Forum OSKKO - wątek

TEMAT: pasionka???
strony: [ 1 ]
osia11-09-2006 17:37:51   [#01]
Podpowiedzcie, czy tzw. pasionkę wlicza się do okresu uprawniającego do nagrody jubileuszowej?
rzewa11-09-2006 17:43:55   [#02]

jak zaliczona do stażu pracy

to jak najbardziej

:-) (takiego określenia jeszcze nie znałam... u nas to łańcuchowe :-)))
osia11-09-2006 17:49:36   [#03]
rzewo, naprawdę nie słyszałaś?a ja naiwnie myślałam, że to ogólnopolskie powiedzenie. Ale AnJa na pewno słyszał ;). Łancuchowe też mi się podoba. No i dzięki temu dziwnemu słowu uzyskałam ekspresową odpowiedź. Gdybyś tak jeszcze mogła mi podać pp. bo chyba będę musiała przekonać kilka osób
Macia11-09-2006 17:52:39   [#04]

ja nie znam

możecie przetłumaczyc co to takiego
krystyna11-09-2006 18:01:38   [#05]

maciu,

dedukujemy,

łańcuch = krowa = pasienie = praca na roli ?

osia11-09-2006 18:02:49   [#06]
a jakże, o to właśnie chodzi ;)
rzewa11-09-2006 18:04:14   [#07]
pp zależy od tego czy to n-l czy prac. adm i obsługi.

Ale generalnie do nagrodzy jubileuszowej zalicza sie wszystkie okresy zaliczone do stażu pracy. Ponieważ pasionkowe się zalicza do stażu pracy na podstawie ustawy ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz.U. nr 54, poz. 310), zalicza sie równiez do jubileuszówki.

Patrz tu:
http://www.oskko.edu.pl/forum/thread.php?t=12337&st=0

http://www.oskko.edu.pl/forum/thread.php?t=7394&fs=0&st=0
AnJa11-09-2006 18:05:29   [#08]
krowa

krowa żre

latem krowa żre trawę

krowa jest głupia

głupią trza pilnować

pilnowanie to pasienie

pasienie jest łatwe

łatwe rzeczy można zlecić nieletnim

krowę pasie nieletnia latorośl  właściciela krowy

jesli latorośl po wyrośnięciu  poszła do pracy poza rolnictwem to okres pasienia od  16 roku życia do zakończenia szkoły, ale nie dłużej niż chyba 6 lat, po spełnieniu pewnych innych warunków, zalicza się do stażu pracy uprawniającego do niektórych  uprawnień pracowniczych

i ten okres nazywa się potocznie  jest pasionką

na Podkarpaciu krowie ograniczano swobodę pasienia się przy pomocy łańcucha - stąd tam nosi to nazwę łańcuchowe

zaliczanie pasionkowego do stażu pracy ma swoje głębokie uzasadnienie w szkole - między pasieniem a dzialalnością opiekuńczo-wychowawczą różnica bowiem niewielka jest
AnJa11-09-2006 18:06:21   [#09]
ups - spóźniłem się

to przez ten cholerny łańcuch - nie wiedziałem gdzie i jak go ując
Maelka11-09-2006 18:11:18   [#10]

AnJa

:-)))))))

osia11-09-2006 18:13:28   [#11]
rzewo - wielkie, wielkie dzięki. Dobrze, ze jesteś. AnJa - w pierwszej chwili myślałam, że to wiersz, ale cosik się nie rymuje. Ale miałam nosa, że Ty wiesz, o co biega
krystyna11-09-2006 18:21:55   [#12]

gdzie te łańcuchy  ???

spędziłam sporo czasu na bieszczadzkich łazęgach i całe krowie towarzystwo całkowitym luzem się tam pęta !

nie wiem nawet, skąd się te krowy na pastwisku biorą (może tam śpią...), ale żrą cały dzień same, do wodopoju = zalewu wchodzą same, po obiedzie wylegują się same, a potem słońce zachodziło i nie widziałam co się z nimi działo...

ani kawałka łańcucha, ani kawałka pastucha - ubiegającego się potem o stosowne świadczenia !

AnJa11-09-2006 19:23:26   [#13]
czyzbyś więc sugerowała, że te zaswiadczeni to pic na wodę?

i ze latorośl mieszkająca koło np. Sanoka a ucząca sie w Rzeszowie nie mogła codziennie tych krówek paść?

bo ja spotkałem się z przypadkami, że nawet dzienne studia w Krakowie mieszkańcowi Podlasia w codziennym doglądaniu ojcowskiego  inwentarza nie przeszkadzały
Gaba11-09-2006 19:24:46   [#14]
no tak, a u nas nie stac było na metal - więc było postronkowe... oj bido ty galucyjska...
AnJa11-09-2006 19:29:47   [#15]
słyszałem nawet, że w tej bidzie, kiedy i postronka nie było bo jedyny gacie podtrzymywac musia,  to się krowy po 3 ogonami wiązało - w ten sposób miało się też i pewność, że na podwórze sąsiada, między sztachetami, niepostrzeżenia dla pastuszka(zaczytanego np. w podręczniku do pnos) nie przemkną
jerzyk11-09-2006 19:37:27   [#16]
:-))))))))))))
AnJa11-09-2006 20:07:22   [#17]
u Was też?
...
przepraszam - głupawki dostaję, ae udało mi się przerzucić dane z rekrutacji do sekretariatu i stąd nosi mnie:-)

ale już spadam i się  ucze do jutrzejszych podstaw przedsiębiorczości:-(
Gaba11-09-2006 20:15:41   [#18]
a ja podpisuję rrriiiiiooooo i grh!!!
Gaba11-09-2006 20:17:06   [#19]
AnJa - nie trzeba trzech starczy trzy, tak barany się za nogę wiąże w Bieszczadach, ale to też Galicja...
miriamm911-09-2006 21:09:54   [#20]

jeśli to takie

oczywiste, to nie wiem dlaczego nie mam zaliczonej pasionki do stażu.
Chyba nie ma nic do rzeczy, że ziemię nabył mój tata, kiedy byłam w VIII klasie.
Jak to Wam zrobiono?
Zaznaczam kwity zgminy dalam do pracy i nic.
Macia12-09-2006 06:34:06   [#21]

dzięki za wyjaśnienia

nawet dobrze mi sie kojarzyło bom ja sama z tym łańcuchami chodziła w dzieciństwie. A ile ksiażek przy tym naczytałam a krowiny z sąsiedzkich pól pojadły to nikt nam tego nie odbierze tzn. mnie bo one juz dawno na rzeź poszły.

Miriamm9 żeby mieć doliczoną te pasionke do stażu pracy musiałas jeszcze przejąc gospodarstwo po rodzicach lub teściach.

UWAGA!
Nie jesteś zalogowany!
Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się!
Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum.
Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je.
Logowanie i/lub zakładanie konta.

strony: [ 1 ]