Forum OSKKO - wątek

TEMAT: ptasia grypa
strony: [ 1 ][ 2 ][ 3 ][ 4 ]
OLGIE20-05-2006 12:27:17   [#151]
Kiosk
Media
Stephena Foucart, Jean-Yves Nau/19.05.2006 06:00
Komu służy H5N1?
Niewykluczone, że już niebawem środki masowego przekazu zostaną oskarżone o wywoływanie w społeczeństwie nastrojów katastroficznych
Ptasia grypa okazała się wprost wymarzonym scenariuszem do medialnej telenoweli: ze stopniowaniem napięcia i pięknymi obrazami migrującego ptactwa w tle. Ale walka o widza lub czytelnika odsunęła na drugi plan ważniejsze, choć mniej widowiskowe problemy: ekonomiczne skutki epidemii i nielegalny handel drobiem.
Jak należy mówić o ptasiej grypie, tym zupełnie nowym zagrożeniu epidemiologicznym? Od roku media na całym świecie głośno rozprawiają na temat groźnej choroby zakaźnej ptaków, którą podejrzewa się o to, że w przyszłości wywoła śmiercionośną ludzką pandemię. I przy tej okazji raz po raz straszy się odbiorców wizją ogólnoświatowej katastrofy.

Ostatnio niektóre media zaczęły się poważnie zastanawiać, czy właściwie relacjonują to zjawisko. Niewykluczone bowiem, że już niebawem środki masowego przekazu zostaną oskarżone o wywoływanie w społeczeństwie nastrojów katastroficznych. Dlatego dziennik „Le Monde” zwrócił się do specjalistów oraz osób mających bezpośrednio do czynienia z nowym zagrożeniem sanitarnym i zapytał ich, co sądzą o dziennikarskich relacjach dotyczących ptasiej grypy.

fot. AP


„Uważam, że nie należy obwiniać dziennikarzy za rozpowszechniane przez nich informacje – mówi profesor Alain Goudeau, kierownik oddziału bakteriologicznego Centre Hospitalier Universitaire  w Tours. – Dla mnie prasa jest czymś w rodzaju pudła rezonansowego dla władczych i niekonsekwentnych polityków czy ekspertów. Umacniam się w tym przekonaniu obserwując szum medialny wokół ptasiej grypy i związanych z nią zagrożeń”.

Olivier Dehorter, ornitolog z Narodowego Muzeum Historii Naturalnej wypowiedział się w podobnym tonie. Wskazał przy tym na istotną rolę, jaką odegrała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w nagłośnieniu informacji o ptasiej epidemii. „Niektórzy naukowcy odnieśli nawet wrażenie, że WHO poświęca tyle uwagi wirusowi H5N1 ze względów finansowych – mówi Dehorter. – Budżet tej organizacji został bowiem w ostatnich latach poważnie uszczuplony. Dokumenty, jakie WHO przekazywała naukowcom, były zresztą o wiele mniej alarmujące niż jej komunikaty prasowe” – dodaje francuski ornitolog powołując się na opinie swoich kolegów.

Czy nadmierne nagłośnienie informacji o ptasiej grypie służyło manipulacji? „Początkowo było wiele zamieszania – opowiada François Moutou, epidemiolog z Francuskiej Agencji Bezpieczeństwa Sanitarnego Artykułów Spożywczych. – Lekarzy pytano o zagadnienia weterynaryjne, co doprowadziło do pewnej niejasności. Mylono pojęcia mówiąc równocześnie o chorobie zwierzęcej i groźbie pandemii wśród ludzi. Inne aspekty problemu całkowicie zlekceważono – na przykład ogromne kłopoty gospodarcze, jakie ptasia grypa spowoduje w biednych krajach”.

Za to inne zagadnienia zostały szeroko omówione w mediach. Dużo miejsca poświęcono roli ptaków wędrownych w przenoszeniu  choroby do Europy i Afryki. Zbyt dużo? „W pewnym momencie oczy wszystkich skupiły się na dzikim ptactwie, niemal całkowicie przysłaniając ewentualny ludzki udział w szerzeniu się choroby: legalny handel drobiem i jego przemyt – uważa Guy Jarry, były zastępca dyrektora Ośrodka Badań nad Biologią Ptasiej Populacji.

Czy to wina wyłącznie dziennikarzy? Nie tylko. „Rządy same domagały się ekspertyz na temat migracji ptaków i jej wpływu na rozprzestrzenianie się zarazy. Nie proszono o informacje dotyczące szlaków handlu drobiem czy też nieszczelności niektórych granic – zauważa Olivier Dehorter. – Przerzucenie winy na dziką faunę pozwala w pewien sposób się rozgrzeszyć. Rządy nie mają przecież wpływu na ruchy migracyjne dzikiego ptactwa…”.

Dlaczego ten „medialny majonez” tak dobrze się ukręcił? Bernard Vallat, weterynarz i obecny dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (OIE) wskazuje na swego rodzaju zbiorowy głód katastrofy. „Wspólne obawy przyczyniają się do resocjalizacji współczesnych społeczeństw skłaniających się ku indywidualizmowi – twierdzi. – Obawa przed wielkimi epidemiami, widmo dżumy i cholery wpisane są na dobre do zbiorowej pamięci. Każdy dziennikarz jest podatny na te lęki, bez względu na to, czy są one racjonalne, czy też nie”. A ponadto „redaktorzy naczelni wiedzą, co się dobrze sprzedaje” – dodaje Vallat.

Jakie są konsekwencje takich poczynań? To powszechne kojarzenie zwierzęcej choroby z groźbą pandemii wśród ludzi, wszechobecne w relacjach mediów, mogło początkowo skłonić wielu decydentów politycznych do wyasygnowania zbyt dużych środków państwowych na zapobieżenie potencjalnej pandemii. W efekcie zaniedbano inne inwestycje, niezbędne, by zapobiec i zwalczać chorobę u jej zwierzęcego źródła. (…)

Profesor Claude Got, francuski ekspert ds. bezpieczeństwa sanitarnego, uważa, że ptasia grypa „ma wszelkie cechy pozwalające stworzyć tasiemcowy serial z pobocznymi epizodami i dramatycznymi zwrotami akcji. „Wspomnienie epidemii z przeszłości, która pochłonęła więcej ofiar niż pierwsza wojna światowa, potencjalna zdolność wirusa H5N1 do przenoszenia się na ludzi, piękne ujęcia żywych ptaków, smutny widok martwych zwierząt, nieuchronne przemieszczanie się zarazy do Europy Środkowej i Afryki, zagrożenie hodowli przemysłowych – wszystkie te elementy pozwalają snuć przerażające wizje. Ale prawdopodobieństwo ich wystąpienia w przyszłości naprawdę trudno zbadać”.

Ale przecież nie o spektakl medialny tu chodzi. Słuszniej byłoby skupić się nad przygotowaniem do stawienia czoła epidemii: planowaniem prac nad szczepionką, określeniem właściwego stosowania leków antywirusowych oraz rozwijaniem międzynarodowej współpracy. (…)

„To jest oczywiście znacznie mniej spektakularne niż niepewność i niepokój, których łakną idące na łatwiznę środki masowego przekazu – stwierdza profesor Got. – Media, domagające się bezpieczeństwa sanitarnego zapominają, że równocześnie właściciele samochodów z silnikami o niepotrzebnie gigantycznej mocy rozbijają się, marnują paliwo i zanieczyszczają środowisko naturalne, zadymiają nas palacze, a producenci pochłanianych przed telewizorem chrupek (pięknie opakowanych, z nieczytelnym składem) tuczą i rujnują zdrowie ludzi wiodących siedzący tryb życia”.
« 1/1 »
OLGIE30-03-2007 20:26:59   [#152]

nie ma w tym roku, czy co...

?

jakos brak mi do czytania... nie ma tych łabędzi pozdychanych, więzionych a to tu a to tam?

Żal...

Marek Pleśniar30-03-2007 20:42:29   [#153]

nie trzeba daleko szukać

- wielkie tytuły prasowe o mordercach w Gdańsku

OLGIE30-03-2007 20:47:55   [#154]
ja o grypie... pouczeniach sanitarnych, apelach... cudach jajach niewidach...
Marek Pleśniar30-03-2007 20:53:37   [#155]

no i najlepsze - sepsa

rozmawiałem z lekarką niedawno

sepsy nie ma więcej niż było to zawsze

rok, 10, 20 lat temu - było tego tyle samo

ale dziennikarze odkryli nowe źródło sensacji

co więcej są - co sensacjonośni - nieukami

OLGIE30-03-2007 21:03:33   [#156]
spesacjoności oni są...

UWAGA!
Nie jesteś zalogowany!
Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się!
Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum.
Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je.
Logowanie i/lub zakładanie konta.

strony: [ 1 ][ 2 ][ 3 ][ 4 ]