysłałam a 1 sierpnia zadzwonił do mnie z prośbą o spotkanie 15-20 min.. Odmówiłam z uwagi na brak czasu zaś od 2 poszłam na urlop. O sprostowaniu twierdził że nic nie wie więc przesłałam mu 1 egz. Od tej pory się nie odzywał a ja tydzień temu wysłałam kolejne pismo do redaktora naczelnego. Oczywiście autor dyskutuje na forum na ten temat z czytelnikami i cóż dowiedział się sporo na ten temat a matka twierdzi, że ją "oczerniono". Odczekam jeszcze pare dni i chyba i ja zabiorę głos - zapytam co ze sprostowaniem?

UWAGA!
Nie jesteś zalogowany!
Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się!
Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum.
Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je.
Logowanie i/lub zakładanie konta.

strony: [ 1 ][ 2 ]