Forum OSKKO - wątek

TEMAT: Proszę poradźcie - trudna sprawa
strony: [ 1 ][ 2 ][ 3 ]
veronika03-12-2006 21:06:26   [#101]

Żadnej kary nie dostał!

Rzecznik nie wszął nawet postępowania dyscyplinarnego!!!

Pisałaś coś, .... "nie mają narzędzi..."  Co to k. jest??

A tu, jak dyrektor strzelił jakiegos po łepetynie, to ma złożyć dymisję?!

Jesli jest regulamin uczniowski, procedury postępowania z uczniem trudnym, kodeks pracy , kodeks  karny- to nie może byc KODEKSU ETYCZNEGO zawodu NAUCZYCIELA? Co oznacza w takim razie i jak interpretować art. 6 KN? Co to jest i na czym polega uchybienie godności zawodu nauczyciela? Czy tylko wtedy, gdy strzeli go w....?

Marek Pleśniar03-12-2006 21:22:33   [#102]

jeśli nauczyciel "napisał książkę, w której obraził nauczycieli, uczniów, dyrektora, OP. Opisane były też negatywne zachowania innych nauczycieli innej szkoły" to dalece złe byłoby ukaranie go za to

świadczyłoby o zupełnym niezrozumieniu wolności wypowiedzi

mamy wolość słowa?

chyba że napisałczłowiek pomówienia, oszczerstwa

ale wtedy nie jest prawdą że "nie ma narzędzi"

narzędzia są - pomówieni powinni wystąpić do sądu

veronika03-12-2006 21:30:54   [#103]
No, własnie. Nauczyciele nie chcieli prac brudów chodząc po sądach, że to nie etyczne, nie przystoi nauczycielowi -  tylko we własnym (nauczycielskim) środowisku.  A pomówienia były i to jeszcze jakie.... Wszyscy dziwią się zachowaniem ON. Dziwne to jakieś, bardzo.
Magosia03-12-2006 21:57:26   [#104]

Mam wrażenie,że czytałam tę książkę..

chyba - bo sprawa wydaje mi się bliska i znajoma i bardzo niedawna... i cóż- mam inne zdanie co do winy autora, a właściwie autorki.

Rzecz w sposobie patrzenia i kontekście..

Jeśli - jak piszesz - nauczyciele nie chcieli prać brudów publicznie..to dlaczego:Nauczyciele poczuli sie obrażeni i spowodowali zwołanie rady, przedstawiając zarzuty nauczycielowi X. Dyrektor złożył wniosek. Rzecznik dyscyplinarny wszczął postępowanie wyjasniajace.

Wszyscy dziwią się zachowaniem ON.

Cóż wiesz o wszystkich? Skąd ta pewność?

OLGIE04-12-2006 01:34:14   [#105]

na szczęście nie znam sprawy -noale fakt, co takiego musi zajśc, by człowiek od razu ksiązki pisał. Nie znam sprawy i nie chcę znać. Jeżeli jest ktos pomówiony, to do sądu. Od tego komisja dyscyplinarna nie jest i nie ma narzędzi.

Sąd by zbadał, jak było. Nie, że namawiam, ale może prowadzić sąd czynnosci procesowe, więc może coś tam może innego.

 

A tak naprawdę i w tym wszystkim, co tu jest pisane... warte jest zachowanie umiaru i spokoju, czego wam i sobie zyczę.

veronika04-12-2006 20:54:00   [#106]
Małgoś, nie jest to mozliwe, abyś  czytała tę książkę. Myslę, że miałabyś odmienne zdanie . Ktokolwiek ja czytał, nie rozumiał skąd w człowieku może być tyle jadu? Choć większość była pewna najwyższej kary, jednostki  wskazywały na: "... ostrzeżenie" z KN.Tymczasem-  nic.Wolno więc nauczycielowi pisać oszczerstwa, pomówienia.   Aaaa   cssoo- nie można?
Magosia04-12-2006 21:01:58   [#107]

Może zbieg okoliczności ?

Książka , która czytałam była wydana w tym roku, zarzut sprzedawania- rozprowadzania w szkole podobny, krytycznie o OP, dyrekcji, części nauczycieli. Była rada, dyrektor sprawę skierował do rzecznika, było postępowanie wyjaśniające, sprawę umorzono.

Dosyć dużo zbiegów okoliczności.

Różnica - ja w tej ksiązce czułam przede wszystkim czyjąś gorycz i poczucie niesprawiedliwości.

Może jednak o czym innym piszemy, nieważne.

Zazwyczaj każdy problem ma co najmniej dwa oblicza....

veronika04-12-2006 21:11:02   [#108]
Tak, zgadzam się. Każdy problem ma dwa oblicza. Nie jest to jednak powód, aby tak zachowywał sie nauczyciel. Znam te sprawę może nie w szczegółach, ale dość dobrze.  Takie bazgranie nie przystoi nauczycielowi! Nie chciałabym, aby uczył on moją córkę. Nauczyciel musi być kryształowy! Na pewno nie ma ludzi bez wad, ale takie zachowania w mojej ocenie dyskwalifikują nauczyciela! I zdania nie zmienię.
Marek Pleśniar04-12-2006 21:12:06   [#109]

przecież tu cały czas nauczyciele "bazgrzą" jak piszesz

że dyrektor żonę bije u nich w szkole itp;-)

Magosia04-12-2006 21:18:20   [#110]

Tak sobie zapytam...

Veroniko- co rozumiesz pod pojęciem kryształowy?

Czy - jeśli jesteś nauczycielem- to możesz tak o sobie powiedzieć?

Jeśli nie - to jakie wnioski?

I - jak rozumiesz słowo bazgranie? Możesz nie zgadzać się z poglądami autora, ale dlaczego od razu deprecjonujesz czyjąś pracę?

Tak sobie prowadzę rozmowę, bo czasem lubię dociekać sensu i sedna....

eny04-12-2006 22:01:46   [#111]

He he

że dyrektor żonę bije u nich w szkole itp;-)

Marku w gabinecie , sekretariacie  ;)))))))

veronika05-12-2006 20:38:10   [#112]

Kryształowy- znaczy bez skazy, z racji wykonywanego zawodu. Nauczyciel nie może swoim zachowaniem, postępowaniem świadomie demoralizować dzieci, które powierzyli mu pod opiekę rodzice.  

Dorosłej młodzieży można wytłumaczyć wiele kwestii, ale w szkole podstawowej- o , nie!

 Bazgranie [takie jak to] natomiast- proszę bardzo, do szuflady, ale nie dla ucznia,  i to z podstawówki... Wstyd wielki i to dla wszystkich nauczycieli! Choć może się tu mylę: każdy sam wystawia sobie świadectwo.

Magosia05-12-2006 21:25:44   [#113]

:-)

Pozwolisz Veroniko,że jeszcze podrążę...

Jeśli Nauczyciel musi być kryształowy!

a skoro:

Kryształowy- znaczy bez skazy, z racji wykonywanego zawodu.

To nasuwa się pytanie następne:

A czymże jest skaza?

 I jeszcze następne:

czy uważasz się za osobę bez skazy? Bo jeśli nie...to czy możesz być nauczycielem?

Wszak -

Nauczyciel musi być kryształowy!

I jeszcze to bazgranie-pisanie  mnie interesuje...

Bo - dlaczego to wstyd- i to dla wszystkich?

Ja się nie wstydzę, ja lubię pisać:-) A moi uczniowie lubię czytać:-)

Pozdrawiam z życzliwością, choć dociekliwość w tropieniu sensu słów złośliwością może lekko trąci:-)

veronika05-12-2006 21:41:20   [#114]
    Odpowiedź na Twoje pytania znajdziesz w zasadzie w moich postach.Ale jedno jeszcze wyjaśnię: inny nauczyciel, to dla mnie- prawie brat lub siostra, no, może cioteczna. Czy nie będzie mi wstyd i przykro, jeśli będzie zachowywać się skandalicznie? Czy może być to dla mnie obojętne? Jeśli tak, to będę bardzo  złą siostrą!  Dlatego takie zachowanie przynosi wstyd wszystkim nauczycielom! Pozdrawiam Cię Małgosiu, i życzę dużo szczęścia.
Magosia05-12-2006 21:52:41   [#115]

:-)

Mam trzy siostry nauczycielki - rodzone po mamie nauczycielce- i to chyba wyczerpuje moje rodzinne uczucia wobec nauczycieli. Co nie znaczy, że nomen-omen brać nauczycielska mi obojętna.

Czy mi będzie wstyd za innych? Chyba nie. Nie mam w zwyczaju zbawiać całego świata i obarczac się winą innych. 

Ale wracam do meritum naszej rozmowy: Jak rozumiesz sformułowanie : nauczyciel kryształowy, bez skazy?

I czy kryształowym się musi być od razu? Czy dopiero po stażu? A może jako dyplomowany człowiek kryształowieje?

A jak upadłem - bom człowiek - to co z moim nauczycielstwem ?

A jak kryształ podróbka? A jak skaza w bliznę się przemienia?

 I czy łatwo - patrząc w lustro- powiedzieć Ci przychodzi : jestem kryształ bez skazy?

zgredek05-12-2006 22:13:08   [#116]
magosiu w kryształowe patrząc musi być łatwe;-)
Marek Pleśniar05-12-2006 23:01:20   [#117]

No dobrze

ale jak jeden nauczyciel ma uczyć 8 milionów dzieci?

OLGIE06-12-2006 04:50:36   [#118]

1. Nie potrzeba nam ludzi kryształowych, bo będą nam stać na półkach i sie kurzyć.

2. Nie ma ludzi bez skazy - przestańcie z mrzonkami...

 

Nam potrzeba do szkół Ludzi, normalnych, ludzkich ludzi, nie przeginających, ale z całą osłoną człowieczeństwa, szanujących siebie i innych, szanujących prawo i jeszcze mających ten szlachetny ognik... ;-)))

Nie byłam, nie  jestem i nie będę kryształowa, nie chcę nawet - chcę być człowiekiem przyzwoitym. Mam zupełnie inny system wartości. Nawet, gdy się ktos w szkole wścieknie, zezłości, to także nic mu nie ujmuje się.

AnJa06-12-2006 10:31:20   [#119]
ponadto kryształy sie łatwo tłuką- i to jakoś tak kompletnie
veronika07-12-2006 15:11:57   [#120]
    Nie zamierzam i ja zbawiać całego świata, ale czuję się odpowiedzialna za to, co robię.To jasne, że mało jest ludzi bez blizn i ludzi szlachetnych...:-(
malmar1507-12-2006 19:32:26   [#121]

niestety,

"...mało jest ludzi bez blizn i ludzi szlachetnych..."

niestety, nie ma takich ludzi, bo wszyscy jesteśmy tylko ludźmi ze swoimi zaletami i wadami (i nasze blizny nie mają z tym nic wspólnego)

ja również (jak i wszyscy członkowie tego forum) czuję się odpowiedzialna za to co robię, czego uczę i jak wychowuję, jakim jestem pracodawcą i jaką koleżanką

nie chciałabym, aby ktoś stawiał mnie na piedestale, bo jestem tylko zwykłym człowiekiem (jak wszyscy na tym forum)

jeżeli ktoś jest człowiekiem kryształowym to chyba pomylił fora, nie lubię kryształów (mam do tego prawo), dla mnie kryształ to szkło, które robija się z wielkim hukiem na drobne cząsteczki

pozdrawiam
veronika07-12-2006 19:54:02   [#122]

Dla mnie natomiast, kryształ  jest symbolem szlachetności, prawości, czystości,  (przejrzystości), energii  i  optymizmu.

Spośród kamieni: nie lubię brukowców.

Adaa07-12-2006 20:03:32   [#123]

symbole,symbole...

najczesciej korzystaja z nich poeci i polonisci:-)

przy okazji drogich kamieni taka mała opowiastka :

Pewien bardzo wygłodniały i zmeczony kogut,grzebał w lisciach w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia.Nagle cos pod lisciem zablyszczało,okazało sie,ze jest to piekny diament..."Ech-westchnał zawiedziony kogut-dla ciebie zabijaja sie ludzie,płoną miasta,gina przyjaźnie,a dla mnie jestes mniej wart niz ziarnko grochu"

symbolika jest dobra na wszystko

Magosia07-12-2006 20:10:05   [#124]

Adaa ;-)

Ja - polonistka - lubię konkrety. Ale ja polonistka po mat-fiz .
Adaa07-12-2006 20:11:24   [#125]
jestes wtórna polonistką...nie liczy się;-)
Magosia07-12-2006 20:13:04   [#126]

:-)))

Nareszcie ktoś się na mnie poznał i nazwał:-)

Kupuję : wtórna polonistka :-)

UWAGA!
Nie jesteś zalogowany!
Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się!
Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum.
Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je.
Logowanie i/lub zakładanie konta.

strony: [ 1 ][ 2 ][ 3 ]